Rynek piwa w Polsce notuje wzrosty. Miniony rok pokazał też zmianę upodobań Polaków

/ pixabay.com/CC0/manfredrichter

  

W Polsce wypija się ok. 97 litrów piwa na osobę, co daje czwarte miejsce w Europie. Nasz kraj z 300 browarami jest czołówce producentów piwa w UE - wynika z informacji firmy Deloitte. 2 sierpnia przypada Międzynarodowy Dzień Piwa i Piwowara.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2018 roku zostało wyprodukowanych 40,93 mln hektolitrów piwa, o 2,6 proc. więcej niż w 2017 roku. Rośnie także sprzedaż tego trunku, w ub.r. zwiększyła się o 4,1 proc. Według danych firmy badawczej Nielsen, w ubiegłym roku jej wartość wyniosła 16,8 mld zł, tj. o 7,7 proc. więcej niż rok wcześniej.

Deloitte zawraca uwagę, że w minionym roku uwidoczniła się tendencja zmiany upodobań Polaków. Znacznie więcej konsumenci kupują piw niskoalkoholowych i bezalkoholowych, ich sprzedaż w ujęciu wartościowym wzrosła o prawie 80 proc.

Branża piwowarska w Polsce ma ogromny wpływ na otoczenie gospodarcze. Z ostatniej analizy Deloitte (wykonanej na zlecenie ZPPP Browary Polskie) wynika, że w 2017 r. piwowarzy wydali na materiały i usługi 6,5 mld zł, z czego 5,8 mld zł zostało u polskich producentów.

- To pokazuje, że 90 proc. pieniędzy wydanych na zakup, w tym m.in. opakowań, usług profesjonalnych i marketingowych, surowców z branży rolniczej i przetwórstwa spożywczego zostało nad Wisłą. W sumie branża wygenerowała w 2018 r. 19,4 mld zł wartości dodanej

 - zauważa dyrektor Deloitte Rafał Rudzki.

W browarach zatrudnionych jest ok. 9,3 tys. osób, ale jeśli doliczy się miejsca pracy w branżach powiązanych z browarnictwem, przede wszystkim w handlu, rolnictwie i przetwórstwie spożywczym oraz sektorach hotelowym i gastronomicznym, całkowita liczba miejsc pracy związanych z piwem sięga 157,5 tys. Jak obliczyli eksperci Deloitte, na każde miejsce pracy w browarze przypada niemal 16 stanowisk pracy w gospodarce, a łączny wpływ branży na dochody Polaków to 5,6 mld zł.

Branża jest także istotnym źródłem wpływów do budżetu państwa z tytułu podatków i opłat. Rocznie to ponad 11 mld zł.

Wartość inwestycji w branży w okresie dwóch poprzednich lat wyniosła ok. 13 mld zł. 80 proc. tej kwoty to wydatki związane z zakupem nowych maszyn i urządzeń, 20 proc. to nakłady na modernizację lub budowę budynków i lokali. Trzy największe grupy piwowarskie w Polsce przeznaczyły na inwestycje około 233 mln zł w 2017 roku - informuje Deloitte. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Jest akt oskarżenia wobec brata Bieńkowskiej. Grozi mu do 15 lat więzienia

/ Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Prokuratura Okręgowa w Katowicach sporządziła akt oskarżenia wobec Jarosława M., brata b. komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej. Zarzuca się mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

"Prokuratura Okręgowa w Katowicach wydała akt oskarżenia wobec Jarosława M., brata b. komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej – dowiedział się portal tvp.info. Zarzuca się mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Aktem oskarżenia zostało objętych łącznie pięć osób. Grozi im kara pozbawienia wolności do 15 lat"

- czytamy na stronie portalu tvp.info.

[polecam:https://niezalezna.pl/294042-bienkowska-i-jej-maz-wezwani-do-prokuratury-beda-zeznawac-ws-dzialalnosci-grupy-przestepczej]

Prokuratura zarzuciła oskarżonym udział w zorganizowanej grupie przestępczej, działającej od października 2012 r. do grudnia 2018 r.

"Grupa miała się dopuścić szeregu przestępstw, w tym przestępstw gospodarczych, przestępstw korupcyjnych, wyłudzeń kredytów, wyłudzeń dotacji z budżetu państwa i funduszy unijnych, innych oszustw oraz przestępstw skarbowych. Grupa miała także wprowadzić do obrotu finansowego środki pochodzące z korzyści związanych z popełnianiem przestępstw w kwocie nie mniejszej niż 347 tys. zł"

- czytamy.

Według portalu, oskarżeni mają odpowiadać za przestępstwa: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, powoływania się na wpływy, oszustwa, prania brudnych pieniędzy, działania na szkodę wierzycieli, poświadczania nieprawdy w dokumentach, przedkładania nieprawdziwych dokumentów w celu uzyskania kredytów, działania na szkodę spółki.

"Samemu Jarosławowi M. przedstawiono zarzuty m.in. niekorzystnego rozporządzenia kwotą ponad 1,4 mln zł. M. miał wprowadzić w błąd Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w Warszawie i wykorzystać niezgodnie z przeznaczeniem wsparcie finansowe na dofinansowanie spółki Śląskie Towarzystwo Handlowe Kupiec S.A. i spłatę zadłużeń tej spółki"

- czytamy.

Jak pisze portal, zarzuty wobec M. dotyczą także "podejmowania czynności, mających na celu udaremnienie lub znaczne utrudnienie stwierdzenia przestępczego pochodzenia środków w kwocie ponad 11,2 mln zł". Pieniądze te miały stanowić korzyść z przestępstw popełnianych przez grupę. Grupa miała "wyprać" co najmniej 347 tys. zł - napisano.

Oskarżonym grozi kara pozbawienia wolności do 15 lat.

Portal przypomniał, że na początku marca br. CBA zatrzymało sześć osób, m.in. w sprawie wyłudzenia 2 mln zł na szkodę Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Wśród zatrzymanych był brat komisarz UE Elżbiety Bieńkowskiej, Jarosław M. Kolejnym z zatrzymanych był Lech B., były asystent Bieńkowskiej w czasach, gdy była ona senatorem. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, tvpinfo.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts