Zimno i sinice, za to lepsze ceny. Hotelarze narzekają, turyści mają w czym wybierać

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/ToryYu1989/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Najpierw niskie temperatury i opady w całym kraju, teraz jeszcze sinice nad morzem. Wakacyjna pogoda ostudziła – dosłownie – oczekiwania hotelarzy i zapał Polaków do wypoczynku na rodzimych plażach. Liczba rezerwacji w ostatnich tygodniach przyrasta wolniej niż zakładano, ale też mniej wzrosły ceny – wynika z sezonowej analizy przygotowanej przez Noclegi.pl na półmetku wakacji. Są za to dobre wiadomości dla dopiero planujących wakacje – nadchodzi kolejna fala upałów, a ceny są niższe niż zakładano.

„To żadne odkrycie, że polska branża turystyczna jest mocno uzależniona od pogody, ale ostatnie sezony rozbudziły apetyty właścicieli obiektów wypoczynkowych. Wczesne prognozy długoterminowe pozwalały spodziewać się więcej, tymczasem zamiast spodziewanej fali upałów mieliśmy niskie, nawet jak na polskie warunki, temperatury i sporo opadów”

– mówi Agnieszka Wirkowska z portalu Noclegi.pl i dodaje, że skutki załamania pogody najlepiej obrazuje liczba rezerwacji w najpopularniejszych wakacyjnych regionach.

Już na przełomie czerwca i lipca, kiedy prognozy synoptyków nie były optymistyczne, turyści zarezerwowali w Kołobrzegu o połowę mniej noclegów, niż w przedostatnim tygodniu czerwca. Kiedy jednak w drugim tygodniu wakacji synoptycy przewidywali słoneczne niebo, liczba rezerwacji wzrosła o 25%. Podobnie było w Trójmieście, gdzie dodatkowo po pochmurnym tygodniu pojawiły się sinice, które odstraszyły Polaków przed wyjazdem nad morze. Liczba rezerwacji spadła o 20%.

Także w górach pogoda nie dopisała. W Zakopanem liczba rezerwacji spadła o ponad 33% w drugim tygodniu lipca, a to ze względu na utrzymujące się opady deszczu i niskie temperatury”

– mówi Wirkowska.

Lepiej sytuacja wygląda w przypadku dużych miast, które tak jak Kraków mniej narażone są na zmianę nastrojów turystów ze względu na bogatą ofertę turystyczną, niezależną od pogody. Aż co dziesiąty użytkownik Noclegi.pl zarezerwował na krótszy lub dłuższy wakacyjny pobyt pokój w Krakowie.

Ale są i dobre strony: niższy popyt to lepsze oferty i niższe ceny.

„Właściciele obiektów liczyli, że w szczycie sezonu wypoczywający będą skłonni zapłacić nawet 30% więcej niż w końcówce czerwca, tymczasem jedynie Kraków i Sopot są na tyle popularne bez względu na pogodę, że średnie ceny w lipcu wzrosły tam o 20%” – wylicza Wirkowska i zapewnia, że spóźnialscy, którzy dopiero planują wakacje będą mieli w czym wybierać. Tym bardziej, że stając do nierównej walki z pogodą obiekty noclegowe rozbudowują swoją ofertę o usługi wellness i SPA, stawiają na dodatkowe atrakcje w obiekcie, a także kuszą zniżkami za rezerwację last minute lub na dłuższy pobyt.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Portal "Wyborczej" musi zamieścić sprostosowanie - orzekł sąd. Chodzi o publikację o rejestrze pedofilów

Zdjęcie ilustracyjne / Filip Blazejowski, Piotr Galant/Gazeta Polska

  

Portal wyborcza.pl musi zamieścić sprostowanie nieprawdziwych informacji o tzw. rejestrze pedofilów. Wczoraj przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie zakończył się prawomocnie proces wytoczony portalowi "Gazety Wyborczej" po kłamliwej publikacji na temat rejestru.

Sąd Apelacyjny oddalił apelację w sprawie o nakazanie publikacji sprostowania. W związku z tym redaktor naczelny wyborczej.pl jest zobowiązany do opublikowania na tym portalu, w terminie 3 dni roboczych (tj. do 21 stycznia 2020 roku), sprostowania o następującej treści:

„SPROSTOWANIE. Nieprawdziwa jest informacja podana w dniu 7 września 2018 r. w artykule „Księża wyjęci z rejestru pedofilów. Dlaczego?”, że księży nie ujawniono w rejestrze. Nie mam żadnego wpływu na publikowane w nim dane, zaś wpis w rejestrze uzależniony jest od rodzaju popełnionego przestępstwa, a wykonywany zawód, czy przynależność do grupy społecznej nie mają żadnego znaczenia. Zbigniew Ziobro”

Sprostowanie ma związek z zawierającą nieprawdziwe informacje publikacją z 7 września 2018 roku, zamieszczoną na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej” oraz na portalu Wyborcza.pl. Publikacje zarzucały Ministerstwu Sprawiedliwości, że rejestr pedofilów chroni księży skazanych za pedofilię. Artykuł zawierał kłamstwa i insynuacje, że księża są „wyjęci z rejestru pedofilów”.

W rzeczywistości zamieszczenie w rejestrze, zarówno w części jawnej, jak i niejawnej, zależy tylko i wyłącznie od kwalifikacji czynu dokonanej przez sąd i zawartej w wyroku. Nieprawdą jest, że rejestr stworzono w taki sposób, by nie trafiali tam księża pedofile. Rejestr funkcjonuje w sposób automatyczny – trafiają tam skazani na podstawie wyroków sądów, konkretnych artykułów i paragrafów Kodeksu karnego, zgodnie ze ściśle określonymi przepisami ustawy z 13 maja 2016 r. o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym, na mocy której wprowadzony został Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym. Nie miała i nie ma tu żadnego znaczenia profesja skazanego czy przynależność do jakiejś grupy społecznej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts