Warmia i Mazury - "krainą tysiąca jezior"

/ Milosz_Karski

  

Warmia i Mazury nazywane "krainą tysiąca jezior", to szczególne miejsce, pełne bogactw naturalnych i śladów burzliwej historii Polski. To kraina jezior, rzek, gotyckich zamków, malowniczych portów i krajobrazów.

Największym jeziorem w Polsce jest Śniardwy, o powierzchni aż 113,8 km2, najdłuższym jest Jeziorak, którego długość to ok. 27,45 km. Na Mazurach jest  około  2 600 jezior.

Wieś Żywkowo (nazywana Wioską Bocianią), zamieszkała przez 25 osób, co roku odwiedzana jest przez około 100 bocianów, których na koniec sezonu wylatuje dwa razy tyle. W Żywkowie działa również Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. Aby obserwować polujące bociany, wytyczona została specjalna ścieżka edukacyjna pomiędzy Żywkowem a Toprzynami oraz wybudowano obserwacyjna wieżę.

Na terenie województwa warmińsko-mazurskiego znajduje się punkt, gdzie schodzą się trzy granice państwowe: Polski, Litwy i Rosji. Jest to także najbardziej wysunięty na północny-wschód punkt województwa.

W Puszczy Boreckiej żyje druga pod względem liczebności, wolnościowa populacja żubra w Polsce. Żubry żyją tu od 1956 roku, czyli momentu założenia Ośrodka Hodowli Żubra. W roku 1977 rozpoczęto hodowlę na wolności po tym jak stado uciekło do lasu podczas remontu ogrodzenia. Żubry można oglądać w pokazowej zagrodzie z pomostem widokowym w Wolisku.

W miejscowości Zimna Woda wybudowano w 2004 roku kamienny kościół, którego wystrój w całości (prócz prezbiterium) nawiązuje do tradycji myśliwskiej. Wewnątrz na ścianach i nad ołtarzem wiszą poroża, z których zrobiono także żyrandole.

Leśniczówka Pranie była ulubionym miejscem Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Powstało tu wiele utworów, mówiących o pięknie krajobrazu mazurskiego. Dziś w leśniczówce mieści się m.in. muzeum poświęcone poecie.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Historyczny wyczyn i zwycięstwo Jagiellonii z Wisłą Kraków

Jesus Imaz / fot. jagiellonia.pl

  

Po trzech bramkach eks-wiślaka Jesusa Imaza Jagiellonia pokonała w piątkowy wieczór w Białymstoku Wisłę Kraków 3:2. Według statystyków, wyczyn hiszpańskiego gracza, to pierwszy hat-trick dla Jagiellonii w historii jej występów w Ekstraklasie. Dał mu pozycję samodzielnego lidera w klasyfikacji strzelców.

Przez blisko pół godziny pierwszej połowy mecz toczył się z lekką przewagą Wisły. Goście dłużej mieli piłkę, dobrze odbierali ją Jagiellonii w środku boiska, udawało im się też zepchnąć białostoczan do głębokiej defensywy. Mimo takiej gry, praktycznie nie zagrozili jednak bramce gospodarzy, jeśli nie liczyć niecelnego strzału Vukan Savicevica czy podobnego uderzenia z rzutu wolnego Jakuba Błaszczykowskiego, który rozegrał całe spotkanie.

W 28. min Jagiellonia powinna zdobyć bramkę, ale jej kapitan Taras Romanczuk przestrzelił ze środka pola karnego. Dokładną piłkę z prawej strony zagrał mu Bartosz Bida. W 32. min z tej samej strony dośrodkował Jakub Wójcicki, Jesus Imaz próbował sprytnego strzału piętą, ale piłka minęła prawy słupek bramki Wisły.

Bohater wieczoru w Białymstoku

Minutę później Hiszpan zapisał na swoje konto gola. Martin Pospisil odebrał piłkę obrońcy Wisły Davidowi Niepsujowi, Marko Poletanovic podał dokładnie do Imaza, a ten płaskim technicznym strzałem z pola karnego dał prowadzenie Jagiellonii.

Pięć minut później było już 2:0. Po kontrze, kolejny były wiślak w barwach Jagiellonii, Słowak Martin Kostal, zagrał do Imaza w pole karne dokładnie tam, gdzie ten oczekiwał na piłkę i Hiszpan znowu pokonał Michała Buchalika.

Wyglądało na to, że Jagiellonia kontroluje sytuację, ale tuż przed przerwą padł gol kontaktowy. Piłka nieco przypadkowo przeszła między obrońcami gospodarzy, a Paweł Brożek nie pomylił się w sytuacji sam na sam z Damianem Węglarzem. Sędzia Tomasz Kwiatkowski gola uznał po analizie VAR sprawdzając, czy w czasie akcji poprzedzającej bramkę zagrał ręką Niepsuj.

Druga połowa zaczęła się grą "akcja za akcję". W 51. min białostoczanie mieli kontrę trzech na dwóch, ale nie zdołali zakończyć jej strzałem. W 66. min znowu do bramki Wisły z jej pola karnego trafił Imaz, kończąc składną akcję z udziałem m.in. Martina Pospisila.

Dla Wisły w końcówce trafił 16 letni Aleksander Buksa

W 85. min z dużym szczęściem Jagiellonia obroniła się przed stratą bramki. Po rzucie rożnym Węglarz odbił strzał Brożka, a dobitka Aleksandra Buksy nie trafiła do siatki tylko dzięki ofiarnej interwencji Patryka Klimali. W 90. min 16-letni Buksa wpisał się jednak na listę strzelców. Znowu strzelał Brożek, bramkarz Jagiellonii odbił ten strzał, a młody napastnik, mimo asysty obrońców Jagiellonii, zdołał obrócić się w polu karnym i strzelić piękną bramkę.

                                      

Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków 3:2 (2:1)

Bramki: 1:0 Jesus Imaz (33), 2:0 Jesus Imaz (38), 2:1 Paweł Brożek (44), 3:1 Jesus Imaz (66), 3:2 Aleksander Buksa (90).

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów 12 251.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl