Największe lotnisko Belgii do koszenia trawy zatrudniło... owce. Chodzi o ekologię

/ 9883074

  

Największe lotnisko Belgii w podbrukselskim Zaventem „zatrudniło” kilkadziesiąt owiec do zjadania trawy na swym terenie. Władze portu tłumaczą, że takie rozwiązanie jest bardziej przyjazne dla środowiska niż używanie kosiarek, a także zwiększa bioróżnorodność.

Lotnisko Zaventem jest jedną z kilku firm i instytucji publicznych w Belgii, które zdecydowały się wykorzystywać zwierzęta gospodarskie, zazwyczaj owce lub kozy, do pielęgnowania trawników na swoich terenach.

Rzeczniczka brukselskiego lotniska Anke Fransen powiedziała radiu VRT, że chociaż strzyżenie trawników kosiarką zajęłoby mniej czasu, to władze lotniska zdecydowały się na ekologiczne rozwiązanie i stawiają na owce.

„Robimy to, aby zwiększyć różnorodność biologiczną”

– powiedziała. Jak wyjaśniła, użycie owiec na danym terenie prowadzi do pojawienia się tam nowych gatunków roślin i traw.

Fransen przekonywała, że owce nie boją się hałasu związanego z lądującymi i startującymi samolotami. „Dla nich liczy się to, że mają wystarczająco dużo jedzenia i że to jedzenie jest smaczne” – tłumaczyła.

Zwierzęta wypasane są wokół bariery akustycznej lotniska. „Nasza bariera akustyczna to rodzaj wzgórza, a owce lubią wypasać się na wzgórzach” – dodała rzeczniczka w rozmowie z VRT.

Owce pozostaną na lotnisku przez kolejne trzy tygodnie i powrócą po raz drugi już jesienią.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Dwulatek w oknie życia

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/cherylholt

  

Niespełna dwuletni chłopiec został znaleziony w oknie życia prowadzonym przez siostry Klaryski w Bydgoszczy. Dziecko jest zdrowe. Sprawę zbada sąd rodzinny.

"Każdy rodzic może zostawić dziecko w oknie życia anonimowo. Jeżeli nie ma znamion popełnienia przestępstwa, to policja nie sprawdza, jakie były powody takiej decyzji rodziców. W tym przypadku także tak jest, bo nie stwierdziliśmy na ciele dziecka oznak przemocy i nie może też być mowy o jego zaniedbaniu"

- podkreśliła w rozmowie z podkom. Lidia Kowalska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

W tym mieście w oknie życia siostry zakonne znalazły do tej pory troje dzieci. Chłopiec podrzucony do okna życia w niedzielę jest najstarszy, bo w poprzednich dwóch przypadkach były to niemowlaki.

Procedura jest taka, że dziecko trafia od razu do szpitala i tam jest badane. Policja przekazała sprawę do sądu, który zadecyduje o tym, czy chłopiec trafi do rodziny zastępczej.

"Sąd może też zlecić policji dodatkowe, inne czynności, ale jeszcze nie mamy informacji o tym, że coś takiego nastąpiło. Dla nas zazwyczaj na tym etapie sprawa się kończy. Rzeczywiście jednak nie zdarza się często, żeby rodzice zostawiali w oknie życia blisko dwuletnie dzieci"

- dodała podkom. Kowalska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts