"Paskudy" - bajkowa pochwała walki z systemem. RECENZJA

"Paskudy. Ugly Dolls" od dziś w kinach / fot. mat.pras.

Magdalena Fijołek

Dziennikarka w dziale Kultura portalu niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

Dzień Dziecka to naturalna okazja do tego, by na ekranach kin pojawiły się filmy i produkcje adresowane do najmłodszych. Jedną z nich są "Paskudy" - wesoła historyjka, okraszona sporą dawką muzyki, która niesie jednak ze sobą całkiem niezłą lekcję szacunku do tego, co niedoskonałe, ułomne i obarczone wadami.

Zacznijmy jednak od początku. Paskudowo, w którym odbywa się akcja bajki, to miejsce, do którego trafiają wybrakowane w toku produkcji lalki i maskotki. Niektóre z nich mają tylko jedno oko, kolejne dziwne plamy i odrosty, jeszcze inne niezliczoną liczbę kończyn i wszelakich wad - głównie natury estetycznej. Krótko mówiąc, szeroko rozumiany "system" naszkicowany przez autorów filmu, po prostu ich wypluł. Zabawki te znalazły swoją przystań, organizując sobie życie poza marginesem mainstreamu, na którego czele stoi doskonały Lou - ideał stworzony przez maszyny produkujące lalki. 

Spokojne życie Paskudowa zostaje jednak zakłócone przez jedną z jej mieszkanek - sympatyczną, acz nieprzesadnie uroczą Moxy, która niczym dickensowski Oliver Twist rzuca wyzwanie i mówi: "I want more", "chcemy więcej". Główna bohaterka marzy bowiem o życiu, do którego przeznaczane są inne maskotki - u boku dzieci, otoczone miłością, troską i ogromem dobrej zabawy. Z racji wad mieszkańcom Paskudowa po prostu nie jest to znane, ale Moxy chce to zrobić. Namawia grupę przyjaciół i rzuca wielkie wyzwanie systemowi, który po prostu nie toleruje odmienności. Czy ta walka ma szanse na powodzenie?


Trudności nie będzie brakować - pluszowi bohaterowie będą musieli walczyć nie tylko z grupą trzymającą władzę wśród ideałów maskotek, ale także - a może przede wszystkim - z własnymi kompleksami, brakiem pewności siebie i wiary w swoje możliwości. Fabuła jest co prawda nieco szarpana, zbyt wiele mamy tutaj piosenek (choć w niezłym wykonaniu, o czym za chwilę), ale całość - jako przekaz dla najmłodszych będący po prostu pochwałą nonkonformizmu i pójścia pod prąd  - po prostu się broni i stanowi całkiem udaną rozrywkę z przemyślanym morałem. 
I wadą, i zaletą "Paskud" są piosenki w wykonaniu Kamila Bednarka, Anny Karwan i Joanny Kołaczkowskiej. Artystycznie wykonywane są one bez zarzutu, ale dla tych, spośród widzów, którzy nie lubią produkcji naszpikowanych niemal musicalowymi wątkami, może być to trudne do przyjęcia i wytrącające z w pełni pozytywnego odbioru filmu. Niemniej jednak cała wspomniana trójka artystów spełnia również swoje zadanie jako podkładający głosy naszym bohaterom. A ci - na czele z Moxy, ale i Oxem, Babo i Szpeniem - choć pełni wad, niepasujący do rzeczywistości, koniec końców osiągają sukces, wlewając w serca widzów duże pokłady optymizmu i nadziei. 

A przecież głównie o to powinno chodzić w takich filmach animowanych jak "Paskudy". Owszem, scenariusz powinien być lepiej dopracowany, zabrakło może fabularnych zwrotów akcji czy cytatów, które zapamiętamy na długie tygodnie, sama bajka nie wejdzie do wielkich kanonów kina dla najmłodszych, ale jest zarazem solidną porcją rozrywki: w dodatku niegłupiej, dającej do myślenia i przepełnionej chrześcijańskim przesłaniem o tym, że nawet z najsłabszym, najbrzydszym i najbiedniejszym po prostu trzeba się liczyć. Czy od dzisiejszych animacji możemy oczekiwać jeszcze więcej?
 

Ocena:
7/10

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

MOCNE! „Korzenie sitw akademickich sięgają stalinizmu. Do dziś wrogów eliminują bezwzględnie”

kadr z programu "Wywiad z chuliganem" Piotra Lisiewicza / fot. Telewizja Republika

  

Tak mocno o akademickich sitwach nie mówił jeszcze nikt! – Na uniwersytetach nie było mowy o rozliczeniu z komunizmem. Odwrotnie, u progu transformacji uniwersytety oczyszczono z nonkonformistów. Nowe kadry rekrutowane są od bardzo wielu lat na bazie „ustawianych” konkursów. I ta rekrutacja dokonuje się nie z powodów merytorycznych, a genetycznych i towarzyskich – mówi dr Józef Wieczorek, autor bloga akademickiego nonkonformisty. ZOBACZ ROZMOWĘ, KTÓRA OTWIERA OCZY! (FILM).

Ta rozmowa powinna wstrząsnąć wszystkimi, którzy decydują o stanie polskiej nauki. Dr Józef Wieczorek, geolog wyrzucony w 1986 r. Uniwersytetu Jagiellońskiego z powodu „negatywnego oddziaływania na młodzież akademicką”, wie o patologiach na polskich uczelniach więcej niż ktokolwiek inny w Polsce. Jest on autorem bloga akademickiego nonkonformisty, a także blogów poświęconych mobbingowi na uczelniach oraz lustracji – „Lustro nauki”.

Sprawa zawieszenia prof. Aleksandra Nalaskowskiego przez władze Uniwersytetu Toruńskiego za felieton o LGBT, to wierzchołek góry lodowej. Wcześniej rektor Uniwersytetu Poznańskiego Andrzej Lesicki oficjalnie potępił abp Marka Jędraszewskiego, b. wykładowcę tej uczelni. Co najbardziej szokujące, poparcie dla stanowiska Lesickiego ogłosiła Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich. Jej prezydium decyzję podjęło JEDNOGŁOŚNIE.

Kto naprawdę rządzi na polskich uniwersytetach?

Dlaczego mówi się o czystce na uczelniach w stanie wojennym, a milczy się o ważniejszej czystce z roku 1986, która stworzyła podwaliny pod obecny akademicki establishment?

Jak dyktatura tego establishmentu szkodzi krytyce naukowej, przez co polskie uczelnie zajmują katastrofalne miejsca w światowych rankingach?

Dlaczego uniwersytety budują setki olbrzymich budynków, a w żaden sposób nie przekłada się na poziom polskiej nauki?

Jak ustawia się konkursy na uczelniane stanowiska?

Jak niszczeni są ci, którzy ujawniają plagiaty ważnych osób?

Jak mobbingowani są doktoranci?

Jak to możliwe, że w 2019 r. historycy boją się pisać nawet o czasach stalinowskich, jeśli dotyczy to osób zatrudnionych na ich uniwersytecie?

Cała rozmowa w programie Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem” poniżej:
 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Radio Poznań

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl