Zamieszki w Berlinie. Lewackie bojówki zaatakowały policjantów – w ruch poszła m.in. kostka brukowa

/ Zrzut ekranu z youtube.com

  

Do zamieszek doszło dziś w nocy w dzielnicy Friedrichshain. Lewackie bojówki zaatakowały policjantów. Policjanci zostali obrzuceni kostką brukową, butelkami i woreczkami z farbą. Próbując gonić napastników, musieli jednocześnie kryć się przed atakiem z góry - byli bowiem zasypywani kamieniami z balkonów. Związek zawodowy policji domaga się od polityków zdecydowanych działań.

Szef frakcji CDU w landowym parlamencie Berlina Burkard Dregger oskarżył czerwono-czerwono-zieloną koalicję w lokalnym rządzie o tolerowanie sprawców przemocy. Z kolei szef chadeckich struktur partyjnych w stolicy Niemiec Kai Wegner apelował o konsekwentne karanie "członków bojówek lewicowo-ekstremistycznych".

Z informacji podawanych przez berlińskie portale wynika, że wczoraj wieczorem u zbiegu ulic Liebigstrasse i Rigaerstrasse odbywał się niezarejestrowany wiec, w którym brało udział około 70 osób. Około godziny 21:00 na miejscu pojawiła się wezwana policja. Uczestnicy zgromadzenia niemal natychmiast ruszyli do ataku na funkcjonariuszy.

Policjanci zostali obrzuceni kostką brukową, butelkami i woreczkami z farbą. Próbując gonić napastników, musieli jednocześnie kryć się przed atakiem z góry - byli bowiem zasypywani kamieniami z balkonów. Lewackie bojówki ustawiły na ulicy barykady z kontenerów na śmieci, które następnie podpaliły. Dopiero po wezwaniu posiłków i policyjnego śmigłowca udało się opanować sytuację i ugasić płonące pojemniki. W akcji brało udział około 200 funkcjonariuszy. Atakującym udało się uszkodzić jeden radiowóz.

W okolicach Liebigstrasse i Rigaerstrasse - znanych niegdyś z licznych squatów - regularnie dochodzi do napaści na policjantów i podpalania samochodów. Stoją za nimi członkowie ruchów autonomistycznych. Na początku maja nieznani sprawcy obrzucili kostką brukową patrolujący rejon radiowóz. W poniedziałek na niedalekiej Friedenstrasse spłonęło auto.

Po ostatnich zamieszkach oddział Związku Zawodowego Policji (GdP) w Berlinie żąda od polityków podjęcia zdecydowanych kroków.

Wznoszenie płonących barykad i celowe obrzucanie ludzi kamieniami i butelkami nie ma nic wspólnego z romantyzmem. To przemoc. Ci ignoranci terroryzują dzielnicę, niszczą samochody samotnych matek i bez mrugnięcia okiem narażają naszych kolegów na utratę zdrowia, a nawet życia

 - napisał szef związku w Berlinie Norbert Cioma.

Potrzebujemy politycznego rozwiązania, i to zanim ktoś straci tam życie

 - apelował do rządzącej w landzie Berlin koalicji SPD-Lewica-Zieloni.

Berlin należy do najbardziej liberalnych krajów związkowych w RFN, jeśli chodzi o egzekwowanie przepisów i procedury policyjne. Jest to jedyny poza Bremą land Niemiec, w którym policja nie może dokonywać prewencyjnych wyrywkowych kontroli przechodniów czy kierowców. Dodatkowo lokalni politycy, zwłaszcza z ugrupowania Lewica, utrzymują ścisłe kontakty z radykalnie lewicowymi organizacjami, które m.in. zakładają squaty.

Próby pogodzenia politycznych przekonań i lojalności wobec rozmaitych środowisk z żądaniami mieszkańców miasta, którzy domagają się zapewnienia bezpieczeństwa, prowadzą czasami w Berlinie do powstawania kuriozalnych pomysłów. Zarządca parku Goerlitzer Park Cengiz Demirci zaproponował na początku maja oznakowanie różowym sprayem miejsc w alejkach, gdzie dilerzy mogliby stać i sprzedawać narkotyki. Była to reakcja na coraz liczniejsze skargi mieszkańców dzielnicy Kreuzberg, którzy bali się chodzić tam na spacery, ponieważ średnio co kilka minut byli nagabywani przez włóczących się tam handlarzy haszyszu i marihuany.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dla tego prezydenta kontakt z obywatelami jest najważniejszy. Mucha analizuje prezydenturę Dudy

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Wiceszef Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha powiedział, że prezydentura Andrzeja Dudy jest prezydenturą otwartą na kontakt z obywatelami. - Prezydent jest niezwykle aktywny, na pewno nie jest to model prezydentury zamkniętej w pałacu - stwierdził. Dodał, że "otwarta prezydentura Andrzeja Dudy" ma dwa wymiary. Pierwszy to aktywność w pałacu: spotkania z samorządowcami, z organizacjami pozarządowymi, organizacja konferencji, Narodowa Rada Rozwoju, Rada ds. Przedsiębiorczości czy zaangażowanie prezydenta w wiele spraw społecznych. Drugi wymiar to – jak podkreślił Mucha – obecność prezydenta w polskich powiatach.

Prezydencki minister bierze udział w IV Forum Przemysłowym gdzie uczestniczył w dyskusji na temat zaangażowania społecznego obywateli.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta RP pytany o działania prezydenta Andrzeja Dudy związane z przyszłorocznymi wyborami prezydenckim przypomniał, że nie ma jeszcze kampanii wyborczej i że rozpocznie się ona z chwilą zarządzenia wyborów.

"To może się odbyć pod koniec stycznia lub na początku lutego. Zadecyduje o tym Marszałek Sejmu. Wybory prezydencki odbędą się zaś w maju przyszłego roku"

- powiedział Mucha.

Dodał, że prezydent Andrzej Duda utrzymuje kontakt z wyborcami.

"Prezydent powinien taki kontakt ze społeczeństwem utrzymywać i my staram się to robić. Prezydent Andrzej Duda jest niezwykle aktywny i na pewno nie jest to model prezydentury zamkniętej w pałacu, bez rozmowy z Polakami"

- zapewnił Mucha.

Dodał, że "otwarta prezydentura Andrzeja Dudy" ma dwa wymiary. Pierwszy to aktywność w pałacu: spotkania z samorządowcami, z organizacjami pozarządowymi, organizacja konferencji, Narodowa Rada Rozwoju, Rada ds. Przedsiębiorczości czy zaangażowanie prezydenta w wiele spraw społecznych.

Drugi wymiar to – jak podkreślił Mucha – obecność prezydenta w polskich powiatach. "Jest pierwszym w historii prezydentem, który odwiedził każdy polski powiat – jeśli weźmiemy (pod uwagę - przyp. red) powiaty odwiedzone przez Andrzeja Dudę jak kandydata na prezydenta RP i te, które odwiedził jako urzędująca głowa państwa" - mówił Mucha.

Prezydencki mister podkreślił, że spotkania prezydenta Dudy dają wiele korzyści.

"Prezydent przez to ma znajomość sprawa zwykłych ludzi w całej Polsce. Ma pełne rozeznanie czym ludzie żyją, jakie są lokalne problemy (…) ma też pełne rozeznanie, jakie działania są przez ludzi aprobowane; ma też świadomość tego, jakie są jeszcze wyzwania do podjęcia"

- mówił.

Mucha dodał, że prezydent Duda jest też bardzo aktywny w polityce, w tym w działalności legislacyjnej.

"To jest 30 ustaw, które zostały przyjęte z wniosku prezydenta. W ramach tych ustaw można mówić o zmianach, które wzięły się z rozmów ze społeczeństwem, na przykład przywrócenie wieku emerytalnego"

- mówił Mucha.

Minister wspomniał też o programach społecznych i dynamiczny rozwoju gospodarczym.

"Jednocześnie w 2020 roku będziemy wydawać ponad cztery procent PKB na rodzinę i mamy najniższe w historii bezrobocie. Przy czym dla prezydenta kluczowe jest to, aby Polska rozwijała się równomiernie"

- stwierdził.

Mucha mówił też o pomocy prawnej dla obywateli. "Pamiętam tak zwaną Duda pomoc z kampanii prezydenckiej – to wyewoluowało w Biuro Interwencyjnej Pomocy Prawnej Kancelarii Prezydenta RP i mamy tu mnóstwo osób, które się zgłaszają. To najczęściej skargi na działanie wymiaru sprawiedliwości" - mówił Mucha.

Minister przypomniał też, że od 1 stycznia tego roku można korzystać z otwartej pomocy prawnej na etapie przedprocesowym w każdym powiecie. "Są dyżury prawników, którzy są dostępni dla każdego po złożeniu oświadczenia, że nie jest się w stanie uiścić kosztów pomocy prawnej na rynku" - mówił.

Mucha przypomniał też, że w życie wchodzi ustawa o realizowaniu usług społecznych przez centrum usług społecznych. "To jest prezydencka zmiana prawa przygotowana we współpracy z samorządami (…) która pozwala integrować usługi społeczne" - mówił.

Dodał, że prezydent pracuję nad "ustawą o centrum zdrowia 75 plus".

"To jest wielkie wyzwania związane z naszą sytuacją demograficzną; z drugie strony rocznik z powojennego wyżu wchodzi w wiek 75 lat; chcielibyśmy zmienić system opieki zdrowotnej tak, by państwo otoczyło dobrze zorganizowaną opieką tych ludzi"

- mówił Mucha.

Prezydencki minister podkreślił, że polska demokracja funkcjonuje bardzo dobrze. "Mamy rekordowe frekwencje, jeśli chodzi o wybory samorządowe, do Parlamentu Europejskiego, parlamentarne, mam też nadzieje, że frekwencja będzie wysoka w wyborach prezydenckich" - mówił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl