W materiale TVN z 12 maja i artykule "Gazety Wyborczej", który ukazał się wczoraj przedstawiono jedną z wypowiedzi arcybiskupa Jędraszewskiego jako reakcję na film Tomasza Sekielskiego.

"Z kłamstwa robi się dzisiaj element polityki wielkiej, a właściwie to jest bardzo mała i nędzna polityka"

- powiedział arcybiskup.

Jednak, jak pokazało inne nagranie, kapłan odpowiadał wtedy na... zupełnie inne pytanie. Dlatego, według CMWP SDP, pokazywanie tej wypowiedzi jako reakcję na film "Tylko nie mów nikomu", jest daleko idącą manipulacją. Centrum zaapelowało o rzetelność i uczciwość w publikacjach.

Poniżej pełna treść protestu, opublikowanego przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy:

CMWP SDP stanowczo protestuje przeciwko manipulacjom zawartym w materiałach telewizji TVN i Gazety Wyborczej przedstawiających reakcje abpa Marka Jędraszewskiego na film „Tylko nie mów nikomu” Tomasza i Marka Sekielskich i apeluje dziennikarzy o rzetelność i uczciwość w przedstawianiu w mediach komentarzy i opinii publicznych na temat filmu.

12 maja b.r. w programie informacyjnym „Fakty” telewizji TVN i 13 maja b.r. w artykule „Abp Jędraszewski ma być w Piekarach Śląskich. Szef Związku Górnośląskiego: „To mnie tam na pewno nie będzie” Gazety Wyborczej w manipulacyjny sposób zacytowano wyrwane z kontekstu zdanie metropolity krakowskiego abpa Marka Jędraszewskiego: cyt. Z kłamstwa robi się dzisiaj element polityki wielkiej, a właściwie to jest bardzo mała i nędzna polityka  przedstawiając je, jakby było jego reakcją na w/w film dokumentalny. Tymczasem, co widać na opublikowanym na stronie internetowej Archidiecezji Krakowskiej nagraniu, abp Jędraszewski odpowiadał na inne pytanie, nadawanie jego wypowiedzi innego znaczenia jest niczym nieuprawnione i wprowadza w błąd opinię publiczną. Szczególnie bulwersujące jest w tej sprawie to, iż manipulacji tej dokonały doświadczone redakcje reprezentujące jedne z największych i najbardziej opiniotwórczych mediów w Polsce, co sprawia iż trudno te błędy dziennikarskie uznać za przypadkowe. Ze względu na wagę społeczną tematu pedofilii wśród osób duchownych oraz zainteresowanie opinii publicznej tym tematem, takie błędy dziennikarskie wywołują o wiele większe, negatywne skutki społeczne niż miałoby to miejsce w innej sytuacji i są wyjątkowo krzywdzące zarówno dla osoby, której wypowiedź zmanipulowano, jak i odbiorców tych mediów, którzy nieświadomi manipulacji mogą przyjmować za prawdziwe błędne opinie i fałszywy obraz przedstawianego problemu. Takie działanie zagraża wolności słowa i psuje debatę publiczną. W demokratycznym kraju nigdy nie powinno mieć miejsca.

Dlatego CMWP SDP apeluje do dziennikarzy o rzetelność i uczciwość w publikacjach dotyczących tak delikatnych i trudnych tematów społecznych jak pedofilia w środkach masowego komunikowania i przypomina o konieczności rygorystycznego przestrzegania zasad etyki zawodowej przy ich opisywaniu przez środki masowego komunikowania.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich broni wolności słowa zgodnie z art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, a szczególnie swobody dziennikarza w docieraniu do źródeł informacji, umacnia wolność prasy i mediów elektronicznych, strzeże wykorzystania wolności słowa.