"Po co nam Polska? Po nic" - UJAWNIAMY skandaliczne słowa Jażdżewskiego z 2010 roku

Leszek Jażdżewski

  

Wystąpienie Leszka Jażdżewskiego na Uniwersytecie Warszawskim wywołało falę oburzenia. Nawet politycy opozycji, którzy najpierw klaskali, teraz na wyścigi się odcinają od słów szefa "Liberte". Tymczasem on już wcześniej dawał podobne "popisy". W internecie można znaleźć jego komentarz w ramach debaty "Liberalny patriotyzm". I stwierdził wówczas: "Polska jest wielkim genetycznym i kulturowym obciążeniem".

Jażdżewski, występując w piątek na Uniwersytecie Warszawski przed szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem, mówił m.in., że "Kościół katolicki w Polsce, obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy, stracił moralny mandat do tego, aby sprawować funkcję sumienia narodu".

Polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa i gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany, to prawdopodobnie przez tych, którzy używają krzyża jako pałki do tego, aby zaganiać pokorne owieczki do zagrody"

- mówił.

Wtedy jego słowa były nagradzane oklaskami, a na sali siedzieli czołowi politycy opozycji. Dzisiaj niektórzy się odcinają od Jażdżewskiego.

Ale Jażdżewski już wcześniej dawał podobne popisy.

Na stronie liberte.pl można zapoznać się z głosami publicystów w ramach  "Liberalny patriotyzm - debata" (tutaj całość)

Jak tam również akapit autorstwa Leszka Jażdżewskiego. Poświęcony Polsce. Jego treść jest równie szokująca, jak piątkowego wystąpienia.

"Po co nam Polska? – pytasz Szymonie. Po nic. Uważam, że Polska jest wielkim genetycznym i kulturowym obciążeniem. Potwierdzić to może chyba każdy mieszkający zagranicą, widzący Polaków, którzy wyrwali się z małych miasteczek, wsi i rozkwitają tam, świetnie pracują, nie szukają powodów do awantur. Polska jest obciążeniem – to powie każdy pisarz, który starał się zaistnieć na Zachodzie"

- twierdzi Jażdżewski.

I dodaje:

"Rozmawiałem niedawno z jednym z czołowych polskich autorów. Powiedział, że kiedy był młody, myślał, że podbije świat, niestety polskie tematy i polski język zamknęły go w getcie. W Polsce klimat jest paskudny, żarcie tłuste; trzeba pić wódkę, nie wino, a ludzie są chamscy na ulicach. Gdyby racjonalnie podchodzić do sprawy: biblioteki spalone, architektura przeorana przez komunizm, politycy beznadziejni, Radio Maryja, itd. Jeszcze do tego trzeba się zmagać wciąż z tematem: Polska, Polska, Polska. Więc na pytanie: po co ta Polska, odpowiadam: po nic. W sensie utylitarnym, po nic" .

Należy przy tym dodać, że fundacja Jażdżewskiego, który ma takie zdanie o Polsce, dostawała ogromne pieniądze od niemieckich podmiotów, w tym Fundacji Naumanna współfinansowanej z niemieckiego budżetu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, liberte.pl


Wczytuję komentarze...

Nowy premier Bośni i Hercegowiny

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Parlament Bośni i Hercegowiny ponad rok po wyborach wybrał premiera dzięki kompromisowi ogłoszonemu w zeszłym miesiącu przez przywódców trzech wspólnot narodowościowych kraju. Szefem rządu został serbski ekonomista, 58-letni Zoran Tegeltija.

Były minister finansów Republiki Serbskiej, która wraz z federacją bośniacko-chorwacką tworzy Bośnię i Hercegowinę, uzyskał w głosowaniu poparcie 28 deputowanych Izby Reprezentantów, 42-osobowego centralnego parlamentu BiH.

Wybory w Bośni i Hercegowinie odbyły się w październiku 2018 roku, ale kandydatura Tegeltii została zaproponowana przez trzyosobowe Prezydium BiH, pełniące rolę kolegialnego szefa państwa, dopiero w listopadzie 2019 roku, ponieważ jego członkowie, reprezentujący trzy narodowości - Serbów, Chorwatów i Bośniaków, nie mogli dojść do porozumienia co do formy współpracy z NATO.

Oczekuje się, że centralny rząd Bośni i Hercegowiny zostanie powołany do końca bieżącego roku.

- Musimy pracować z poświęceniem, aby nadrobić stracony czas, uchwalić przyszłoroczny budżet, reaktywować zamrożone inwestycje i doprowadzić do wzrostu gospodarki

- oświadczył Tegeltija, członek rządzącego w Republice Serbskiej Związku Niezależnych Socjaldemokratów (SNSD).

Kandydaturę Tegeltii na prezydenta wysunął lider SNDS, Milorad Dodik, który jest serbskim członkiem Prezydium BiH.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl