Szef ABW zeznawał przed komisją o Fundacji Otwarty Dialog. Bo „pojawiły się nowe informacje”

Kozłowska i Kramek / TVP Info print screen

  

Sejmowa komisja ds. służb specjalnych wysłuchała dziś informacji szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o Fundacji Otwarty Dialog - poinformował przewodniczący komisji Marek Opioła (PiS). - Pojawiły się nowe informacje ze świątecznego brytyjskiego „Sunday Times”, dlatego chcieliśmy poznać opinie i nowe wiadomości ze strony Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - powiedział.

Opioła powiedział dziś, że po publikacji "Sunday Times" postanowił kontynuować posiedzenie w sprawie Fundacji z zeszłego roku.

- Pojawiły się nowe informacje ze świątecznego brytyjskiego Sunday Times, dlatego chcieliśmy poznać opinie i nowe wiadomości ze strony Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego

- powiedział Opioła.

Zaznaczył, że od tamtego posiedzenia komisji ABW prowadzi śledztwo w sprawie finansowania Fundacji Otwarty Dialog, którego jednym z efektów było wpisanie jej szefowej Ludmiły Kozłowskiej na listę osób, których pobyt w Polsce i strefie Schengen jest niemile widziany.

- ABW poinformowała nas o tym, że prokuratorskie śledztwo zostało powierzone w całości Agencji. ABW potwierdziła niektóre informacje znajdujących się w tym artykule, jako warte uwagi. Co do niektórych wskazała, że są mniej wiarygodne

- powiedział PAP po zamkniętym posiedzeniu przewodniczący komisji.

- Skupialiśmy się głownie na pochodzeniu pieniędzy i na tym, skąd Fundacja je pozyskiwała - poprzez jakie spółki płynęły one do niej

- zaznaczył.

Podkreślił, że "te wszystkie działania idą w stronę osób, które posiadają obywatelstwo lub są związane z Federacja Rosyjską".

Opioła powiedział PAP, że wątki opisane w gazecie zostaną ujęte w obecnym śledztwie ABW.

- Jedna z kwestii jest bardzo poważna - te przepływy pieniędzy są bardzo niepokojące i należy zwrócić uwagę na pochodzenie tych pieniędzy - ocenił. Dodał, że należy się również zastanowić nad nadzorem nad takimi fundacjami i sprawozdawczością takich instytucji.

- Widać, że te organy kontrolne nie wyłapują niuansów takich rozliczeń i tutaj wydaje się, że należy wprowadzić jakieś zmiany systemowe

- uważa Opioła.

- Różnego rodzaju działania można podpiąć pod działania hybrydowe, lub też elementy wojny informacyjnej, która jest prowadzona ze Wschodu i którą obserwujemy w mediach i we współczesnym świecie

- powiedział.


Brytyjski "Sunday Times" w niedzielę napisał o zarzutach komisji parlamentu Mołdawii wobec Fundacji Otwarty Dialog - o przyjęcie 1,5 mln funtów od szkockich firm-słupów w zamian za lobbing na rzecz oligarchów. Fundacja odrzuca te oskarżenia, jako bezpodstawne.

"Sunday Times" powołując się na dokument komisji parlamentarnej Mołdawii z lutego br. wskazuje, że według ustaleń posłów dwie szkockie firmy - Kariastra Project LLP i Stoppard Consulting - miały zaksięgować na swoich kontach ponad 26 mln funtów pochodzących z budzących wątpliwości źródeł, a część tej kwoty mogła docelowo trafić do Fundacji Otwarty Dialog.

Według sugestii zawartych w mołdawskim raporcie, które przytacza gazeta, pieniądze miały być przekazane fundacji dla sfinansowania kampanii lobbingowej na rzecz mołdawskiego oligarchy Veaceslava Platona oraz bankiera z Kazachstanu, Muchtara Ablazowa.

W raporcie mołdawskiej komisji stwierdzono m.in., że Fundacja Otwarty Dialog ingerowała w wewnętrzne sprawy Mołdawii, a środki finansowe organizacji pochodziły m.in. z "rosyjskich instytucji wojskowych, pieniędzy z rajów podatkowych".

"Sunday Times" przytoczył też znane od kilku miesięcy zarzuty, sugerując ze swej strony, że fundacja ma "obowiązki wobec" agentów rosyjskich służb wywiadowczych, jako "narzędzie soft power" Kremla.

Cytowany przez "Sunday Times" rzecznik Fundacji Otwarty Dialog stanowczo odrzucił te zarzuty, podkreślając, że "sugestie (...) pracy na rzecz rosyjskich interesów są tak absurdalne, jak to tylko możliwe w przypadku teorii spiskowych".

W sierpniu ub.r. szefowa organizacji Ludmiła Kozłowska została deportowana z Polski do Kijowa po alercie, jaki polskie władze zamieściły w Systemie Informacyjnym Schengen, SIS. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego tłumaczyła wówczas, że negatywną opinię w jej sprawie wydano ze względu na "poważne wątpliwości”, co do finansowania fundacji, co skutkowało objęciem jej zakazem wjazdu do Polski i UE.

We wrześniu ub.r. Kozłowska dostała ograniczoną czasowo wizę od władz belgijskich, dzięki czemu mogła przyjechać do Parlamentu Europejskiego. Była też w Wielkiej Brytanii oraz w Radzie Europy w Strasburgu.

Do celów statutowych powstałej w 2009 roku Fundacji Otwarty Dialog należy obrona praw człowieka, demokracji i praworządności na obszarze postradzieckim, w tym zwłaszcza w Kazachstanie, Rosji i na Ukrainie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zła restauracja nie otrzyma odszkodowania

zdjęcie ilustracyjne / suetot CC0

  

Amerykański portal turystyczny TripAdvisor wygrał dziś proces wytoczony mu w Barcelonie przez hiszpańskiego właściciela dwóch restauracji. Przedsiębiorca twierdził, że na portalu było zbyt dużo negatywnych opinii klientów o jego placówkach.

Sąd w Barcelonie orzekł, iż właściciel restauracji Marina Beach Club oraz Panorama w Walencji nie miał prawa żądać odszkodowania od władz portalu TripAdvisor, gdyż nie doszło do ingerencji administratorów w opinie zamieszczane na jego stronie o obu lokalach.

Sędzia zaznaczył, że nie doszło do złamania prawa, ponieważ „wszystkie filtry portalu działały poprawnie”. Oczyścił też amerykański portal z zarzutu o działanie w „złej wierze”.

W orzeczeniu sędzia wskazał, że restaurator miał możliwość zgłaszania poprawek dotyczących informacji o swoich placówkach. Wskazał, iż wycofanie opinii na ich temat byłoby działaniem na niekorzyść klientów.

Właściciel obu restauracji domagał się od portalu „odszkodowania za straty moralne” w wys. 660 tys. euro. Przedsiębiorca twierdził, że opinie internautów pojawiające się na portalu osłabiły wizerunek jego lokali.

W pozwie restaurator z Walencji oskarżył władze portalu o brak kontrolowania negatywnych komentarzy na temat swoich placówek gastronomicznych, a także o uniemożliwienie mu usunięcia swoich restauracji z grona lokali ocenianych przez użytkowników strony TripAdvisor.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl