Ukraina: burzliwa debata prezydencka

/ 9743366

  

Kandydaci na prezydenta Ukrainy w wyznaczonej na niedzielę II turze wyborów spotkali się w piątek na debacie przed ostatnim etapem głosowania, którą przeprowadzili na Stadionie Olimpijskim w Kijowie.

Showman telewizyjny Wołodymyr Zełenski i urzędujący prezydent Petro Poroszenko mieli tam wystąpić na dwóch oddzielnych scenach, jednak na samym początku spotkania szef państwa nieoczekiwanie przeszedł na scenę swego przeciwnika.

Według policji na trybunach ich pojedynkowi przyglądało się 22 tysiące osób. Zwolennicy Poroszenki i Zełenskiego stali przed scenami swoich kandydatów, oddzieleni kordonem policji. Po stronie Zełenskiego ludzi było zdecydowanie mniej.

Otwierając debatę rywale podali sobie ręce. Było to ich pierwsze spotkanie w trwającej od końca grudnia kampanii wyborczej. Jako pierwszy wystąpił Zełenski, który oświadczył, że w poprzednich wyborach prezydenckich sam głosował na Poroszenkę, jednak później zrozumiał, że się pomylił.

„Czy mogłem sobie wyobrazić, że ja - prosty chłopak z Krzywego Rogu - będę walczył z prezydentem Ukrainy, którego wybraliśmy w 2014 roku? Co najciekawsze, sam głosowałem na Poroszenkę, ale się pomyliłem. My wszyscy się pomyliliśmy”

– powiedział.

„Czy mogliśmy wtedy pomyśleć, że jego hasło 'żyć po nowemu' będzie oznaczało dla nas, jak przetrwać? Że jego obietnica, że ludzie się wzbogacą, będzie oznaczała wzbogacenie się jego samego?”

– pytał.

Zełenski oświadczył, że w poprzednich wyborach ludzie głosowali na jednego Poroszenkę, a wybrali zupełnie innego.

Ponieważ istnieje dwóch Poroszenków. Pierwszy krzyczy 'Putin, ja ci pokażę', a drugi przekazuje po cichu pozdrowienia Putinowi do Moskwy. Pierwszy mówi, że oddał swój biznes pod zarządzanie zewnętrznej firmie, a drugi powiększa swój majątek o 82 razy w ciągu roku. Ja nie jestem politykiem; jestem prostym człowiekiem, który przyszedł złamać ten system. Ja jestem wynikiem pańskich błędów i obietnic”

- powiedział Zełenski.

Poroszenko w swoim wystąpieniu nazwał rywala opakowaniem, za którym ukrywa się Moskwa i zbiegli do Rosji oligarchowie.

„Jest on ładnym opakowaniem, w którego wnętrzu siedzą ludzie (b. premiera Mykoły) Azarowa, ludzie (obalonego w 2014 r. prezydenta Wiktora) Janukowycza, piąta kolumna, Rosjanie i zbiegli z kraju oligarchowie”

– oświadczył.

„Jeszcze nie mamy wyników wyborów prezydenckich, a oni już podnieśli głowy i wczoraj przyszli po Prywatbank” – podkreślił Poroszenko, odnosząc się do partnera biznesowego Zełenskiego, oligarchy Ihora Kołomojskiego, który chce odzyskać znacjonalizowany w 2016 r. największy bank komercyjny Ukrainy.

W pewnym momencie dyskusji obaj kandydaci uklękli na scenie, na której występowali. Stało się to po oświadczeniu Zełenskiego, że gotów jest uklęknąć przed każdą matką, która nie doczekała się powrotu syna z frontu wojny w Donbasie, i przed każdym dzieckiem, które straciło tam swojego ojca. Zełenski uklęknął zwrócony w stronę publiczności. Poroszenko uczynił to, zwracając się w stronę ukraińskiej flagi, która znajdowała się na scenie.

W świetle ordynacji wyborczej spotkanie Zełenskiego i Poroszenki na stadionie nie było debatą, lecz zwykłą imprezą agitacyjną. Według wytycznych Centralnej Komisji Wyborczej debata przewidziana prawem powinna odbyć się w studiu telewizji publicznej.

Sondaże wskazują, że Zełenski, aktor i producent telewizyjnych programów satyrycznych, cieszy się przed niedzielnym głosowaniem największym poparciem wyborców i najprawdopodobniej to on zostanie następnym prezydentem Ukrainy. Kampania showmana, który udzielił zaledwie kilku wywiadów, toczy się przede wszystkim w internecie.

Poroszenko, który ubiega się o reelekcję ostrzega, że zwycięstwo jego przeciwnika będzie oznaczało rezygnację z prozachodniego kursu rozwoju państwa i będzie krokiem w kierunku Rosji. Zarzuca Zełenskiemu brak programu wyborczego, mówi o jego związkach z miliarderem Ihorem Kołomojskim i ostrzega, że głosując na niego, Ukraińcy kupują kota w worku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Strzały w szkole w Brześciu Kujawskim! 18-latek w rękach policji

Zdjęcie ilustracyjne / policja.pl

  

Jak podaje rmf24.pl, do jednej ze szkół w Brześciu Kujawskim wszedł 18-letni mężczyzna z bronią, a następnie zaczął strzelać oraz odpalił dwie petardy. Dwie osoby zostały ranne, napastnik został zatrzymany przez policję.

Według nieoficjalnych informacji, 18-latek jest byłym uczniem tej szkoły. Jak podają lokalne media, do strzelaniny doszło ok. godziny 9.00.

Rmf24.pl podaje, że ranne zostały dwie osoby - sprzątaczka oraz jedna z uczennic.

- Mężczyzna, który wszedł do szkoły, rzucał początkowo petardy hukowe. Następnie wobec sprzątaczki użył broni. Nie wiemy, jakiego rodzaju była to broń

- powiedziała cytowana przez portal ddwloclawek.pl Monika Chlebicz z kujawsko-pomorskiej policji.

Na oficjalnej stronie urzędu gminy Brześć Kujawski zamieszczono krótką informację:

"Dostaliśmy informację, że w dniu dzisiejszym w SP nr 1 im. W.Łokietka w Brześciu Kujawskim w wyniku postrzelenia lekko ranne zostały dwie osoby. Sytuacja została opanowana przez policję, nikomu już nic nie grozi. PROSIMY RODZICÓW O PILNY ODBIÓR DZIECI ZE SZKOŁY!!!!"

Na razie nie są znane szczegółowe okoliczności zdarzenia. O sprawie będziemy jeszcze informować.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: rmf24.pl, niezalezna.pl, ddwloclawek.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl