PKP zadba o rowerzystów

/ plk-sa.pl

  

Ponad 8,6 tysiąca stojaków rowerowych przygotowały dla rowerzystów PKP Polskie Linie Kolejowe - poinformowała spółka.

Na ponad 1260 stacjach i przystankach dla rowerzystów przygotowanych jest prawie 6,5 tys. stojaków rowerowych. Montowane są one w miejscach oświetlonych, jak najbliżej peronów. Takie rozwiązanie zwiększa bezpieczeństwo jednośladów oraz wygodę pasażerów. PLK uwzględniają także ułatwienia dla rowerzystów w ramach modernizacji stacji i przystanków.

W ostatnim czasie najwięcej stoisk dla jednośladów zamontowano w województwie zachodniopomorskim (65) i łódzkim (42). Nowe stanowiska pojawiły się także na stacjach i przystankach w Podlaskiem i Świętokrzyskiem.

Lokalizacje stojaków wybierano na podstawie zgłoszeń rowerzystów, lokalnych stowarzyszeń i samorządów. PLK czekają na kolejne sugestie, gdzie powinny pojawić się stojaki rowerowe w tym roku. Lokalizacje można zgłaszać za pośrednictwem oficjalnego profilu na Facebooku @PolskieLinieKolejowe. Montaż planowany jest w 2019 r. m.in. na Mazowszu – na stacji w Jasienicy, Mińsku Mazowieckim, Tłuszczu i Cegłowie, a także na Lubelszczyźnie na stacji w Łukowie.

Ponad 2200 miejsc na rowery znajduje się także przy ponad 300 dworcach kolejowych, m.in. w Gdyni, Poznaniu, Katowicach czy we Wrocławiu (tu do dyspozycji cyklistów jest ok. 200 miejsc parkingowych dla rowerów). Montaż stojaków jest również standardem przy planowanych i prowadzonych obecnie modernizacjach dworców należących do PKP S.A.

PKP przypomina, że istnieje możliwość przewożenia rowerów w pociągach, zgodnie ze ściśle określonymi zasadami.

W pociągach PKP Intercity rowery można przewozić w wyznaczonych do tego wagonach i miejscach, które do tego zostały wskazane. W składach wagonowych TLK i IC, w których wagon jest przystosowany do przewozu rowerów, przewozi się je w miejscach do tego wyznaczonych. W przypadku braku takiego wagonu jednoślady przewozi się w pierwszym przedsionku pierwszego wagonu lub w ostatnim przedsionku ostatniego wagonu w składzie pociągu. Natomiast w składach EIC rower przewozimy wyłącznie w wagonie przystosowanym do przewozu rowerów, na miejscu do tego wyznaczonym. W pociągach obsługiwanych pojazdami Pendolino do tego celu służą 4 specjalne wieszaki, a w pojazdach FLIRT3 oraz PesaDART do dyspozycji pasażerów jest po 6 wieszaków na rowery.

Przed planowaniem podróży warto sprawdzić, czy w danym pociągu zostały wyznaczone miejsca do przewozu rowerów. Informacje o zestawieniu składów można znaleźć na stronie www.intercity.pl Przewóz roweru jest odpłatny (jeden podróżny + jeden rower) i odbywa się wyłącznie pod nadzorem podróżnego. Opłata za przewóz roweru jest zryczałtowana i wynosi 9,10 zł, niezależnie od długości trasy. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Ratownicy blisko miejsca, gdzie są grotołazi?

/ By Jerzy Opioła - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7063357

  

- Ratownicy powoli zbliżają się do miejsca, w którym przewidują, że mogą przebywać poszkodowani - przekazał naczelnik TOPR Jan Krzysztof. Dodał, że ratownikom prowadzącym akcję w jaskini Wielkiej Śnieżnej udało się przesunąć o 5 metrów.

"W tej chwili 11 ludzi - pirotechnicy i ratownicy do pomocy wchodzą do jaskini. Na późne popołudnie planujemy wejście kolejnej grupy, kolejnych dwóch pirotechników i podobne plany mamy na następną dobę"

- powiedział naczelnik TOPR Jan Krzysztof.

Ich zadaniem jest przeprowadzenie mikro wybuchów, które poszerzą i wydłużą korytarz tak, by dotrzeć do miejsca, w którym, według ratowników, mogą przebywać poszukiwani grotołazi.

Jan Krzysztof poinformował, że w tego typu akcjach używa się niewielkiej ilości materiałów wybuchowych.

"Przy tego typu akcjach używa się mikro ładunków, miko zapalników. Dzisiaj dojedzie do nas dostawa kilograma ładunków wybuchowych, co wystarczy na bardzo długo"

- powiedział Jan Krzysztof.

Dodał, że po wyjściu z jaskini otrzymał informację, że ratownikom udało się przesunąć o 5 metrów.

"Dotarli do miejsca trochę wygodniejszego - takiego, w którym można się chwilami wyprostować"

- przekazał naczelnik TOPR.

Poinformował, że tej chwili najwięcej czasu zajmuje transport materiału, który powstaje na skutek wybuchu.

"W wielu miejscach nie ma możliwości przesunięcia nawet małego kamienia obok człowieka (....) To przejście do tego obszerniejszego fragmentu pozwala łatwiej pakować ten materiał"

- mówił Jan Krzysztof.

Podkreślił też, że ratownicy powoli zbliżają się do miejsca, w którym przewidują, że mogą przebywać poszkodowani.

"Przewidujemy, ale oczywiście żadnej pewności nie mamy" 

- zaznaczył naczelnik TOPR.

Jan Krzysztof przekazał, że jednym z problemów, z którym mierzą się ratownicy jest zimno w jaskini. Temperatura wynosi 4 stopnie Celsjusza i jest bardzo wilgotno.

"Pracujemy w lodówce, w pełnej wilgotności. Zobaczymy jak ta sprawa się potoczy"

- stwierdził.

Dodał, że jeżeli kolejnym grupom "uda się zdobywać kolejne metry, to w ciągu kilkudziesięciu godzin powinni dotrzeć z drugiej strony do tego rejonu zaginięcia".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl