Ważny głos w sprawie egzaminów i zajęć w szkołach. Kurator oświaty o obowiązkach dyrektora

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Nie doszło dziś do porozumienia między stroną rządową a oświatowymi związkami zawodowymi. Przed zbliżającymi się egzaminami, ważny aspekt przypomniał Mazowiecki Kurator Oświaty. - Fakt przystąpienia nauczycieli do strajku nie zwalnia dyrektora z wykonania zadania polegającego na zapewnieniu uczniom bezpiecznych i higienicznych warunków pobytu na terenie szkoły - poinformowało Mazowieckie Kuratorium Oświaty.

W związku z zapowiadanym strajkiem nauczycieli, kuratorium przypomina, że przepisy prawa oświatowego regulują zadania dyrektora związane z zapewnieniem opieki uczniom w sytuacji kryzysowej, która może być wywołana strajkiem.

"Fakt przystąpienia nauczycieli do strajku nie zwalnia dyrektora z wykonania zadania polegającego na zapewnieniu uczniom bezpiecznych i higienicznych warunków pobytu na terenie szkoły. Strajk nie stanowi przyczyny odwołania zajęć w przedszkolu i szkole oraz jej zamknięcia"

- czytamy w liście MKO do rodziców.

Według kuratorium zapewnienie opieki uczniom powinno odbywać się zgodnie z planem pracy przedszkola oraz szkoły, uwzględniając tygodniowy rozkład zajęć dydaktyczno-wychowawczych, w tym godzin pracy świetlicy, łącznie z zapewnieniem posiłku, jeżeli dziecko z niego korzysta.

Dyrektor ma obowiązek zawiadomienia rodziców, czy jego placówka weźmie udział w strajku, ponieważ - jak informuje mazowieckie kuratorium - "nie wszystkie szkoły/placówki wdrożyły procedury, w efekcie których nauczyciele w nich pracujący rozpoczną strajk". W wypadku nieotrzymania komunikatu od dyrektora przedszkola lub szkoły o przystąpieniu nauczycieli do strajku, rodzice bez obaw powinni przyprowadzić lub wysłać dziecko do szkoły.

W razie braku wystarczających informacji, w sytuacji gdy przedszkole/szkoła nie zapewni opieki dziecku w czasie strajku, fakt ten można zgłosić do organu prowadzącego - odpowiednio wójta, burmistrza, prezydenta miasta oraz kuratora oświaty.

ZNP i FZZ od stycznia prowadzą procedury sporu zbiorowego, przeprowadziły referenda strajkowe. ZNP podało w niedzielę, że w strajku chce wziąć udział 79,5 proc. szkół i przedszkoli w całym kraju. Jeżeli nie dojdzie do porozumienia z rządem, to 8 kwietnia rozpocznie się bezterminowy strajk. Termin zapowiedzianego protestu zbiega się z zaplanowanymi na kwiecień egzaminami zewnętrznymi: 10, 11 i 12 kwietnia ma odbyć się egzamin gimnazjalny, 15, 16 i 17 kwietnia – egzamin ósmoklasisty, a 6 maja powinny rozpocząć się matury.

Dziś rano rozpoczęło się kolejne nadzwyczajne posiedzenie Prezydium Rady Dialogu Społecznego o sytuacji w oświacie. Podczas rozmów wicepremier przedstawiła "nowy pakt społeczny dla oświaty", który zakłada zmiany systemowe i wzrost wynagrodzeń nauczycieli. Szczegóły tej propozycji wicepremier zaprezentowała podczas konferencji w przerwie rozmów.

W wariancie podwyższenia pensum do 22 godz. podwyżki dla nauczyciela dyplomowanego mają być realizowane stopniowo: w 2020 r. - 6128 zł, 2021 r. - 6653 zł, 2022 r. - 7179 zł; 2023 r. - 7704 zł. Propozycja rządu dla nauczyciela dyplomowanego w wariancie pensum 24 godz. to: w 2020 r. - 6335 zł, 2021 r. - 7434 zł, 2022 r. - 7800 zł; 2023 r. - 8100 zł.

"Przystępujemy do prac nad zmianami systemowymi. Do połowy maja przygotowujemy założenia projektu ustawy, do końca czerwca zakończymy proces legislacyjny i od nowego roku szkolnego wchodzimy już z tym nowym projektem, z tymi zmianami"

- poinformowała wicepremier.

"Zmiany pensum i zmiany systemowe będą wprowadzane krok po kroku, czyli od roku szkolnego 2020 byłaby już nowa struktura wynagrodzeń i organizacji tych zasad zatrudnienia nauczycieli" - podkreśliła Szydło.

Jak dodała, "rozpoczynamy prace od razu, kiedy będzie tylko wola ze strony partnerów społecznych".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Guaido: nie kupujcie wenezuelskiego złota

Juan Guaido / youtube.com/printscreen

  

Uczestniczący w konferencji w Davos Juan Guaido, który w ub.r. ogłosił się prezydentem Wenezueli, zaapelował do państw UE, by odżegnały się od handlu wenezuelskim "krwawym złotem", ponieważ zyski z niego służą finansowaniu rządów Nicolasa Maduro.

Juan Guaido, który jako tymczasowy prezydent Wenezueli jest uznawany przez rządy 60 państw, zasugerował, by wenezuelskie "krwawe złoto" było traktowane na rynku międzynarodowym podobnie jak tzw. krwawe diamenty, pochodzące z miejsc, gdzie toczą się konflikty zbrojne lub panuje przemoc.

Na rynku diamentów obowiązuje zasada, że jeśli nieznane jest źródło pochodzenia kamienia, to jest wysoce prawdopodobne, że pochodzi on z kraju, gdzie toczy się wojna. Produkt taki wypada z rynku, bo nie można udokumentować jego proweniencji. Nielegalne wydobycie diamentów umożliwia zakup broni czy utrzymanie się u sterów władzy dyktatorów - przypominają agencje.

Podczas spotkania z mediami, które odbył po wygłoszeniu przemówienia do uczestników konferencji w Davos, Juan Guaido powiedział, że Maduro przekazał "lojalnym wobec niego wojskowym" kontrolę nad wenezuelskimi kopalniami złota.

"W pewnym sensie wenezuelska dyktatura wykorzystuje Europę do obchodzenia sankcji nałożonych na Wenezuelę, zwłaszcza, jeśli chodzi o kwestię złota"

- oświadczył Guaido.

Według lidera powinna "podjąć niezwłoczne działania w tej sprawie" i ukrócić proceder. "Tym bardziej, że (UE) ma w tej dziedzinie doświadczenia z przeszłości" - dodał Guaido, przypominając sprawę "krwawych diamentów".

W 2016 r. Unia Europejska uzgodniła przepisy zobowiązujące biznes w krajach unijnych do weryfikowania źródła dostaw cyny, tantalu, wolframu i złota. Te cenne metale często występują w strefach krwawych konfliktów. Przy ich wydobyciu dochodzi do drastycznych przypadków łamania praw człowieka. Podobne regulacje zostały przyjęte następnie w odniesieniu do diamentów.

Mówiąc o perspektywie dalszych rządów Maduro i stabilności jego reżymu, Guaido sugerował, że lider Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli (PSUV) "popierany jest przez niewielu, głównie przez naczelne dowództwo sił zbrojnych".

Przywódca wenezuelskiej opozycji wyraził przy tym pogląd, że 80 proc. kadry oficerskiej wenezuelskich sił zbrojnych wymaga natychmiastowej wymiany.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts