Przejęto kamienicę na osobę nieżyjącą od 1952 roku. Ale według sądu decyzja HGW jest ważna!

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję komisji weryfikacyjnej z października zeszłego roku, dotyczącą nieruchomości przy ul. Otwockiej 10 w stolicy. To pierwsza merytoryczna decyzja komisji w sprawie nieruchomości uchylona przez sąd administracyjny.

WSA wylegitymizował dziś decyzję reprywatyzacyjną wydaną na osobę zmarłą... w 1952 r. Skandal to mało powiedziane. Głupota tego orzeczenia poraża. Ciekawe, co na to nasze dumne stowarzyszenia sędziowskie

- skomentował decyzję sądu Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości.

Także działacz miejski Jan Śpiewak, zaangażowany w walkę z mafią reprywatyzacyjną, nie kryje oburzenia wyrokiem. Stwierdził: 

Właśnie Wojewódzki Sąd Administracyjny uwalił decyzję odbierającą matce Marka M. kamienicę na Otwockiej. Nie ma i nie było żadnej afery reprywatyzacyjnej, wbijcie to sobie do głowy.

O co chodzi? 

Na początku października zeszłego roku komisja weryfikacyjna stwierdziła nieważność decyzji zwrotowej prezydenta m.st. Warszawy z 8 grudnia 2005 r. w sprawie nieruchomości przy ul. Otwockiej 10. Od tej decyzji wpłynęły odwołania do WSA.

Jak wskazał dzisiaj sąd, komisja, stwierdzając nieważność decyzji, nie zbadała prawidłowo... okoliczności "nieodwracalnych skutków prawnych", do których mogło dojść już w późniejszym okresie w związku z obrotem prawami do nieruchomości. Takie nieodwracalne skutki wykluczały zaś stwierdzenie nieważności decyzji.

Wyrok jest nieprawomocny, w sprawie przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jeśli orzeczenie się uprawomocni, to sprawa Otwockiej 10 będzie musiała wrócić do ponownego zbadania przez komisję weryfikacyjną.

"W ocenie komisji decyzja prezydenta m.st. Warszawy, jako wydana z naruszeniem prawa, zasługuje na stwierdzenie nieważności w całości" - mówił w październiku 2018 r., gdy komisja wydawała decyzję, jej wiceprzewodniczący Sebastian Kaleta.

Zwracał m.in. uwagę, że w sprawie postępowania reprywatyzacyjnego wobec nieruchomości przy Otwockiej 10 komisja stwierdziła wielopiętrowe zaniedbania. Wymienił m.in. to, że "sąd ustanowił kuratora dla osoby nieznanej z miejsca pobytu w sytuacji, w gdy ta osoba już od 50 lat nie żyła". Mówił też, że po wydaniu nieruchomości mieszkańcy próbowali "zwalczać tę reprywatyzację", ale kurator - znany ze skupowania roszczeń Marek M. - składał do sądu kolejne wnioski. Jak mówił Kaleta, w końcu Marek M. wraz z matką postanowił kupić roszczenia do Otwockiej 10, a łącznie na kamienicę z 24 lokalami wydał około... 300 tys. zł.

A władze Warszawy jak zwykle cieszą się z wyroku korzystnego dla żerujących na stolicy przekręciarzy. Jak powiedział pełnomocnik stołecznego ratusza mec. Bartosz Przeciechowski, w tej sprawie po decyzji reprywatyzacyjnej doszło do czynności prawnych - m.in. darowizny dokonanej przez Marka M. na rzecz matki - a komisja powinna stwierdzić, że doszło do nieodwracalnych skutków prawnych. Dodał, że to "pierwsza merytorycznie uchylona przez WSA" taka sprawa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Niemcy: Wjechał autem w pochód karnawałowy! "Pędził z pełną siłą w stronę tłumu"

Zdjęcie z miejsca zdarzenia / fot. twitter.com/hapinto2

  

Kierujący autem osobowym wjechał dziś w pochód karnawałowy w miasteczku Volkmarsen w północno-zachodnich Niemczech. Według pierwszych informacji podawanych przez dziennik "Bild", rannych zostało co najmniej 15 osób. Wśród poszkodowanych są dzieci.

Jak podaje Bild, policja poinformowała, że kierowca samochodu został aresztowany.

Jak informuje z kolei Frankfurter Rundschau, świadkowie zeznali, że kierowca ominął barierę, a następnie "pędził z pełną siłą w stronę tłumu". Na miejscu jest burmistrz Volkmarsen. Dowodzenie nad akcją ratowniczą przejął miejski inspektor przeciwpożarowy, który uczestniczył w paradzie karnawałowej. 

Na miejscu zdarzenia pojawia się coraz więcej pojazdów ratowniczych. Media podają, że lądował także śmigłowiec pogotowia ratunkowego. Policja odgrodziła teren. Samochód, jaki wjechał w tłum, to srebrny mercedes w typie kombi. 

- Miejscowa ludność jest zszokowana tymi wydarzeniami

- informuje Frankfurter Rundschau. 

Jak informuje portal hassenschau.de, kierowca po wjechaniu w tłum poruszał się jeszcze przez około 30 metrów, zanim się zatrzymał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl, Bild, Frankfurter Randschau, hassenschau.de

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts