Poparcie dla ACTA2 w zamian za Nord Stream 2? Saryusz-Wolski wskazuje na „deal” Niemiec i Francji

Emmanuel Macron, Angela Merkel / By ActuaLitté - Foire du Livre de Francfort 2017, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=65073277

  

Niemiecki Frankfurter Allgemaine Zeitung (FAZ) ujawnił, że jest w posiadaniu dowodów na to, że Niemcy i Francja dogadały się w sprawie ważnych projektów. Niemiecki rząd, mimo licznych protestów obywateli, miał poprzeć w dzisiejszym głosowaniu w Parlamencie Europejskim tzw. ACTA2, a w zamian Francja miałaby poprzeć budowę rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2. W rozmowie z Lidią Lemaniak eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski ocenił, że "wszelkie poszlaki wskazują, że nastąpił tutaj deal, czyli jedno poparcie za drugie". Wyjaśnił również co jest groźnego w tzw. ACTA2 dla przeciętnego użytkownika Internetu.

Jak donosi FAZ, niedługo przed dzisiejszym głosowaniem w Parlamencie Europejskim francuski i niemiecki rząd zawarły porozumienie. Dla Francji kartą przetargową jest poparcie ACTA2, dla Niemców - Nord Stream 2.

Ostatecznie rząd w Paryżu miał obiecać brak sprzeciwu wobec budowy rosyjskiego gazociągu, a Bundestag w zamian miałby poprzeć dyrektywę o prawach autorskich wraz z najbardziej kontrowersyjnymi przepisami.

W rozmowie z portalem Niezalezna.pl eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski zauważył, że "w sprawie Nord Stream 2 jest to faktem".

To, co najpierw poczytano za sprzeciw Francji wobec Nord Stream 2, tak naprawdę było poparciem dyrektywy gazowej. Na pewno nastąpiło porozumienie na rzecz Nord Stream 2 pomiędzy Niemcami a Francją. Wygląda na to, że oba kraje porozumiały się też w sprawie dyrektywy o prawach autorskich, czyli ACTA2

- ocenił.

Jacek Saryusz-Wolski podkreślił, że "są wszelkie poszlaki, że nastąpił tutaj deal, czyli jedno poparcie za drugie".

Należy podkreślić, że heroldzi europejskich, fundamentalnych wartości takich jak wolność i solidarność, w sposób oczywisty przeczą tym wartościom. W przypadku ACTA2 chodzi o wolność wypowiedzi w Internecie, a prawa autorskie i dochody autorów można zapewnić w inny sposób, niż cenzurą i filtrowaniem internetu. Naruszenie zasady solidarności w przypadku Nord Stream 2 jest oczywiste, bo to działanie wbrew zasadzie solidarności, a na rzecz egoistycznych interesów głównych udziałowców, ale nie tylko Niemiec

- dodał.

Europoseł zapytany przez Lidię Lemaniak o to, co jest najgroźniejszego dla przeciętnego użytkownika Internetu w tzw. ACTA 2 ocenił, że  jest to "cenzura polegająca na tym, że nie będzie można cytować treści objętych prawem autorskim".

Cenzura w wydaniu arbitralnym tzn. stosowana przez specjalne narzędzia internetowe, które będą eliminowały te treści oraz narzucenie odpłatności za te treści, które będzie działało, jak cenzura prewencyjna. Przedłożono tutaj prawa własności autorów, które - jak mówiłem - można zabezpieczyć inaczej - nad wolność wypowiedzi. Raz zainstalowane przez największe firmy narzędzia, na które nie będą mogły pozwolić sobie mniejsze firmy, będzie skutkowało tym, że pod pozorem obrony praw autorskich, będzie można wprowadzać Orwella, tzn. będzie można cenzurować wszystko bez jakiejkolwiek kontroli. To naruszenie fundamentalnej wartości jaką jest wolność w ogóle oraz wolności wypowiedzi

- wyjaśnił Jacek Saryusz-Wolski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: "FAZ", niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rocznica wyzwolenia Auschwitz. Ocaleni więźniowie pierwsi na liście gości: "Wszystko robimy dla nich"

Zdjęcie ilustracyjne / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

"Będzie z nami ponad 200 byłych więźniów ocalałych z Auschwitz. To jest duże i miłe zaskoczenie. Obawiałem się, że będzie ich mniej" – powiedział dyrektor Muzeum Auschwitz Piotr Cywiński w przededniu głównych uroczystości 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu.

Dyrektor zaznaczył, że w uroczystościach w Miejscu Pamięci weźmie udział ponad 200 ocalałych z Polski i różnych zakątków świata. Będzie też 60 delegacji państw i organizacji międzynarodowych. Cywiński przypomniał, że pięć lat temu w uroczystościach uczestniczyło ok. 300 byłych więźniów.

- To są osoby w podeszłym wieku. To wszystko robimy dla nich, z nimi i przez nich. Oni będą głównymi gośćmi w olbrzymim namiocie, który został zbudowany w byłym Birkenau. Nie politycy, nie głowy koronowane, nie szefowie rządów, ale właśnie oni. To oni będą mieli główne przemówienia. My wszyscy, powojenni, będziemy ich słuchali

 – podkreślił Piotr Cywiński podczas niedzielnego spotkania z dziennikarzami.

Piotr Cywiński zwrócił uwagę na czas, w którym odbywa się uroczystość.

- Świat zmienia się – praktycznie w każdym aspekcie, który dotyka człowieka - bardzo szybko. (…) Czujemy potrzebę niezmiennych punktów odniesienia. Takim punktem niewątpliwie jest Auschwitz i jego historia. (...) Ludzie nie szukają tylko i wyłącznie historii, ale też odpowiedzi na dzisiejsze pytania. Tymczasem świat staje się coraz bardziej skupiony na sobie, coraz mniej solidarny, mniej wspólny

 – mówił, wskazując m.in., że gdy dwa lata temu doszło do ludobójstwa w Birmie niewielu się tym przejęło.

Dyrektor placówki podkreślał na spotkaniu z dziennikarzami, że Miejsce Pamięci stara się wzmacniać siłę swego głosu i przesłania wynikającego z historii Auschwitz. Wspomniał, że Muzeum używa nowoczesnych narzędzi komunikacji. W tych dniach konto placówki na Twitterze osiągnęło 1 mln obserwujących.

- Dziś rozpoczynamy nowy projekt. Jest wiele ludzi na świecie, którzy gotowi są nas wspierać. Liczą jedynie na niewielką pomoc merytoryczną. Tworzymy własną siatkę dyplomacji kulturalnej, którą nazwaliśmy "dyplomacją pamięci". Ustanawiamy osoby nas reprezentujące w niektórych krajach po to, by ułatwić nauczycielom, czy działaczom, tworzenie projektów wokół Auschwitz i naszej misji. Kilka miesięcy temu powołaliśmy w tym celu Instytut Auschwitz-Birkenau, który tę siatkę będzie budował

 – powiedział dyrektor.

Dyrektor Muzeum podczas spotkania z dziennikarzami był pytany o obchody rocznicy zorganizowane przez jerozolimski instytut Jad Waszem. Odpowiedział, że odbyły się one nie tylko w Izraelu, ale też w Nowym Jorku, Paryżu i Berlinie.

- Różnica między nimi, a tymi w Jad Waszem była taka, że nie przedstawiały się jako centralne i najważniejsze obchody

– skomentował.

Dodał zarazem, że rocznica 27 stycznia jest obchodzona na różne sposoby.

- Można obchodzić w sposób bardzo polityczny zapraszając szefów państw, tych których uważa się za najważniejszych. My wybraliśmy inną ścieżkę: zaprosiliśmy byłych więźniów. Tak długo, jak będą między nami, tak długo będą mieli tu pierwsze miejsce. To jedyny komentarz, bo każdy inny byłby uprawianiem polityki, a ja takiego mandatu od ofiar tego miejsca nie dostałem

 – podkreślił.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Od 1942 r. stał się on największym miejscem zagłady europejskich Żydów. W Auschwitz niemieccy naziści zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osoby innej narodowości. 27 stycznia przypada Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts