Poseł Platformy Obywatelskiej Marcin Święcicki stwierdził enigmatycznie, że jeśli chodzi o dwie pierwsze propozycje (500+ dla pierwszego dziecka i trzynastą emeryturę), to decyzje będą zapadały w „odpowiednim momencie”.

"Przypuszczam, że to poprzemy, skoro sami żeśmy takie propozycje wysyłali, ale to nie zmienia faktu, że jesteśmy zdziwieni, że miesiąc po uchwaleniu budżetu, w którym nie było pieniędzy na podwyżki dla nauczycieli, ani dla niepełnosprawnych, ani na 500+ dla rodziców samotnie wychowujących dzieci - te wszystkie poprawki były zgłaszane miesiąc, czy dwa miesiące temu do budżetu. Wtedy PiS odrzucał to, mówiąc, że nie ma na to pieniędzy. Teraz, raptem przed wyborami znajduje się 20 mld na ten rok, 40 mld na przyszły rok, żeby te wszystkie rzeczy wprowadzić"

- mówił poseł PO.

Na pytanie prowadzącej, czy w związku z tym jest miło zaskoczony, Święcicki oświadczył, że nie, bo jego zdaniem jest to „kiełbasa wyborcza”.
Polityk Platformy zaznaczył, że państwo nie powinno zabierać pieniędzy, żeby potem ponownie je transferować do potrzebujących, mimo, że wcześniej twierdził, że podobną propozycję przedstawiło jego własne ugrupowanie.

Dopytywany, dlaczego w związku z tym PO proponowało tego typu rozwiązania, Święcicki oznajmił, że były one adresowane również dla niepełnosprawnych i dla nauczycieli oraz, że jego zdaniem „kolejność powinna być inna”.
Ostatecznie zadeklarował, że PO zagłosuje za propozycjami PiS, choć jako najpilniejsze uznał podwyżki dla nauczycieli.
Katarzyna Gójska wskazała, że prezentowana przez posła PO hierarchia potrzeb wpisuje się w zapowiadany w najbliższym czasie strajk nauczycieli i może wskazywać na „polityczną złośliwość”.

Odnosząc się do tej samej kwestii głos zabrał Ryszard Czarnecki (PiS)

Pan Święcicki miał historyczną szansę, by poprzeć dobre, propolskie propozycje. Protoplasta partii, z którą jest w tej chwili w koalicji (matka partia dla SLD) wzywała do głosowania „3 razy TAK”, dzisiaj można więc zagłosować „5 razy Tak”.

- powiedział Czarnecki.

Wskazał jednocześnie na niejasne stanowisko PO-KO w sprawie propozycji PiS. 

Pan Szłapka oświadczył, że jego partia nie poprze propozycji 500+ na pierwsze dziecko. Mówicie, że zgłaszaliście takie same propozycje, więc przypomnę, że mieliście na to osiem lat.

- mówił polityk PiS. 

Czarnecki przypomniał, że zarówno Donald Tusk i Ewa Kopacz, jak i minister Rostowski twierdzili, że nie ma pieniędzy na 500+.

"Pomysł Jarosława Kaczyńskiego (500+) jest rzeczywistością od lat, a teraz będzie także przysługiwał także na pierwsze dziecko. Niech się pan nie dziwi, że partie polityczne walczą o głosy wyborców. My walczymy dobrym rządzeniem i realizacją obietnic. Partia PO, która przez wielu jest nazywana partią pustych obietnic, denerwuje się faktem, że jest formacja, która rządzi i dotrzymuje słowa"

- dodał Czarnecki.