Ubiegłej nocy trzech mężczyzn przewróciło stojący w Gdańsku pomnik księdza Jankowskiego. Figura upadła na przygotowane wcześniej opony, które zapobiegły jej zniszczeniu, bo, jak zadeklarowali aktywiści, ich celem było rozbicie mitu Henryka Jankowskiego, nie zaś – materii jego pomnika. Sprawcy zostali zatrzymani: ich przesłuchanie zaplanowano na jutro.

Miasto chciało przewieźć pomnik do miejskiego magazynu lub w miejsce wskazane przez właściciela – społeczny komitet budowy pomnika. Przedstawiciele komitetu sprzeciwili się jednak temu: ostatecznie pomnik został na miejscu w gestii komitetu, który zapowiedział, że do jutra ustawi go w dotychczasowej lokalizacji.

Po tych zapowiedziach dziś po południu miasto zorganizowało konferencję prasową, na której wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak poinformował, że przed południem przedstawiciele miejskiej spółki załadowali na lawetę obalony pomnik i zaapelowali do właściciela pomnika o wskazanie miejsca, gdzie powinien on zostać zdeponowany po to, żeby uchronić go przed tego typu aktami wandalizmu.

Grzelak dodał, że przedstawiciel społecznego komitetu zażądał wydania monumentu, co zgodnie z prawem dokonało się, a figura została przeniesiona z lawety miejskiej na lawetę zamówioną przez społeczny komitet.

"Nie będziemy uczestniczyć w działaniach prowadzących do dalszej eskalacji i od tej pory pełną odpowiedzialność za tę sytuację bierze społeczny komitet budowy pomnika"

– powiedział Grzelak.

"Trzeba zwrócić uwagę, że ponowne ustawienie tego pomnika może wymagać specjalnych zgód, dlatego że został obalony nie tylko pomnik, ale również cokół. Cokół był budowany zgodnie z pozwoleniem na budowę"

– powiedział Grzelak dodając, że gdańscy urzędnicy muszą głębiej przeanalizować sprawę, ale ze wstępnej analizy wynika, że wszelkie prace przy pomniku powinny zostać zgłoszone do miejskiego wydziału architektury.

"Dlatego apelujemy do społecznego komitetu o wstrzemięźliwość, rozwagę i przede wszystkim nieeskalowanie tej sytuacji"

– podkreślił.

"Stanowczo domagamy się znalezienia przestrzeni niepublicznej dla docelowej lokalizacji tego pomnika"

– podkreślił Grzelak przypominając, że na początku marca Rada Miasta Gdańska będzie głosowała nad uchwałami dotyczącymi odebrania honorowego obywatelstwa miasta ks. Jankowskiemu oraz zmiany nazwy skweru (nosi on imię duchownego).

"Najlepiej byłoby, gdyby do tego czasu wstrzymać się z radykalnymi działaniami, bo dzisiaj najważniejsze jest znalezienie konsensusu dla tej sprawy i to leży w interesie wszystkich zainteresowanych stron"

– powiedział Grzelak.

"My nie chcielibyśmy eskalować tutaj ani konfliktu ani przemocy, używać takich rozwiązań, które by do tego się przyczyniły, dlatego zdecydowaliśmy, że ten pomnik zostanie przekazany właścicielom"

– podkreśliła obecna na konferencji rzecznik prasowa prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka-Kaczmarek.