Biedroń ledwo wystartował z "Wiosną", a już może mieć kłopoty. PKW odrzuci sprawozdanie finansowe?

/ Zrzut ekranu z youtube.com/TV Republika

  

Robert Biedroń ledwo wystartował ze swoją partią Wiosna, a już może mieć poważne problemy. Wszystko przez... sklep. "Działalność sklepu Roberta Biedronia, którego asortyment promuje jego politykę może być podstawą dla Państwowej Komisji Wyborczej do odrzucenia sprawozdania finansowego partii" - informuje polskieradio24.pl.

W niedzielę w Warszawie Biedroń zainaugurował działalność swej partii o nazwie "Wiosna". Zapowiedział m.in. powołanie komisji sprawiedliwości i pojednania do rozliczenia tych, którzy łamali konstytucję, odpartyjnienie spółek skarbu państwa, likwidację Rady Mediów Narodowych, przygotowanie ustawy o jawności i zasadach wynagrodzeń w sektorze publicznych oraz wprowadzenie prawa do aborcji na żądanie do 12. tygodnia, likwidację Funduszu Kościelnego, wycofanie religii ze szkół, renegocjację konkordatu, a także zamknięcie kopalni węgla do 2035 r.

Po konwencji inauguracyjnej mnożą się pytania o to, kto sfinansował tak wielką imprezę. Sam Robert Biedroń w poniedziałek tłumaczył to wpłatami od ludzi i podkreślił, że "w tej sprawie nie ma nic do ukrycia".

To państwo za to zapłaciliście, ale nie ze spółek skarbu państwa, nie z pieniędzy z subwencji, czy dotacji dla partii politycznych, bo takich nie dostajemy. To ludzie wpłacają takie kwoty, które zobaczycie państwo w naszym sprawozdaniu pod koniec roku transparentnie

- tłumaczył.

Potem lider Wiosny wyjaśniał, że pieniądze na finansowanie działalności politycznej posiada ze sprzedaży gadżetów ze sklepu i wpłat na konto swojej fundacji.

Jeśli lider Wiosny nie mijał się z prawdą, mamy do czynienia z łamaniem ustawy o partiach politycznych, za co grozi odpowiedzialność karna

- pisze portal polskieradio24.pl.

Ale dzisiaj narracja znów uległa zmianie. Wiceprezes Wiosny Marcin Anaszewicz tłumaczył, że "finansowanie ze sprzedaży gadżetów ze sklepu dotyczyło sytuacji, kiedy nie istniała partia polityczna".

"Ugrupowanie "Kocham Polskę" współpracownicy Biedronia zarejestrowali w czerwcu 2018 roku, a sklep zaczął działać na początku grudnia tego roku. Formalnie partia Wiosna jeszcze nie istnieje. bo nie została zarejestrowana, a więc nadal obowiązuje jej poprzednia nazwa: Kocham Polskę"

- czytamy na stronach portalu PR24.

Jak się jednak okazuje, Biedronia mogą czekać problemy. Działalność sklepu Roberta Biedronia, którego asortyment promuje jego politykę, może być podstawą dla Państwowej Komisji Wyborczej do odrzucenia sprawozdania finansowego partii. Takie naruszenie ustawy - jak zauważa polskieradio24.pl - "byłoby przestępstwem popełnionym zarówno przez dającego - sklep, jak i przyjmującego - partię".

Z ustawy o partiach politycznych wynika, że wcale nie jest konieczny przepływ pieniędzy. W ustawie pojawia się również zapis o "wartościach niepieniężnych", który mogą stanowić podstawę do odrzucenia sprawozdania finansowego.

Art. 38a ustawy o partiach politycznych stanowi o tym, że odrzucenie sprawozdania finansowego następuje m.in. w przypadku "przyjmowania wartości niepieniężnych z naruszeniem przepisów art. 25 [Źródła i warunki finansowania partii politycznej] ust. 4a". 

Polskieradio24.pl przypomina, że tak stało się w przypadku partii KORWiN w 2016 roku. Wówczas PKW informowała, że "sprzedaż gadżetów promujących partię i lidera partii KORWiN była marketingiem politycznym i sposobem dotarcia do potencjalnych wyborców, co świadczyło o tym, że działalność ta miała na celu wspieranie partii".

Był to powód, przez który Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe formacji Janusza Korwin-Mikkego

- czytamy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: polskieradio24.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koniec impasu ws. prokuratora UE

/ FLICKR/Andrew Gustar/CC BY-ND 2.0

  

Unijni ambasadorowie opowiedzieli się za tym, by Rumunka Laura Codruta Kovesi została pierwszym prokuratorem europejskim. Sprzeciwiały się temu władze w Bukareszcie prowadząc przeciw niej kampanię. Decyzja oznacza koniec klinczu w Unii Europejskiej w tej sprawie.

Głosowanie odnośnie preferowanego kandydata Rady UE było tajne. Za byłą szefową rumuńskiej agencji ds. walki z korupcją (DNA) opowiedziało 17 przedstawicieli państw członkowskich z 22 biorących udział w głosowaniu.

Kovesi została usunięta ze stanowiska przez władze Rumunii. Później Bukareszt usiłował utrącić w Radzie UE, gdzie zasiadają państwa członkowskie, jej kandydaturę na szefa prokuratury europejskiej. Kovesi swoją działalnością bardzo mocno przyczyniła się do ograniczenia korupcji w Rumunii, ale naraziła się przy tym wielu politykom, ścigając nadużycia również wśród elit władzy.

Państwa członkowskie UE do tej pory wskazywały Francuza Jean-Francois Bohnerta jako swojego preferowanego kandydata, mimo że niezależny panel ekspertów, uznał, że to Kovesi ma lepsze kwalifikacje. Jednak Parlament Europejski w swoim mandacie do negocjacji postawił sprawę na ostrzu noża i opowiedział się za Rumunką.

W tej sytuacji instytucje, które podejmują decyzję wspólnie, nie mogły dość do porozumienia. W związku z impasem fińska prezydencja zdecydowała się przeprowadzić głosowanie, by sprawdzić, czy jest większość do zmiany decyzji Rady UE.

"Państwa członkowskie pokazały elastyczność, by przesunąć się w stronę oczekiwań Parlamentu Europejskiego"

- powiedziało źródło unijne.

W przyszłym tygodniu ma się obyć spotkanie negocjatorów z obu stron, by podjąć formalną decyzję. Prokuratura europejska, która ma prowadzić sprawy przestępstw związanych z nadużyciami finansowymi, korupcją, praniem brudnych pieniędzy i poważnymi transgranicznymi oszustwami związanymi z VAT na kwotę powyżej 10 mln euro, rozpocznie działalność do końca 2020 r.

Do tej pory do prokuratury europejskiej przystąpiły 22 państwa członkowskie. Pięć - Polska, Węgry, Szwecja, Dania i Irlandia - nie zdecydowały się na ten krok. Proceduralnie nie ma jednak przeszkód, żeby zrobiły to w dowolnej chwili. Siedziba prokuratury europejskiej będzie się mieściła w Luksemburgu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl