Głuszce i cietrzewie ozdobą polskich lasów

głuszec / sighmanb; creativecommons.org/licenses/by/2.0

  

Ptaki te przez wieki zamieszkiwały polskie lasy. Niestety na skutek dewastacji lasów ich liczebność gwałtownie zmalała, omal nie wyginęły. W Polsce zostały nie tylko objęte ochroną ale powstały programy, które zwiększają ich liczebność.

Głuszec zwyczajny (Tetrao urogallus) to duży ptak z rodziny kurowatych. Jest  największym ptakiem grzebiącym Europy. Zamieszkuje lasy północnej i środkowej Eurazji – od lasów Szkocji do środkowej Syberii. Jest  ptakiem osiadłym, żyje w rozległych, starych borach o gęstym podszycie i mieszanym drzewostanie, unika siedzib ludzkich. Występuje w pobliżu torfowisk lub strumyków o żwirowatym dnie.

W Polsce zagrożony wyginięciem, występuje jeszcze w Puszczy Augustowskiej, Puszczy Solskiej i Karpatach. W poprzednim stuleciu wyginął w Borach Tucholskich, w Puszczy Białowieskiej i Knyszyńskiej oraz w Sudetach i Borach Dolnośląskich.  
Rozmiary ptaka to: długość ciała ok. 65 cm (samica), ok. 100 cm (samiec), rozpiętość skrzydeł ok. 98 cm (samica), ok. 135 cm (samiec), waga ok. 2,5 kg (samica), ok. 6,5 kg (samiec).

Cietrzew zwyczajny (Lyrurus tetrix) to duży ptak z rodziny kurowatych. Zamieszkuje strefę lasów iglastych północnej i środkowej Eurazji, od Europy Zachodniej i Wielkiej Brytanii po Wschodnią Syberię. Jest to ptak osiadły nie odbywający wędrówek.

 W 2014 roku łączną liczebność oszacowano na terenie Polski na 349 osobników. Występuje wyspowo w północno-wschodnich lub wschodnich regionach kraju, również w Karpatach Zachodnich, Sudetach Zachodnich, na Kielecczyźnie oraz w Borach Dolnośląskich. Cietrzew jest  wielkości kury domowej.

W miejscach, w których występowanie cietrzewia pokrywa się z występowaniem głuszca, są spotykane skrzekoty – bezpłodne mieszańce tych gatunków. Matką skrzekotów jest przeważnie samica głuszca, a ojcem samiec cietrzewia. Mają wcięty ogon.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Uciekła z miejsca kolizji i zamknęła się w domu. Policjanci musieli sforsować drzwi

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Pexels/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Dyżurny krakowskiej policji odebrał w połowie ostatniego tygodnia zgłoszenie o kolizji dwóch pojazdów na ul. Królowej Jadwigi. Na miejsce natychmiast udała się załoga ruchu drogowego. Tam zgłaszający opowiedział mundurowym jak po zaparkowaniu swojego pojazdu marki Kia, zauważył inny pojazd tej samej marki wjeżdżający nagle na chodnik i z dużą prędkością zmierzający w jego kierunku. Widząc to, mężczyzna błyskawicznie odciągnął dwójkę swoich dzieci, dzięki czemu nie doszło do tragedii.

Pędzące auto uderzyło jednak w jego samochód, a sprawca bardzo szybko odjechał z miejsca. Poszkodowany mężczyzna zapamiętał wygląd osoby kierującej oraz markę i numery rejestracyjne pojazdu, dzięki czemu szybko udało się namierzyć właściciela oraz ustalić jego miejsce zamieszkania. Natychmiast udali się tam funkcjonariusze drogówki oraz policjanci z Komisariatu Policji IV w Krakowie. Pod ustalonym adresem mundurowi zastali 83-latka, który przekazał, że jest ojcem kobiety będącej właścicielką wskazanego pojazdu i wyłącznym użytkowaniem samochodu.

Mężczyzna jednak utrudniał funkcjonariuszom wykonywanie czynności służbowych, stwierdził, że nie wpuści ich na swoją posesję, ignorując tłumaczenia o odpowiedzialności karnej z tym związanej. Oświadczył ponadto, że córka nie wyjdzie do policjantów i zatrzasnął drzwi. Jako że wejście do budynku nie było możliwe, a kolejne próby przekonania do ich otwarcia drzwi okazały się bezskuteczne, na miejsce przybył ślusarz, który otworzył drzwi.

W środku policjanci zastali kobietę w stanie wskazującym na spożycie alkoholu, co potwierdziły przeprowadzone badania. 59-latka nie przyznała się do winy, tłumacząc, że nic nie pamięta ze względu na leki, które zażywa. Policyjni technicy zabezpieczyli ślady, a mundurowi wraz z podejrzaną udali się do komisariatu, gdzie okazało się, że była ona również pod wpływem środków odurzających. Kobiecie zatrzymane zostało prawo jazdy.

Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego kobiecie grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl