Telewizja Republika wygrała proces z Kulczykami. „Dziennikarze dochowali najwyższej staranności”

/ fot. Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił w całości apelację Jana Kulczyka (obecnie jego spadkobierców) i Kulczyk Holding w sprawie przeciwko Telewizji Republika, Anicie Gargas, Cezaremu Gmyzowi, Antoniemu Trzmielowi i Tomaszowi Terlikowskiemu. Wyrok jest prawomocny. - Dziennikarze dochowali najwyższej staranności zarówno na etapie zbierania materiałów, jak i na etapie samej publikacji - ocenił sprawę sąd.

W lutym 2015 r. w programie „Zadanie specjalne” na antenie TV Republika, dziennikarze ujawnili poufne meldunki CBA potwierdzające, że Biuro co najmniej miesiąc przed wybuchem afery podsłuchowej znało treść rozmów w warszawskich restauracjach.

Według dziennikarzy, CBA otrzymało od Marka Falenty informację o domniemanej korupcji przy sprzedaży Ciechu S.A. i mimo tego, prokuratura nie podjęła żadnych działań.

Jak mówi nam pełnomocnik prawny pozwanych, mec. Maciej Zaborowski, "po emisji materiału zarówno Jan Kulczyk, jak i jego firma nie ustosunkowali się w żaden merytoryczny sposób, wysyłając jedynie groźby prawnicze". 

Ostatecznie w odpowiedzi na materiał, który wyemitowała Telewizja Republika, Ciech S.A oraz Jan Kulczyk skierowali do sądu pozew, w którym domagali się monstrualnych odszkodowań i przeprosin w mediach, których koszt szacowano wówczas na miliony złotych.

Ponieważ pozwy złożyły równolegle dwa podmioty, wygrany przez nie proces mógłby doprowadzić do ruiny zarówno stację telewizyjną, jak i dziennikarzy.

Bliźniacza sprawa z powództwa Ciech S.A. również została wygrana przez pozwanych w pierwszej instancji, a jej ostateczne rozstrzygnięcie (na skutek apelacji Ciechu) planowane jest na 30 listopada br.

Według pełnomocnika pozwanych, adwokata Macieja Zaborowskiego, "po dzisiejszym werdykcie sądu jest duża szansa na podobne rozstrzygnięcie w sprawie z powództwa Ciech S.A., ponieważ stan faktyczny obu spraw jest taki sam".

Wydaje mi się, że celem pozwu było zastraszenie dziennikarzy, ale sądy pierwszych instancji podzieliły stanowisko pozwanych, jako, że były to sprawy, gdzie interes społeczny był ważniejszy od dóbr osobistych powodów, a dziennikarze dochowali należytej staranności przygotowując swój materiał

- ocenił mec.Zaborowski.

Sąd apelacyjny również podzielił naszą argumentację, stwierdzając, że materiał dziennikarski był wrażliwy, ale dziennikarze dochowali najwyższej staranności zarówno na etapie zbierania materiałów, jak i na etapie samej publikacji

- powiedział adwokat.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ofiary wybuchu były silnie napromieniowane. Lekarze rosyjskiego szpitala nic o tym nie wiedzieli

Zdjęcie ilustracyjne / torange.biz

  

Personel obwodowego szpitala klinicznego w Archangielsku nie był poinformowany, że przywiezione tam ofiary wybuchu na wojskowym poligonie są silnie napromieniowane i należy zadbać, by nie szerzyły dalej skażenia - podał wczoraj dziennik "Moscow Times". Lekarze wiedzieli jak postępować w takich wypadkach, lecz nie zostali poinformowani, z czym mają do czynienia. - Nasz rząd niczego się nie nauczył. Nadal starają się ukrywać prawdę - powiedział lekarz z Archangielska.

Co najmniej 60 lekarzy i innych pracowników medycznych, którzy mieli styczność z ofiarami, przewieziono drogą lotniczą do Moskwy, by w trybie pilnym poddać ich badaniom. W tkance mięśniowej jednego z lekarzy wykryto - będący produktem rozszczepiania paliwa nuklearnego uran-235 - radioaktywny izotop cez-137, ale "nie poinformowano go, jaka jest ilość lub koncentracja tego izotopu" - ujawnia gazeta.

8 sierpnia szpital w Archangielsku przyjął trzech nagich i owiniętych przezroczystą folią mężczyzn, których przedstawiono jako ofiary bliżej nieokreślonego "promieniotwórczego wybuchu". Nie wyjaśniono jednak, o co należy zadbać przy udzielaniu im pomocy.

Cała komputerowa dokumentacja dotycząca tej sprawy została wymazana przez przybyłych następnego dnia do szpitala oficerów Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB).

Dwaj z trzech poszkodowanych zmarli w drodze na lotnisko, skąd mieli być przetransportowani do Moskwy. FSB poleciła wszystkim osobom uczestniczącym w ratowaniu napromieniowanych, by podpisały zobowiązanie, że nie ujawnią niczego na ten temat - podał "Moscow Times", powołując się na źródła medyczne.

"Upłynęły 33 lata i nasz rząd niczego się nie nauczył. Nadal starają się ukrywać prawdę"

- powiedział gazecie lekarz z Archangielska, nawiązując do maskowania rzeczywistych rozmiarów katastrofy nuklearnej w Czarnobylu.

[polecam:https://niezalezna.pl/283322-rosatom-wyjasnia-przyczyny-eksplozji-to-byl-zbieg-okolicznosci]

"Ekspozycji na cez-137 łatwo uniknąć - wystarczy tylko dokładnie umyć pacjenta. Jednak lekarze zostali narażeni na promieniowanie, gdyż nie powiedziano im, co się stało"

- podkreślił w rozmowie z "Moscow Times" pracujący na Uniwersytecie Leicester specjalista w dziedzinie ochrony radiologicznej Yuri Dubrova.

Według oficjalnych informacji, 8 sierpnia na poligonie rosyjskiej marynarki wojennej koło wioski Nionoksa nad Morzem Białym wybuchł zasilany energią jądrową silnik rakietowy, powodując śmierć pięciu uczestniczących w jego wypróbowywaniu ekspertów przemysłu zbrojeniowego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl