Prezydent Duda z uśmiechem zareagował na pytanie redaktora Bogdana Rymanowskiego dotyczące słynnego zdjęcia, jakie zostało opublikowane na Twitterze prezydenta USA. Później fotografia, która przedstawia podpisanie ważnego dla obu krajów porozumienia, była wielokrotnie wykorzystywana przez różne środowiska polityczne. Opozycja twierdziła, że prezydent został upokorzony w Białym Domu.

Zupełnie inaczej tę sprawę przedstawia sam prezydent Duda.

To jest życie. To jest specyfika prezydenta Trumpa. To jest człowiek pragmatyczny, biznesmen. Żeby sprawa była załatwiona jak najszybciej, jak najlepiej. To porozumienie też zostało zrealizowane na takiej zasadzie. "Załatwmy to i przejdźmy dalej". Nie działaliśmy według jakiegoś harmonogramu. Kwestia była negocjowana do ostatniej chwili, chciałem by prezydent USA podpisał je osobiście. Sytuacja z punktu widzenia protokolarnego była nieformalną

 - wyjaśnił prezydent Andrzej Duda.

Na pytanie, czy z prezydentem Donaldem Trumpem łączy go przyjaźń odpowiedział...

Może bez przesady, bo to nie są takie relacje, to jest polityka. Jesteśmy politycznymi partnerami, bardzo się z tego cieszę. Relacje między Polską a USA się zacieśniają, to chyba każdy widzi. To porozumienie, które zawarliśmy, zostało podpisane przez prezydentów. Do tej pory tego nie było. Poprzednie partnerstwo nie miało podpisów nawet ministrów

- stwierdził. Jednocześnie Duda podkreślił, że politycznie bliżej mu do Donalda Trumpa, niż... do Donalda Tuska.