Netflix sfinansuje film o "kapralu Wojtku"?

Miś Wojtek / fot. Imperial War Museum id: HU 16543, domena publiczna, Wikipedia

  

Producenci polsko-angielskiego filmu o misiu Wojtku, który podczas wojny został adoptowany przez żołnierzy II Korpusu Armii Andersa, powiedzieli PAP, że chcą zainteresować jego historią widzów w całej Europie. Obecnie poszukują pieniędzy na realizację filmu. Nie wykluczają zwrócenia się po pomoc do Telewizji Polskiej oraz BBC, a także prywatnych nadawców w Wielkiej Brytanii i... platformy Netflix.

Znany producent Iain Harvey, który pracował również przy legendarnej animacji z 1982 roku "The Snowman" ("Bałwanek"), przekonywał, że dzięki swej niezwykłości losy "kaprala Wojtka" mają szansę wzruszyć widzów na całym kontynencie.

Moje motto do tej historii, jej podsumowanie brzmiałoby: tym razem magia zdarzyła się naprawdę

 - tłumaczył.

Jak ujawnił, dotychczas na przygotowania do wyprodukowania animowanego filmu o Wojtku - w tym rysunki przygotowawcze, zarys fabuły i 45-sekundowy trailer - wydano już około 75 tys. euro, a łączny budżet szacowany jest na 750 tys. euro (3,2 mln złotych).

Część dotychczasowych prac sfinansował m.in. Polski Instytut Sztuki Filmowej. Autorzy zamierzają poszukiwać dalszych środków na realizację filmu, w tym zwracając się do Telewizji Polskiej oraz BBC, a także prywatnych nadawców w Wielkiej Brytanii i platformy Netflix.

W około półgodzinnym filmie - wyreżyserowanym przez Iaina Gardnera ("The Tannery") według scenariusza Wojciecha Lepianki ("Edi") - widzowie zobaczą historię Wojtka od momentu jego narodzin w Iranie, będą mu towarzyszyć w obozie armii gen. Andersa, a następnie przez cały "szlak nadziei" II Korpusu od Iraku, Syrii, Palestyny, Egiptu do Włoch, w tym – w trakcie historycznej bitwy o Monte Cassino.

To, co chcemy pokazać, to fakt, że niedźwiedź zawsze pracował jako część zespołu. To nie jest tylko historia misia, ale całej brygady odważnych ludzi, którzy próbowali pozbyć się zła, które rozpychało się łokciami w Europie

 - mówił Harvey.

Jeśli cokolwiek dobrego można kiedykolwiek powiedzieć o wojnie, to w tym przypadku był to jasny konflikt między dobrem a złem. Chcemy pokazać emocje, które temu towarzyszyły

 - dodał.

Producent śmiał się, że historia Wojtka będzie wymagała jednak pewnych korekt: ze względu na to, że film będzie skierowany do młodszej publiczności, na ekranach prawdopodobnie nie zobaczymy Wojtka podczas zjadania jego ulubionego przysmaku - papierosów, ani pijącego piwo z polskimi żołnierzami.

Harvey tłumaczył, że proponowana data premiery - w 75. rocznicę Dnia Zwycięstwa 8 maja 2020 roku, który wypada w piątek - pozwoliłaby na podkreślenie uniwersalnego morału historii misia Wojtka i dotarcie do widzów w całej Europie. Po wojnie niedźwiedź Wojtek został umieszczony w zoo w Edynburgu, gdzie regularnie był odwiedzany przez weteranów i gości. Od 2015 roku w mieście stoi poświęcony mu pomnik.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Polska i Rumunia jako "szczypce" dla Rosji. "Wojskowo, politycznie - to wszystko ma sens"

Zdjęcie ilustracyjne / screen z TVP Info

  

Polska i Rumunia to "szczypce" dla Rosji - tak uważa amerykański politolog George Friedman. Mówił o tym w rozmowie z redaktorem Michałem Rachoniem w programie "Minęła 20". Rozmowa dotyczyła m.in. roli Polski, Węgier i Rumunii we współczesnej Europie.

"Rumuni i Polacy mają swoje interesy narodowe, tak jak Amerykanie, żeby ostatecznie doprowadzić do tego, by Europa nie została zdominowana militarnie przez żadną konkretną pojedynczą siłę. W Rumunii tego typu problematyka się mocno uwidoczniła w poprzednich latach. Węgrzy nie są z nami zgodni pod tym względem. Polska broni Niziny Środkowoeuropejskiej, a Rumunia Karpat i Morza Czarnego"

- podkreślił.

Jak uważa Friedman, Polska i Rumunia odgrywają tu szczególną rolę. Chodzi o bycie "szczypcami" dla Rosji.

"Karpaty przeszkadzają Rosjanom w rejonie Morza Czarnego, a Nizina Środkowoeuropejska to przeszkoda w drodze na zachód. Polska i Rumunia trzymają swego rodzaju szczypce wobec Rosjan, którzy nie mogą w ten sposób posunąć się na zachód. Wojskowo, politycznie - to wszystko ma sens"

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl