Kanadyjczycy przyjadą uhonorować polskich żołnierzy walczących na frontach II w. św.

  

Kanadyjczycy, kapitanowie Barry Sheehy (weteran kanadyjskiej armii) i Matt Sheehy (pilot Air Canada przez ponad trzydzieści lat), wnukowie irlandzkich imigrantów, zafascynowani odwagą i walecznym sercem polskich żołnierzy, pragną podtrzymać tradycję kanadyjsko-polskiej przyjaźni, zrodzonej w bitwach o wyzwolenie Europy. Od kilku lat planowali złożyć wieńce upamiętniające zbrojny udział Polski w II w. św. Dzięki ofiarności prywatnych donatorów przyjadą w tym roku do Warszawy, by uhonorować polski czyn zbrojny.

Dwa wieńce będą ufundowane z ofiar prywatnych dawców i sponsorowane przez Royal Canadian Legion (Cape Breton) oraz Magazyn Twórczy „Polska Canada”. Wstęga pierwszego wieńca opatrzona będzie następującym napisem: „Na cześć Polaków i Polek, którzy mężnie walczyli w szeregach aliantów w bitwach o Polskę, na Oceanie Atlantyckim, w Północnej Afryce, Włoszech, Normandii i północno-zachodniej Europie” oraz „Żołnierz polski walczy o wolność wszystkich narodów, ale umiera tylko dla Polski – generał Stanisław Maczek”.

Na wstędze drugiego wieńca znajdzie się inskrypcja: „Na cześć Pierwszej Polskiej Dywizji Pancernej, która walczyła jako husaria Pierwszej Kanadyjskiej Armii w Normandii, na obszarze północno-zachodniej Europy i w Niemczech 1944-45”.

Pomysł złożenia wieńców pod pomnikiem generała Maczka narodził się na zboczach Mont Ormel w Normandii, gdzie stałem kilka lat temu, myśląc o Pierwszej Polskiej Dywizji Pancernej, husarii Pierwszej Kanadyjskiej Armii, która właśnie w tym miejscu zamknęła kocioł Falaise i zakończyła krwawą kampanię normandzką. (…) Będąc sam żołnierzem, szczerze podziwiałem odwagę i determinację Polaków. To zapoczątkowało moje zainteresowanie ogólną rolą odgrywaną przez polskie siły zbrojne w działaniach tamtej wojny. I jaka to była rola – na lądzie, morzu i w powietrzu! Jako historyk znałem dobrze rolę, którą odegrała słynna polska husaria w odsieczy Wiednia i zatrzymaniu tureckiej inwazji na Europę w 1683 roku. Byłem także świadomy długoletnich zmagań Polski w obronie jej niepodległości i suwerenności pośrodku niespokojnej i często wrogiej Europy. (…) Niedawno widzieliśmy Polskę podejmującą odważne, lecz trudne decyzje w celu ochrony jej kultury i narodowej spójności. Niełatwo jest obrać i utrzymać takie stanowiska w obrębie Unii Europejskiej. Czyżby Polska znowu była przedmurzem Europy?”

– powiedział kpt. Barry Sheehy.

Projekt uhonorowania Polski i jej udziału w II wojnie światowej poprzez złożenie wieńców w Warszawie, przy grobie generała Stanisława Maczka zainteresował i znalazł uznanie Instytutu Pamięci Narodowej i jego prezesa dr Jarosława Szarka. Uroczystość została zaplanowana na 3 i 4 października w roku obchodów 100 rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości.

.

 

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Aleksander Rybczyński/www.polskacanada.com
Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent na marszu "Tak dla transplantacji"

prezydent Andrzej Duda / Jakub Szymczuk/KPRP

  

Chcę popularyzować idę transplantacji. Uważam, że jest to bardzo ważne, żeby rodziny decydowały się, aby w odpowiednim momencie powiedzieć "tak, tak możecie pobrać" – mówił prezydent Andrzej Duda, otwierając marsz nordic walking "Tak dla transplantacji", mający na celu promocję idei transplantacji w Polsce.

Prezydent osobiście wziął udział w marszu z kijkami, startując ulicami Zakopanego z numerem jeden.

Jestem zdecydowanym zwolennikiem transplantacji jako sposobu na, de facto, przywracanie życia człowiekowi, bo brak transplantacji, brak organu do przeszczepienia w efekcie oznacza śmierć osoby, która jest chora. Spotykamy się pod hasłem "Tak dla transplantacji", nie dla nas, tylko od nas, dlatego, że to my dajemy możliwość, gdyby coś nam się zdarzyło, w razie nieszczęścia, żeby można było od nas pobrać organy i dać je potrzebującemu 

– mówił w Zakopanem Duda.

Prezydent zaznaczył, że decydowanie o oddaniu narządów do transplantacji to wielka odpowiedzialność. Dodał także, że lekarze transplantolodzy są szczególną grupą wśród lekarzy dlatego, że są to osoby o szczególnie wysokich walorach moralnych i etycznych.

Ta sprawa wymaga niesłychanej delikatności. To nie jest kwestia tylko wiedzy medycznej, to także kwestia psychologii. Często transplantacja wiąże się z trudnymi rozmowami, ale oznacza także łzy radości tych, którzy zostali uratowani

– mówił prezydent.

Prezydent podziękował wszystkim polskim transplantologom. Przypomniał, że warto być w dobrej kondycji fizycznej i dbać o swoje zdrowie.

Inicjator i organizator sobotniego marszu w Zakopanem, prof. Piotr Przybyłowski powiedział, że „transplantologia nie może rozwijać się bez najważniejszego daru, jakim są komórki krwiotwórcze, tkanki czy narządy".

„Żadne pieniądze żadne nakłady nie zapewniają rozwoju tej dziedziny medycyny bez tego daru” – mówił prof. Przybyłowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl