Jak przekazał nam Tadeusz Antoniak, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Filadelfii, dzierżawa jest nie - tak jak pierwotnie zaplanowano - na 99 lat, tylko na wieczność

Pomnik Katyński w Jersey City zostanie na nadbrzeżu rzeki Hudson. Aktywną rolę w obronie monumentu odegrała amerykańska Polonia i działające w USA kluby "Gazety Polskiej".

Wcześniej burmistrz Steven Fulop poinformował o zawarciu porozumienia w sprawie Pomnika Katyńskiego w Jersey City.

Zadowolenie z zawarcia porozumienia wyraził wówczas prezes Komitetu Pomnika Katyńskiego Krzysztof Nowak oraz konsul generalny RP w Nowym Jorku Maciej Golubiewski.

W debacie podczas Rady Miasta jako pierwsi wystąpili przedstawiciele Komitetu Pomnika Zbrodni w Lesie Katyńskim (Katyn Forest Massacre Memorial Committee). Zatrudniony przez komitet prawnik, mec. Robert Margulies wskazał na znaczenie pomnika upamiętniającego blisko 22 tys. ofiar zbrodni katyńskiej.

Mówił o wysiłkach finansowych podjętych w ciągu dekad przez organizacje polonijne dla utrzymania monumentu. Przypomniał też o ostatnich negocjacjach, w wyniku których zdecydowano się przemieścić pomnik o 60 metrów, pozostawiając go na brzegu Rzeki Hudson, a zatem – naprzeciwko miejsca, gdzie terroryści dokonali ataku na wieżowce World Trade Center. Jego zdaniem jest niezwykle ważne, że dzięki decyzji władz miejskich pomnik uzyska stałą lokalizację. Uznał tę decyzję za rozsądny kompromis.

W debacie brali udział również przedstawiciele Polonii - przybyli do Rady Miejskiej z biało-czerwonymi chorągiewkami, ale też Amerykanie, którzy wskazywali, że pomnik ważny jest nie tylko polskich mieszkańców Jersey City, ale też dla milionów amerykańskich Polaków.