Grzegorz Furgo - poseł znany nielicznym. Ale powinien unikać Twittera - wystarczy spojrzeć na komentarze

Grzegorz Furgo / fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Poseł Grzegorz Furgo - ten, który ponad rok temu uciekł z Nowoczesnej do Platformy, chciał błysnąć poczuciem humoru. I zamieścił na Twitterze "żarcik" - z mapką o wyborach. Dodał do tego komentarz o spłuczkach. I rzeczywiście, ludzie się śmieją. Jednak nie z dowcipu, ale z Furgo.

Grzegorz Furgo, jeszcze do kwietnia ubiegłego roku poseł Nowoczesnej, teraz już Platformy Obywatelskiej, usiłował być zabawny. Ale jak widać - temu politykowi Twitter najwyraźniej szkodzi.

Już wcześniej zdarzyło mu się popisać "złotą myślą". Niespełna rok temu, chcąc uderzyć w rząd PiS, zamieścił na Twitterze zdjęcie przedstawiające pobicie mężczyzny przez policjanta, do którego doszło za czasów... rządów PO-PSL, a konkretnie - podczas Marszu Niepodległości w 2011 r. 

Okazuje się, że Furgo nie tylko ma problemy z pamięcią, ale szwankuje też jego poczucie humoru.

Teraz zamieścił bowiem coś takiego:

Nie po raz pierwszy polityk Platformy w taki, a nie inny sposób odnosi się do tematu Polski Wschodniej i dawnej "Kongresówki". Wystarczy wspomnieć jeden cytat z "taśm prawdy":

- "Kołem zamachowym w tej kategorii jest profesor [...] od rozwoju regionalnego. Ta teoria sprowadza się, że na koniec wiesz, ch** tam z tą Polską wschodnią, nie? Warszawa, Katowice, nie? [...] I pamiętam, że ona przyszła i zaczęła coś opowiadać i ktoś jej właśnie włożył to w usta, nie?"

- mówił na temat Elżbiety Bieńkowskiej były minister skarbu Włodzimierz Karpiński w rozmowie z Jackiem Krawcem.

Nie będziemy zbyt dużo komentować - zrobili to za nas internauci.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Twitter, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polak zaatakowany przez niedźwiedzia. Mężczyzna zginął na górze Aragac

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com; Alexas_Fotos

  

Obywatel Polski zginął w ataku niedźwiedzia na górze Aragac, najwyższym szczycie Armenii - poinformowało Radio Publiczne Armenii, powołując się na ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych tego kraju.

Turystka z Polski zadzwoniła w sobotę o godz. 14.26 czasu lokalnego (godz. 16.26 w Polsce) pod numer 911, aby poprosić o pomoc, gdy ona i jej przyjaciel zostali zaatakowani przez niedźwiedzia.

Na miejsce natychmiast wysłano ekipę ratowniczą. Również personel medyczny został wkrótce przywieziony na miejsce wypadku helikopterem, dostarczonym przez ministerstwo zdrowia - informuje na swej stronie internetowej armeńskie radio.

Turystów znaleziono ok. godz. 16.30. O godz. 17.15 lekarze stwierdzili zgon 33-letniego mężczyzny z Polski.

Turystkę przetransportowano do pobliskiego Asztaraku, gdzie została przewieziona na policję. Nie było potrzeby hospitalizacji

- informuje armeńska rozgłośnia.

Aragac mierzy 4090 m n.p.m. i jest najwyższym szczytem kraju; jest to masyw wulkaniczny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl