Czechy: Skandal z Miloszem Zemanem w roli głównej. "Tej historii nie przewidziałby nawet Havel"

Milosz Zeman / By Kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=40096914

  

Uroczystości związane z powrotem doczesnych szczątków kard. Josefa Berana do ojczyzny, jakie mają miejsce w Czechach, przebiegały w miniony weekend w atmosferze politycznego skandalu. Prezydent Czech Miloš Zeman zamiast tego wziął udział w kongresie Komunistycznej Partii Czech i Moraw (KSCM), gdzie wygłosił wykład. Pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że KSCM jest bezpośrednią spadkobierczynią byłej Komunistycznej Partii Czechosłowacji, która m.in. była odpowiedzialna za prześladowania kard. Berana w czasach komunistycznych. Dzisiaj, po ponownym pogrzebie, ciało kard. Berana spocznie w nowym sarkofagu w praskiej katedrze.

- W odpowiednim czasie doczesne szczątki Prymasa Czech wróciły do Ojczyzny

- tak o powrocie do ojczyzny zmarłego na emigracji w Rzymie w 1969 r. kardynała-wygnańca mówił w homilii podczas Mszy św., w sobotę 21 kwietnia, jego następca kard. Dominik Duka.

- Czy to jest zbieg okoliczności, że właśnie dzisiaj, gdy kard. Josef Beran «powraca» do Pragi, pan prezydent jest gościem zjazdu partii komunistycznej, która choć przegrała wybory, jednak za wszelką cenę chce uczestniczyć w rządzeniu krajem? Ta chwila wymaga od głowy państwa jednoznacznej i mądrej postawy

Nieobecność Zemana i jego udział w kongresie partii KSCM wywołała negatywne reakcje uczestników uroczystości w praskiej katedrze.

- Trzeba powoli poważnie zastanawiać się, w jakim kierunku podąża nasz kraj

- powiedziała zakonnica z Moraw w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA. Inny uczestnik obchodów, katolik, mieszkaniec Pragi, który znał kard. Berana jeszcze przed 1949 r., powiedział:

„Powrót do domu ojczystego był jego ostatnią wolą, ale wątpię, czy życzył on sobie powrócić do takiego kraju i to z takim prezydentem. W każdym razie gdyby nadal żył, na pewno skrajnie krytycznie wypowiadałby się na temat tego, co się dzieje”.

W tym samym czasie, gdy następca kard. Berana jako arcybiskup Pragi, kard. Dominik Duka, przypomniał podczas kazania cierpienia, jakich doznał on od komunistów, prezydent Zeman przemawiał do komunistów, spadkobierców KPCz.

Zdaniem obserwatorów takiego scenariusza nie przewidziałby w najgorszych snach były prezydent Václav Havel, a także jego następca, Václav Klaus, który trzymał się z daleka od KSCM.


W piątek 20 kwietnia wieczorem na lotnisku wojskowym w Pradze wylądował specjalny samolot wojskowy z trumną z ciałem kard. Josefa Berana, arcybiskupa Pragi i prymasa Czech, zmarłego na emigracji w Rzymie w 1969 roku. Doczesne szczątki kardynała powitano z honorami wojskowymi. Z lotniska trumnę przewieziono do praskiej dzielnicy Dejvice, gdzie znajduje się seminarium duchowne archidiecezji praskiej i tam, w kościele św. Wojciecha modlono się za tego niezłomnego kapłana i dziękowano Bogu za jego powrót.

W styczniu br. ambasador Republiki Czeskiej Pavel Vošalík poinformował telefonicznie kard. Dukę, że papież Franciszek zezwolił na otwarcie grobu kard. Berana, znajdującego się w podziemiach bazyliki św. Piotra w Watykanie i na przewiezienie trumny z jego ciałem do Pragi. Grobowiec otwarto 19 kwietnia, po czym trumnę przewieziono do czeskiego kolegium Nepomucenum w Rzymie. Tam właśnie mieszkał kardynał na wygnaniu w Rzymie i tam zmarł 17 maja 1969 r. w wieku 81 lat. Do tegoż kolegium przybył prawie 49 lat temu bł. Paweł VI, by odwiedzić umierającego purpurata, który jednak zmarł kilka minut wcześniej. Zdjęcia papieża, całującego czoło zmarłego prymasa Czech, obiegły cały świat i wkrótce przedostały się też do ówczesnej Czechosłowacji i w domach wielu katolików czeskich do dzisiaj pozostają świadectwem tamtych czasów.

Kard. Josef Beran (1888-1969) był więźniem hitlerowskiego obozu w Dachau w latach 1940-45, a po wyzwoleniu i po powrocie do Czechosłowacji Pius XII mianował go 4 listopada 1946 r. arcybiskupem Pragi, z czym łączyła się godność prymasa Czech. Ale gdy w lutym 1948 r. komuniści objęli władzę w kraju, zaczęły się prześladowania tamtejszego Kościoła, a jedną z pierwszych ofiar był właśnie nowy arcybiskup. Początkowo władze próbowały przeciągnąć go na swoją stronę zarówno pochlebstwami, jak i groźbami, a gdy to się nie powiodło, 10 marca 1951 r. aresztowano go i deportowano do odległej, zagubionej w górach miejscowości, aby nie miał żadnego kontaktu z wiernymi. Przez wiele lat nikt na świecie nie wiedział, gdzie naprawdę przebywał arcybiskup. Częściową wolność odzyskał on w październiku 1963 r., nie mógł jednak sprawować swych funkcji kapłańskich ani biskupich.

Kardynał zmarł 17 maja 1969 r. na raka płuc, po czym pochowano go w bazylice watykańskiej niedaleko grobu św. Jana XXIII, gdyż rząd Czechosłowacji nie zgodził się na sprowadzenie jego zwłok do kraju. Do czasu obecnego sprowadzenia jego doczesnych szczątków do ojczyzny był jedynym Czechem, spoczywającym w bazylice św. Piotra.2 kwietnia 1998 r. ówczesny prymas Czech kard. Miloslav Vlk w obecności nuncjusza apostolskiego w tym kraju abp. Giovanniego Coppy rozpoczął w Pradze proces beatyfikacyjny swego poprzednika.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: KAI, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Poręba w TVP Info o listach PiS do europarlamentu: "Jestem pewien, że pozwolą nam wygrać"

/ Jan Sroda/Gazeta Polska

  

- Jestem pewien, że listy Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego są naprawdę dobrze zbudowane i pozwolą nam wygrać te wybory - ocenił europoseł Tomasz Poręba, który poprowadzi kampanię wyborczą PiS do europarlamentu. Podkreślił jednocześnie, że bardzo cieszy się, że szef MSWiA Joachim Brudziński zdecydował się kandydować do europarlamentu.

Komitet Polityczny PiS podjął decyzję dotyczącą "jedynek" i "dwójek" na listach do wyborów do Parlamentu Europejskiego. Wśród "jedynek" PiS w wyborach do europarlamentu będą m.in. Joachim Brudziński, Beata Szydło, Jacek Saryusz-Wolski, Adam Bielan, Witold Waszczykowski, Elżbieta Kruk, Karol Karski, Tomasz Poręba, Zdzisław Krasnodębski, Anna Zalewska i Anna Fotyga.

"Wystawiliśmy bardzo mocne listy do Parlamentu Europejskiego. (...) Jestem pewien, że to są naprawdę dobrze zbudowane listy, które pozwolą nam wygrać te wybory po to, aby kontynuować tę dobrą zmianę już nie tylko w Polsce, ale również tam, w Unii Europejskiej"

- powiedział w TVP Info Tomasz Poręba. [polecam:https://niezalezna.pl/259578-znamy-jedynki-i-dwojki-pis-do-europarlamentu-to-juz-oficjalne]

Decyzją Komitetu Politycznego PiS Poręba został jednogłośnie wybrany szefem sztabu w kampanii do Parlamentu Europejskiego.

Poręba na uwagę, że jedną z największych niespodzianek na listach jest nazwisko Joachima Brudzińskiego, odparł:

"Bardzo się cieszę, że Joachim zdecydował się kandydować, dlatego, że jest ministrem spraw wewnętrznych i administracji w sposób bardzo skuteczny i bardzo taki pewny reprezentujący ważne polskie interesy dotychczas w Brukseli".

Europoseł zauważył, że Brudziński często bywał w Brukseli "w różnych tematach - związanych, czy to jeżeli chodzi o emigrację, czy to jeżeli chodzi o uchodźców, czy to jeżeli chodzi o szeroko rozumiane bezpieczeństwo europejskich granic". "Jestem przekonany, że jego doświadczenie, wiedza i takie naprawdę dobre kompetencje, którymi się charakteryzuje i z których jest znany, również pomogą nam tam" - podkreślił Poręba. [polecam:https://niezalezna.pl/259582-minister-brudzinski-jedynka-w-eurowyborach-pierwsza-opinia-przyda-sie-jego-doswiadczenie]

Poręba był pytany w TVP Info także o to, co łączy dwie kampanie - do wyborów samorządowych, której był szefem sztabu i do Parlamentu Europejskiego, którą również ma poprowadzić.

Europoseł zauważył, że to dwie różne kampanie. "Natomiast to, co na pewno te dwie kampanie będzie łączyć, to taki bardzo centralny przekaz, który konsekwentnie będziemy budować, oparty o naszą wiarygodność jako PiS, która jest naszym znakiem firmowym, jest czymś, co absolutnie nie podlega dyskusji: w dotrzymywaniu obietnic, czy realizowaniu wszystkich propozycji, które zostały Polakom przedstawione" - zapowiedział.

"Myślę, że jesteśmy bardzo w tych propozycjach zaawansowani. 80-90 proc. z nich tak naprawdę zostało zrealizowanych. Będziemy o tym przypominać, że my jesteśmy taką formacją, która jak się umówi z obywatelami, to tego słowa dotrzymuje, czego nie można powiedzieć o naszych konkurentach politycznych"

- podkreślił Poręba.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl