Izraelski MSZ powiela narrację o "utrudnianiu badań" i stawia swoje oczekiwania wobec Polski

Zastępca ambasadora RP w Tel Awiwie został wezwany w niedzielę rano do izraelskiego MSZ, by złożyć w tym resorcie wyjaśnienia w związku z nowelą ustawy o IPN, która przewiduje m.in. kary za stosowanie sformułowania "polskie obozy śmierci" - poinformowało MSZ Izraela. Izraelski resort dyplomacji powiela nieprawdziwe informacje, jakoby nowelizacja ustawy przeszkadzała w pracach naukowych.

pixabay.con/CC0/Mabatel

Jak poinformowało biuro prasowe polskiego resortu dyplomacji, w niedzielę rano przedstawiciel polskiej placówki w Tel Awiwie spotkał się z wysokim urzędnikiem izraelskiego MSZ w celu wyjaśnienia wątpliwości i nieporozumień wokół uchwalonej w polskim Sejmie noweli ustawy o IPN. Z kolei w przyszłym tygodniu planowane są rozmowy w Warszawie z udziałem przedstawicieli polskich władz i reprezentantów ambasady Izraela w Polsce, w tym szefowej placówki Anny Azari.

Według niedzielnego komunikatu, który został opublikowany na stronie izraelskiego MSZ, zastępca ambasadora RP miał złożyć wyjaśnienia zastępcy dyrektora generalnego departamentu ds. Europy i szefowi departamentu ds. diaspory.

"Wyrażono sprzeciw Izraela wobec sformułowań w ustawie o IPN. Zwłaszcza termin przyjęcia ustawy, w przeddzień Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu, był zadziwiający i niefortunny"

- napisało izraelskie MSZ.

Resort powtórzył, że nowe przepisy "nie będą pomocne w ujawnianiu prawdy historycznej i mogą zaszkodzić swobodzie prowadzenia badań". Ponadto "uniemożliwią dyskusję na temat historycznego przesłania i następstw drugiej wojny światowej" - uważa izraelskie ministerstwo.

MSZ w Tel Awiwie wezwało też polskie władze do wprowadzenia zmian w ustawie przed przyjęciem jej przez Senat.

"Oczekujemy, że polski rząd zmieni treść ustawy przed jej ostatecznym przyjęciem i że będzie prowadził dialog z Izraelem na ten temat"

- czytamy.

Nowelę ustawy o IPN - Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu i niektórych innych ustaw Sejm uchwalił w piątek.

Zgodnie z nią, każdy kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

Wyjątkiem są sytuacje dotyczące działalności naukowej lub artystycznej. Wówczas czyn opisany w nowelizacji nie będzie uznawany za przestępstwo. Wielokrotnie podkreślali to wczoraj przedstawiciele polskich władz, w szczególności wiceminister sprawiedliwości, Patryk Jaki.

CZYTAJ WIĘCEJ: Patryk Jaki miażdży narrację o antyizraelskim wymiarze nowelizacji

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Izrael #izraelski MSZ #polskie obozy #nowelizacja

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo