ISIS zaatakuje na Mistrzostwach Świata w Rosji? Dżihadyści grożą znanym piłkarzom

Messi i Neymar na celowniku ISIS / twitter.com/@ricarjefe

  

Świat obiegły wstrząsające plakaty, na których Państwo Islamskie nawołuje do terroryzmu podczas Mistrzostw Świata w piłce nożnej, które odbędą się w Rosji w przyszłym roku. ISIS publikuje wizerunki znanych piłkarzy takich jak Leo Messi z zakrwawioną twarzą, czy Neymar błagający o litość. Na jednym z plakatów znalazł się również trener reprezentacji Francji Didier Deschamps, którego islamiści nazywają "wrogiem Allaha".

Dzihadyści grożą atakami terrorystycznymi na przyszłorocznym mundialu w Rosji. Już od dłuższego czasu ISIS publikuje plakaty nawołujące do terroryzmu podczas imprezy sportowej.

Kilka dni temu na jednym z nich pojawił się wizerunek znanego piłkarza Leo Messiego z zakrwawioną twarzą. 

Grafiki publikowane przez dżihadystów są coraz bardziej przerażające. Na jednym z plakatów widzimy jak islamista celuje bronią w głowę trenera reprezentacji Francji. Didier Deschamps jest nazywany "wrogiem Allaha".

- Nadal będziemy terroryzować was i rujnować wasze życia - głosi napis na grafice.

Kolejnym piłkarzem na celowniku ISIS jest Neymar. 

- Nie będziecie cieszyć się bezpieczeństwem, dopóki nie żyjemy w muzułmańskich krajach - głosi napis na najbardziej przerażającym plakacie.

Na grafice widać Messiego z odciętą głową, a obok niego płaczącego Neymara, który czeka na egzekucję.

Dżihadyści grozili już zamachami podczas Euro w 2016 roku, ale do żadnych na szczęście nie doszło. Nowa forma zastraszania kibiców, może się niestety okazać skuteczna.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: se.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rocznie znika w Polsce 6 tys. dzieci

/ TyLamb

  

Policja w Polsce notuje rocznie około 6 tys. zgłoszeń o zaginięciu dzieci – poinformował na konferencji rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Ciarka. Konferencję zorganizowano w przeddzień Międzynarodowego Dnia Dziecka Zaginionego.

"Każdego roku otrzymujemy około 18 tys. zgłoszeń zaginięć, około 6 tys. to zgłoszenia o zaginięciu dzieci. Wygląda to bardzo poważnie, ale od razu muszę uspokoić, że większość, niemal 90 proc. zaginionych, my, jako policja, odszukujemy w pierwszych godzinach po zgłoszeniu. W 10 proc. te poszukiwania trwają dłużej niż jeden dzień"

– powiedział Ciarka.

W zorganizowanej w Warszawie eksperckiej konferencji "System poszukiwań osób zaginionych – wyzwania XXI wieku" wzięli udział policjanci, członkowie grup poszukiwawczo– ratowniczych i pracownicy Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych Fundacja Itaka.

Ta konferencja służy wymianie doświadczeń między instytucjami, służbami i grupami ratowniczymi, a także poznaniu najlepszych rozwiązań, technologii i innowacyjnych systemów wykorzystywanych obecnie w poszukiwaniu zaginionych

– powiedział Ciarka. - Do poszukiwań zaginionych wykorzystywane są śmigłowce czy drony, ale dowiedzieliśmy się właśnie o wykorzystaniu paralotniarzy, którzy mogą z powietrza przeszukiwać trudne tereny, na których zagubiło się dziecko. Wymiana doświadczeń grup poszukiwawczych, które nimi się dzielą, jest bezcenna. Coś, co sprawdza się na Podkarpaciu, można "przeszczepić" na teren całej Polski, żeby z dobrych rozwiązań mogli korzystać wszyscy – powiedział.

"W poszukiwaniu zaginionych ważny jest czas. To wymaga od nas szybkich działań. Zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci czy osoby chore, które muszą o określonej godzinie przyjąć leki, gdy chodzi o osoby, które mają myśli samobójcze i liczą się sekundy, żeby taką osobę odszukać, żeby nie doszło do aktu desperacji. To wymaga działań nie tylko policji, ale współpracy wielu instytucji"

– powiedział.

O jednym z najwcześniej wymyślonych i najlepiej rozwiniętych systemów wykorzystywanych w poszukiwaniach osób zaginionych – Amber Alert – opowiedział prezes fundacji Amber Alert Europe Frank Hoen. Do poszukiwań zaginionych osób wykorzystał on siłę mediów społecznościowych. Prawie bezkosztowo stworzył dla holenderskiej policji narzędzie alarmowe, które szybko i w dużym zakresie powiadomienia umożliwia odnajdowanie zaginionych.

"U nas odpowiednikiem tego systemu jest Child Alert. To jest system, który umożliwia wejście z naszymi informacjami za granicę. Działa od 2013 r. Od tej pory mieliśmy tego typu alerty trzy razy. Gdy porywacz udał się z dzieckiem do Niemiec, ten system pozwolił odpalić akcję medialną za granicą"

– powiedział Mirosław Kaczmarek z Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych Komendy Głównej Policji.

Nasze komunikaty o zaginięciu są rozsyłane do krajów partnerskich, w systemie jest ok. 20 krajów. Child Alert to taka "bomba medialna", jak ją odpalamy, to wszyscy o tym wiedzą. Dlatego jest tak skuteczny

– dodał.

"Dla nas ważne, żeby być na bieżąco z nowinkami technologicznymi, wykorzystywać te narzędzia i nowe technologie, które się pojawiają. Budowa semantycznych baz danych, sztuczna inteligencja, która będzie wykorzystywana czy analiza języka umożliwiająca policjantowi przyjmującemu zgłoszenie skategoryzować zaginięcie i podjąć decyzję o zaangażowaniu środków i skierowania ich w odpowiednie miejsce – to wkrótce przed nami" –

dodał.

"Jedną z aplikacji, wykorzystującą najnowsze rozwiązania, która została zaprezentowana podczas konferencji, jest mobilna aplikacja I See You, w której można umieszczać dane osoby zaginionej, określić obszar, na jaki chce przekazać wiadomość o jej zaginięciu"

– powiedział.

"Wyzwaniem dla nas są nie tylko nowe technologie, ale też pojawiające się nowe zjawiska. Coraz więcej dzieci ucieka z domów, coraz częściej zdarzają się porwania rodzicielskie, w których potrzebna jest interwencja policji"

– dodał.

Polska policja jest jednym z liderów, jeśli chodzi o skuteczność odnajdowania osób zaginionych. "Wiele państw nie przyjmuje informacji o zaginięciach w przypadkach, kiedy dotyczą osób z problemem alkoholowym lub takich, które wielokrotnie uciekają z domu i pozostawia rodziny zgłaszające zaginięcie bez pomocy. My przyjmujemy także takie zgłoszenia i jesteśmy skuteczni" – powiedział Mariusz Ciarka. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl