Rozenek w konińskim Młodzieżowym Domu Kultury poruszał przede wszystkim sprawę ustawy dezubekizacyjnej i konieczność stworzenia słyszalnego głosu społecznego i politycznego ze strony środowisk mundurowych.

- Zachęcam do udziału w polityce. Polityka was dopadła, trzeba się teraz za nią wziąć samemu - zwrócił się Rozenek do uczestników spotkania, w dużej mierze byłych milicjantów i przedstawicieli komunistycznej bezpieki.

Jednak chwilę później, jak informuje "Przegląd Koniński", z ust byłego polityka z partii Janusza Palikota padły takie słowa:

- W waszym otoczeniu są biura poselskie, mieszkania ludzi z PiS. To ci, którzy wam to zrobili. Oni nie mogą czuć się komfortowo. Zrobili wam największe świństwo, jakie można zrobić człowiekowi. Uważam, że waszym zadaniem jest teraz wrócić do pracy. Wyciągnąć na wierzch wszystkie świństwa – nepotyzm, korupcję, kolesiostwo, pijaństwo. Nie ma tu litości. Wróg jest bezlitosny. My też dla niego musimy być bezlitośni.

Takie słowa wypowiada polityk nieomal w przeddzień kolejnej rocznicy mordu politycznego w Polsce, jakim było zabicie w łódzkim biurze działacza Prawa i Sprawiedliwości, Marka Rosiaka. 

To zresztą nie pierwsza sytuacja, w której Rozenek wyraźnie staje po stronie ubecji. Regularnie uczestniczy on w spotkaniach z byłymi funkcjonariuszami i w mediach społecznościowych oskarża partię rządzącą o śmierć byłych esbeków.

CZYTAJ WIĘCEJ: Byli funkcjonariusze służb bezpieczeństwa zwierają szeregi

Wprowadzona w życie 1 października ustawa dezubekizacyjna, która obniża emerytury i renty za okres służby na rzecz totalitarnego państwa od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. Emerytury i renty byłych funkcjonariuszy PRL-wskiej bezpieki nie będą mogły być wyższe od średniego świadczenia wypłacanego przez ZUS.