Tajemnica prawa jazdy Najsztuba. Dlaczego zatrzymali mu dokument, ale nie cofnęli uprawnień?

Jak udało się ustalić dziennikarzom "Super Expressu", urzędnicy ze Starostwa Powiatowego w Piasecznie od 2009 r. - mimo zatrzymania prawa jazdy Piotra Najsztuba - nie wydali decyzji o cofnięciu mu uprawnień do prowadzenia pojazdów. Kara dla dziennikarza po tym jak ostatnio potrącił on kobietę na przejściu dla pieszych skończy się zapewne na mandacie w wysokości 50 złotych.

Piotr Najsztub
Wikimedia Commons/Sławek/CC BY-SA 2.0

Kilka dni temu "Super Express" poinformował, że Piotr Najsztub jadąc autem potrącił na przejściu dla pieszych 77-letnią kobietę. Co więcej, nie miał on również prawa jazdy.

Mężczyźnie zatrzymano dowód rejestracyjny za brak aktualnych badań technicznych samochodu oraz brak polisy OC. Kierowca nie posiadał też uprawnień do kierowania, sprawdzamy, czy nie miał przy sobie dokumentu, czy też prawo jazdy zostało mu odebrane

- mówił w rozmowie z "SE" kom. Jarosław Sawicki z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Piotr Najsztub potrącił staruszkę na przejściu dla pieszych

Według najnowszych informacji, do których dotarł dziennik, sprawa okazuje się bardziej zawiła. W 2009 r. zatrzymano prawo jazdy Najsztuba za przekroczenie przez niego limitu punktów karnych. Dokumenty trafiły wówczas do piaseczyńskiego Starostwa Powiatowego, jednak do tej pory urzędnicy nie wydali decyzji o cofnięciu Piotrowi Najsztubowi uprawnień do prowadzenia pojazdów. Dlaczego tak się stało? Dziennikarze "SE" nie otrzymali na to pytanie odpowiedzi od pracowników starostwa.

Co oznacza to w praktyce? Jeśli kierowca prowadzi pojazd mimo cofniętych uprawnień, wówczas jest to przestępstwo z art. 180a Kodeksu karnego, zagrożone karą nawet 2 lat więzienia. W przypadku, gdy Najsztub nie miał prawa jazdy, ale nie miał także - jak się okazuje - cofniętych uprawnień do prowadzenia pojazdów, zostanie ukarany jedynie za wykroczenie, jakim jest brak wymaganego dokumentu, co w efekcie przełoży się na mandat w wysokości 50 złotych

Niezależnie do tego, śledczy badają sprawę potrącenia przez dziennikarza 77-latki. Wczoraj zostali przesłuchani świadkowie oraz pokrzywdzona.

CZYTAJ WIĘCEJ: Najsztubem zajął się prokurator

 

Źródło: se.pl, niezalezna.pl

#Piotr Najsztub #starostwo powiatowe w piasecznie #Piaseczno #najsztub #wypadek #potrącenie #prawo jazdy

redakcja
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo