Rolnicy zaostrzyli protest - zablokują drogi krajowe
Blokadę drogi krajowej nr 6 w okolicach Biesiekierza i nr 10 w okolicach Stargardu Szczecińskiego zapowiedzieli rolnicy protestujący przeciwko nieprawidłowej sprzedaży ziemi przez ANR w Szczecinie.
Autor: pł
Rolnicy kontynuują swój protest już od 5 grudnia, jednak teraz zdecydowali się na zaostrzenie jego formy. Jan Kozak z Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników Województwa Zachodniopomorskiego, wyjaśnił, że rolnicy postanowili zaostrzyć protest i wyjechać na drogi krajowe, ponieważ nie został do tej pory spełniony najważniejszy postulat, czyli odwołanie dyrekcji szczecińskiego oddziału ANR. Maszyny rolnicze mają jeździć drogami krajowymi do godzin popołudniowych.
Według rolników sprzedaż gruntów prowadzona przez Agencję Nieruchomości Rolnych (ANR) nie poprawia struktury gospodarstw rodzinnych, a ziemia trafia do podstawionych osób, reprezentujących duże podmioty gospodarcze powiązane z kapitałem zagranicznym. Rolnicy przekonują, że nie są w stanie konkurować z dużymi podmiotami.
Na początku stycznia częściowym ustaleniem rozwiązań prawnych dotyczących obrotu ziemią rolniczą z zasobów ANR zakończyło się spotkanie protestujących rolników i przedstawicieli resortu rolnictwa. Ustalono m.in., że ANR będzie odstępowała od przetargów ograniczonych na wniosek przedstawiciela izby rolniczej, kiedy zajdzie podejrzenie, że bierze w nich udział osoba podstawiona. W przypadku dwukrotnego odwołania przetargu ANR przeznaczy nieruchomość do przetargu ograniczonego na dzierżawę krótkotrwałą, ale nie krótszą niż jeden okres wegetacyjny. Umowa na dzierżawę będzie mogła być przedłużona. ANR ma także wprowadzić sankcje dla kupującego w przetargu ograniczonym ziemię: jeśli sprzeda on takie grunty przed upływem 10 lat lub przeznaczy na inny cel niż działalność rolnicza, zapłaci karę w wysokości 40 proc. wartości nabytej nieruchomości.
Nadal nie udało się jednak osiągnąć porozumienia w kwestii składu komisji przetargowych. Rolnicy chcą, aby znalazł się w nich jeden przedstawiciel środowiska rolniczego, dwóch - izby rolniczej oraz dwóch - ANR. Strona rządowa chce natomiast, żeby członków z ramienia ANR było trzech, a nie dwóch, ponadto decydujący głos w komisji miałby należeć do członka Agencji.
Autor: pł
Źródło: PAP,niezalezna.pl