Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Putin przyspiesza budowę South Streamu

Jak donosi „Der Spiegel", 7 grudnia w rosyjskiej miejscowości Anapa nad Morzem Czarnym Władimir Putin ma położyć kamień węgielny pod budowę gazociągu South Stream.

Autor:

Jak donosi „Der Spiegel", 7 grudnia w rosyjskiej miejscowości Anapa nad Morzem Czarnym Władimir Putin ma położyć kamień węgielny pod budowę gazociągu South Stream. Inwestycji nie wyhamowano mimo toczącego się śledztwa Komisji Europejskiej wobec Gazpromu, któremu UE zarzuca łamanie unijnych przepisów antymonopolowych w środkowowschodniej Europie.

Władimir Putin zdecydował, że nie będzie czekał z rozpoczęciem budowy South Streamu na wynik unijnego śledztwa ws. Gazpromu. Jak podaje niemiecki tygodnik, już za trzy tygodnie Gazprom rusza z budową gazociągu, którym rosyjski gaz popłynie na południe Europy. Komisja Europejska wciąż prowadzi śledztwo wobec rosyjskiego monopolisty, sprawdzając, czy Gazprom nie nadużywa dominującej pozycji rynkowej jako dostawca gazu w państwach Europy Środkowej i Wschodniej, co byłoby naruszeniem art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. W uzasadnieniu wszczęcia postępowania KE pisze: „zachodzi podejrzenie, że Gazprom stworzył podziały na rynku gazu, utrudniając swobodny przepływ tego surowca pomiędzy państwami członkowskimi". Ponadto „mógł utrudniać dywersyfikację dostaw gazu oraz narzucić odbiorcom nieuczciwe ceny poprzez powiązanie ich wysokości z ceną ropy naftowej". Nikt nie liczył się z tym, że bez konkretnego rozstrzygnięcia sporu z Brukselą Władimir Putin ośmieli się samodzielnie rozpocząć budowę gazociągu South Stream.

W rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie" europoseł PiS Konrad Szymański, komentując doniesienia o planowanym rozpoczęciu budowy gazociągu, stwierdził, że jest to zaskakująca informacja, albowiem do tej pory panowało przekonanie, że spółka South Stream nie może być opłacalna bez różnego typu specjalnych przywilejów, jakimi cieszy się np. dziś Nord Stream.

– Przyśpieszenie tego procesu (budowy South Streamu – przyp. red.) oznacza, że albo projekt został przemodelowany bez naszej wiedzy, albo Władimir Putin już dziś ma wiedzę na temat przyszłej polityki energetycznej Unii, która mogłaby np. polegać na złagodzeniu kryteriów rynkowych wobec South Streamu. Posłowie takiej wiedzy nie mają – powiedział Szymański. Europoseł dodał, że „byłaby to dla nas bardzo zła wiadomość". Zdaniem Konrada Szymańskiego należy teraz bacznie obserwować politykę UE wobec Gazpromu. – Danie Rosjanom budującym South Stream podobnych przywilejów, jakie otrzymał Nord Stream, nie byłoby jedynie błędem, to by było szaleństwo – stwierdził europoseł.

Gazociąg South Stream ma połączyć rosyjskie złoża gazu z zachodnio-południową Europą. Gaz z pominięciem Ukrainy popłynie na Bałkany, Węgry, do Austrii i Włoch. Tak jak w wypadku Nord Streamu, tak i w ten projekt Gazpromu są zaangażowane niemieckie firmy. Właścicielem 15 proc. akcji Gazociągu Północnego jest niemiecki Wintershall. Według planów gaz z Rosji ma popłynąć w 2015 r. Szacuje się, że rocznie gazociąg będzie w stanie przetoczyć 63 mld m3 surowca. Koszt budowy South Streamu już dziś wynosi 16 mld euro, z tego ok. 10 mld euro ma wynieść koszt podwodnej części układanej na dnie Morza Czarnego.

Autor:

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane