Odrzucenie projektu rekomendowały sejmowe komisje zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny. Za przyjęciem wniosku o odrzucenie projektu zagłosowało 245 posłów, 184 było przeciw, 10 wstrzymało się od głosu.
Wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu zgłosiła na poprzednim posiedzeniu Sejmu m.in. PO. W klubie nie było jednak dyscypliny podczas głosowania, za dalszymi pracami nad projektem opowiedziało się wówczas 40 posłów tego ugrupowania, a 28 wstrzymało się od głosu. Posłów za głosowanie przeciwko linii partyjnej ostro skarcił premier Donald Tusk, jednak to właśnie dzięki głosom części polityków PO udało się skierować projekt do dalszych prac w komisji. Podczas posiedzenia komisji wniosek o odrzucenie projektu złożył Jarosław Katulski (PO).
W środowym głosowaniu przeciwko odrzuceniu projektu zagłosowało 14 posłów PO: Małgorzata Adamczak, Marek Biernacki, Łukasz Borowiak, Jerzy Budnik, Joanna Fabisiak, Mariusz Grad, Mirosław Koźlakiewicz, Tomasz Kulesza, Stanisław Lamczyk, Małgorzata Pępek, Mirosław Pluta, Jacek Tomczak, Wojciech Ziemniak, Jacek Żalek. 8 posłów PO wstrzymało się od głosu. Jarosław Gowin, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, zagłosował za odrzuceniem projektu.
Spośród biorących udział w głosowaniu posłów PSL, 20 zagłosowało przeciwko odrzuceniu projektu. Byli to m.in. Marek Sawicki, Franciszek Stefaniuk, Józef Zych, Eugeniusz Kłopotek. Za odrzuceniem projektu opowiedziało się 6 ludowców, w tym m.in. wicepremier Waldemar Pawlak, Stanisław Żelichowski i Jan Bury.
Przeciwko odrzuceniu projektu opowiedzieli się wszyscy posłowie PiS, który brali udział w głosowaniu - 129 osób oraz wszyscy posłowie SP - 19 osób.
Za odrzuceniem projektu zagłosowało 42 posłów Ruchu Palikota (wszyscy, którzy wzięli udział w głosowaniu) oraz wszyscy głosujący posłowie SLD - 22 osoby.
Projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży wprowadza zakaz przerywania ciąży w przypadkach, gdy występuje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Autorzy nazywają to zakazem „aborcji eugenicznej”.

