Przemoczeni, wściekli – i to nie na piłkarzy – kibice z całej Polski najczęściej powtarzali: „skandal” i „złodzieje”. I pomstowali na PZPN, który nie tylko dopuścił do ogromnej kompromitacji, to w ogóle nie zajął się fanami.
- Jechałem sześć godzin, aby dowiedzieć się, że meczu nie będzie – mówi naszemu reporterów mężczyzna, który przyjechał do Warszawy z Opola.

