Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Białoruscy celnicy blokują konwoje humanitarne

Do białoruskich domów dziecka nie dociera pomoc humanitarna, ponieważ konwoje na granicy blokują służby celne.

Autor:

Do białoruskich domów dziecka nie dociera pomoc humanitarna, ponieważ konwoje na granicy blokują służby celne.

Z informacji serwisu kresy24.pl wynika, że konwoje z artykułami dla dzieci przetrzymywane są na białoruskiej granicy po 15 godzin, a niektóre znacznie dłużej. Celnicy dokładnie wszystko sprawdzają, a przedstawiciele organizacji humanitarnych oburzają się, że gdy na przykład na liście produktów znajdują się „środki myjące” służba celna nakazuje dokładne opisanie ile gramów mydła, proszku do prania, czy szamponu znajduje się w kontrolowanych paczkach.

Ponadto celnicy każą wypełniać coraz to nowe dokumenty i odpowiadać na szczegółowe pytania. Przedstawiciele organizacji humanitarnych skarżą się, że coraz trudniej jest im nieść pomoc białoruskim dzieciom.

Okazuje się, ze największym problemem dla wolontariuszy są obecnie wizy. Zgodnie z obowiązującymi na Białorusi przepisami, ludzie mogą przebywać na terytorium kraju jedynie do pięciu dni, dlatego żeby zdążyć na czas, przedstawiciele organizacji humanitarnych prawie nie śpią, aby dotrzeć do jak największej liczby potrzebujących dzieci.

Eksperci alarmują, że jeśli obecna sytuacja się nie zmieni, wiele organizacji zagranicznych będzie musiało wycofać się ze swojej działalności na terenie Białorusi.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane