Kiedy zdrajcy Polski stracą wreszcie Virtuti Militari? Mocny apel kombatantów

prezydent.pl

  

Około 35 tysięcy osób zaapelowało do prezydenta Andrzeja Dudy o pozbawienie orderów Virtuti Militari morderców jednego z najdzielniejszych żołnierzy niezłomnych, majora Mariana Bernaciaka „Orlika”. Jak tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl dr Jerzy Bukowski paczka z podpisami została złożona przez popierających akcję posłów Prawa i Sprawiedliwości Michała Dworczyka oraz Jacka Sasina w Kancelarii Prezydenta RP już pod koniec marca 2016 roku, jednak w internecie cały czas trwa akcja poparcia tego apelu.

Według sygnatariuszy odebranie Virtuti Militari mordercom Żołnierzy Niezłomnych byłoby przejawem elementarnej sprawiedliwości i szacunku dla „naszych poprzedników, dla Polski, o którą walczyły pokolenia”.

Historia orderu Virtuti Militari sięga 1792 r., kiedy to król Stanisław August Poniatowski ustanowił odznaczenie honorujące męstwo okazane w boju. Virtuti Militari stał się jednym z najświętszych elementów polskiej tradycji narodowej. Order ten przyznawali jednak również w Polsce komuniści. W latach 1943-1989, komuniści nadali łącznie 5167 tych odznaczeń. Ogromne kontrowersje wywołało odznaczenie Leonida Breżniewa, przywódcy ZSRR w latach 1964–1982, któremu ostatecznie order odebrano. Ordery Virtuti Militari przyznano jednak setkom osób utrwalającym w Polsce władzę komunistyczną. Wśród wyróżnionych są tacy, którzy później zostali skazani za zbrodnie stalinowskie. Orderów nie stracili.

- Pozwalam sobie przypomnieć, że Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie od dawna apeluje o odebranie tego orderu wszystkim komunistycznym zdrajcom Polski, którzy otrzymali go za wierność sowieckiej racji stanu, często przejawiającej się w mordowaniu i represjonowaniu żołnierzy zbrojnego podziemia po 1945 roku. Występowało ono z tym wnioskiem do kolejnych szefów Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz do Prezydentów RP: śp. Lecha Kaczyńskiego, Bronisława Komorowskiego, a także - kilka miesięcy temu - Andrzeja Dudy. Już w 2008 roku Urząd przekazał Kancelarii Prezydenta RP listę ponad stu żyjących kawalerów Virtuti Militari, którym powinien on zostać odebrany. [...] Zdaniem POKiN jako pierwszy powinien zostać pośmiertnie pozbawiony tego orderu współpracownik Informacji Wojskowej z lat 40. (pseudonim „Wolski”), późniejszy sowiecki namiestnik w Warszawie generał Wojciech Jaruzelski – wyjaśnia dr Jerzy Bukowski.


Rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych zwraca uwagę, że zgodnie z ustawą o orderach i odznaczeniach Prezydent RP ma prawo odebrać Virtuti Militari w przypadku, gdy „odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu”. Oznaczałoby to, że z formalnego punktu widzenia nic nie stoi na przeszkodzie, aby odebrać odznaczenia komunistycznym oprawcom.
Źródło: POKiN,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zwrot w sprawie spotkania Trump-Kim?

/ flickr.com/Gage Skidmore/creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Prowadzimy bardzo produktywne rozmowy z Koreą Płn. na temat przywrócenia planowanego spotkania na szczycie - napisał na Twitterze wczoraj wieczorem prezydent USA Donald Trump. Władze Korei Płd. nie kryją radości z powodu wznowienia rozmów - pisze agencja AFP.

Trump zaznaczył w swym tweecie, że "jeśli tylko dojdzie do szczytu, to jest wysoce prawdopodobne, że odbędzie się on w Singapurze, w zaplanowanym wcześniej terminie 12 czerwca, chociaż - jeśli zajdzie taka potrzeba - ta data może być przesunięta w czasie".

Tweet Trumpa potwierdził jego deklarację złożoną wcześniej w rozmowie z dziennikarzami w Waszyngtonie. W niespełna 24 godziny po odwołaniu szczytu z Koreą Płn. Trump powiedział mediom, że spotkanie z Kim Dzong Unem może się odbyć w planowanym terminie; "chcielibyśmy, aby tak się stało" - dodał.

Zobaczymy, co się stanie. Rozmawiamy z nimi. Może to nawet być 12 (czerwca)

- powiedział.

Dodał, że na zorganizowaniu szczytu zależy również stronie północnokoreańskiej.

Pjongjang sygnalizował po odwołaniu szczytu, że jest gotów do rozwiązywania problemów z USA "kiedykolwiek i jakkolwiek" - przypominają agencje.

Oświadczenie Trumpa spotkało się z entuzjastyczną reakcją Seulu.

Jesteśmy szczęśliwi, że w kominku, przy którym toczą się rozmowy amerykańsko-północnokoreańskie znów pojawił się żar. Z wielką uwagą przypatrujemy się przebiegowi tych rozmów

- powiedział dziś rano, rzecznik Błękitnego Domu, czyli oficjalnej siedziby prezydenta Korei Płd.

Prezydent Trump odwołał szczyt, który miał się odbyć 12 czerwca w Singapurze, w czwartek w opublikowanym przez Biały Dom liście do przywódcy Korei Płn. Kim Dzong Una.

Amerykański przywódca podkreślił, że był zmuszony do odwołania spotkania "z powodu ogromnego gniewu i otwartej wrogości" w oświadczeniu Korei Północnej.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl