Emocjonalne wystąpienie prezydenta Dudy: Kto będzie bronił RP, jeżeli nie będziemy o nich pamiętali?

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

W Pałacu Prezydenckim prezydent RP Andrzej Duda przewodniczył uroczystości wręczenia not identyfikacyjnych członkom rodzin 12 ofiar totalitaryzmów. Ogłoszone identyfikacje dotyczą szczątków ofiar wydobytych w toku prac archeologiczno-ekshumacyjnych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej.

Badania DNA przeprowadzali specjaliści genetycy m.in. ze Szczecina, Wrocławia i Lublina. Do tej pory dzięki pracy zespołu prof. Krzysztofa Szwagrzyka udało się odnaleźć szczątki m.in. mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory”, ostatniego dowódcy Narodowych Sił Zbrojnych ppłk. Stanisława Kasznicy, a także Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”.

Wśród kolejnych 12 zidentyfikowanych ofiar totalitaryzmów, których nazwiska podano w piątek podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim znaleźli się m.in. Stanisław Bizior, ps. „Eam”, ppłk. Wojska Polskiego Stefan Długołęcki oraz Czesław Duma, ps. „Nieznany”.

Ogłoszone identyfikacje dotyczą szczątków ofiar, które zostały wydobyte w toku prac archeologiczno-ekshumacyjnych prowadzonych przez Instytut od 2012 r. Badania DNA przeprowadzali specjaliści genetycy m.in. ze Szczecina, Wrocławia i Lublina.

TRANSMISJA:

- To jest początek ceremonii oddania honoru, pokazania godności, jaką oni w sobie niosą. To ten państwowy element. Tak ważny dla Rzeczypospolitej. Bo jako prezydent zawsze sobie zadaję pytanie, kto będzie bronił Rzeczypospolitej i za nią walczył, jeżeli nie będziemy o nich pamiętali, jeżeli nie będziemy pochylali przed nimi nisko głowy, jeżeli ten honor nie zostanie im w odpowiedni sposób oddany. Kto będzie chciał w przyszłości stawać w obronie RP? - zastanawiał się prezydent Andrzej Duda.

W dalszej części swojego przemówienia prezydent zwrócił również uwagę na inny, bardzo osobisty aspekt dzisiejszej uroczystości.

- Z drugiej strony jest element tak ważny dla nas osobiście, ze względu na naszą tradycję, kulturę, na to, jak zbudowana jest nasza mentalność, nasza świadomość w jakimś sensie cywilizacyjna, od czasów Antygony i wcześniej, że odzyskuje się spokój wtedy, gdy można pochować swojego zmarłego. Brata, ojca, syna. Że dopiero wtedy mamy pewność, że rzeczywiście nie żyje. Bo przecież niepokój matek, żon, córek, synów, ojców... Dopóki nie ma tych szczątków, tego grobu, gdzieś w głębi duszy kołacze się ułamek nadziei, że może jednak żyje... że nie było prawdą, co mówili, co napisali w tym dokumencie. Może się pomylili... Dopiero ten moment, kiedy można dotknąć tej śmierci w jakimś sensie, jest tym momentem pogodzenia się z nią i uspokojenia duszy. Prawdziwego mentalnego przejścia tej osoby zmarłej ze świata żywych do świata tych, którzy na pewno odeszli. Do świata tych, za których modlimy się powtarzając „Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie” - mówił Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, że dziś w sposób szczególny państwo polskie spełniło swój obowiązek.

- Dziś trudno mówić że jesteśmy w wielkiej żałobie po 70 latach, od kiedy zostali bestialsko zamordowani. Dzisiaj pochylamy głowę przed ich godnością i oddajemy im honor i oddajemy ich w Państwa ręce w jakimś sensie. Można powiedzieć, że w jakimś sensie to nie jest dzień żałoby, ale dzień spełnienia obowiązku przez państwo polskie polskie, które pokazuje, że jest prawdziwie wolne, prawdziwie niepodległe i prawdziwie rozumie, co znaczy jego interes. Interes bezpieczeństwa polskiego państwa, obywateli interes wynikający ze służby dla Rzeczypospolitej [...] „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. Dziś przede wszystkim młodzież odprowadza ich na miejsce godnego spoczynku – mówił prezydent Andrzej Duda.

Źródło: prezydent.pl,PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

"Terrorystom mówimy…

Zatrzymano trzecią osobę podejrzaną o…

Hiszpańska prasa: "Musimy walczyć z…

UEFA ukarała Legię. Jest reakcja kibiców

UEFA ukarała Legię. Ruszyła zbiórka

"Zamach nie powinien być zaskoczeniem dla władz". Hiszpania od dawna walczy z terroryzmem

Zamach w Cambrils / twitter.com/printscreen

Ekspert ds. bezpieczeńśtwa w rozmowie z reporterem "Sky News" mówi o tym, że władze Hiszpanii mogły się spodziewać, że zamach w końcu nastąpi. Policja podejmuje wiele akcji mających na celu zapobieganie tragicznym wydarzeniom. Takie miejsca jak Barcelona i Cambrils są idealnym celem dla zamachowców.

Hiszpania miała do tej pory bardzo wiele problemów z IS, szcególnie w ostatnich latach. W Barcelonie od początku roku mówiło się o możliwych atakach terrorystycznych, dlatego władze prowadzą liczne operacje zapobiegające atakom. Hiszpania ma długą historię walki z terroryzmem.

- powiedział ekspert.

Reporter pyta o to, czy teraz Barcelona i Cambrills będą w jakiś szczególny sposób zabezpieczane. zaznaczył, że są to bardzo popularne miejsca wśród turystów.

Jak odpowiedział ekspert ds. bezpieczeństwa, to właśnie takie miejsca są idealnym celem dla zamachowców. Znajduje się tu mnóstwo turystów, ale i miejscowych mieszkańców. Miejsce jest otwarte, dzięki czemu terroryści z łatwością mogą wjechać ciężarówką, co staje się ostatnio bardzo popularne.

Zdaniem eksperta, aby zapewnić większe bezpieczeństwo turystom i mieszkańcom, należy zamknąć te strefy dla ruchu kołowego i zamienić je w deptaki. Takie działanie bezpośrednio przyczyni się do zapewnienia ogólnego bezpieczeństwa

Telewizja "Sky News" podała również informację o tym, że na wybrzeżu w Cambrils leży odwrócony samochód. Nie wiadomo jednak, czy jest to Audi A3, który posłużył zamachowcom do ataku.

CZYTAJ WIĘCEJ: Po Barcelonie zamach w Cambrils! Pięciu terrorystów nie żyje – WIDEO z momentu ataku

CZYTAJ WIĘCEJ: Zamach terrorystyczny w Barcelonie! Wielu zabitych i rannych 

Źródło: Sky News, twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Facebook usunął filmik z Puszczy…

Ukraina. „Rosja planuje ataki…

Ewakuacja w warszawskim metrze

Rozporządzenie MSWiA ws. odbudowy po…

Furgonetka wjechała w tłum ludzi w…

Kris Barras, zawodnik MMA...zagra na Rawa Blues Festival. WYWIAD

/ mat.pras.

Kris Barras będzie pierwszym od dekady brytyjskim artystą, który przerwie hegemonię Amerykanów podczas festiwalu Rawa Blues. Jest jedną z nadziei tego gatunku na Wyspach, talent i umiejętności potwierdził płytą „Lucky 13". Album zebrał znakomite recenzje, cieszy się również dużą popularnością wśród brytyjskich fanów bluesa. Barras to nie tylko bluesman, ale również ... zawodnik MMA. Generalnie: barwna postać, której koncert z pewnością będzie dużym wydarzeniem jesiennego festiwalu w Katowicach.

To będzie Twój pierwszy koncert w Polsce...

Nie mogę się już doczekać! Zagranie na tak dużym festiwalu to wspaniała sprawa. Poszukałem w sieci trochę klipów z fragmentami koncertów Rawy Blues z poprzednich lat i byłem pod dużym wrażeniem. Hasło „największy festiwal bluesowy pod dachem" przemawia do wyobraźni. Takie miejsca jak „Spodek" wyzwalają w muzykach dodatkową energię na scenie. Naprawdę czekam z niecierpliwością na spotkanie z polską publicznością.

Gdybyś miał wskazać swoje inspiracje, wymieniłbyś...

Kiedy byłem młody i zaczynałem swoją przygodę z graniem, moje pierwsze kontakty z bluesem to muzyka Gary'ego Moore'a oraz B.B.Kinga. To były moje pierwsze, poważne inspiracje. Można powiedzieć, że oni wprowadzili mnie w świat bluesa. Później odkryłem takie postaci jak Steve Ray Vaughan, Freddy King, Albert King. 

Czyli – pomijając Moore'a – bliżej Ci do Ameryki niż rodzimego bluesa.

Rzeczywiście, zawsze bardziej „siedziałem" w amerykańskim bluesie. Słuchałem również sporo rzeczy, które zostały nagrane na Wyspach w latach sześćdziesiątych, ale jednak bliższe mi jest brzmienie bluesa zza Oceanu, zwłaszcza tego z południa.
Kiedyś Anglia była bluesową potęgą. Jak to wygląda obecnie z perspektywy bluesowego artysty?
Myślę, że sprawy idą w dobrym kierunku. Wciąż sporo osób chce słuchać bluesa, czy też bluesrocka. Na przykład płyty Joe Bonamassy osiągają sukcesy na listach przebojów, co przekłada się również na zainteresowanie muzyką innych artystów z tego gatunku. 

Wierzysz w magię liczb?

(śmiech). Nie mam swojej szczęśliwej liczby. „Lucky 13" to po prostu najlepsza płyta jaką dotychczas nagrałem, liczyłem na to, że przyniesie mi szczęście. I w sumie tak się stało, bo dzięki niej zyskałem wielu nowych odbiorców, zacząłem grać więcej koncertów. Płyta weszła na drugie miejsce listy Amazon Blues Charts oraz trzecie miejsce notowania iTunes. Komponuję już nowe utwory z myślą o kolejnym albumie. Ale nie chcę prezentować ich na żywo dopóki nie zostaną dopracowane w studiu.
 
Co jest dla Ciebie najważniejsze podczas pracy nad utworami?

Trudno wskazać jeden element. Dla mnie utwór jest ważny jako całość. Sporo gości, grających bluesa, czy bluesrocka skupia się na gitarowych popisach, solówkach, nie przykładając wagi do tekstu, czy fajnych melodii. To nie moja bajka. Jasne: gitarowe solo jest ważne, ale patrzę na daną kompozycję całościowo, dbam żeby melodia przykuwała uwagę, żeby dopracować partie wokalne.. Zależy mi na tym żeby słuchacz chciał później wrócić do niej. 

Grasz bluesa, ale jesteś również zawodnikiem MMA. Przyznasz, że to oryginalne połączenie...

(śmiech). Sztuki walki pełniły zawsze ważną rolę w moim życiu.  Można powiedzieć, że szły w parze z muzyką. Obecnie już nie walczę na ringach, czy w klatkach. Zajmuję się jedynie trenowaniem innych. Postawiłem teraz bardziej na karierę muzyczną. 

Na zakończenie, zaproś proszę fanów bluesa na swój koncert w Katowicach...

Polscy fani bluesa! Sprawdźcie Kris Barras Band we wrześniu na Rawa Blues Festival. Będzie naprawdę mocny bluesrockowy show! 

NIE PRZEGAP: 37. Rawa Blues Festival – rozkład jazdy
28 września - sala kameralna NOSPR, g. 22.00 – klinika gitarowa z Sonny Landrethem
29 września - sala koncertowa NOSPR, g. 19.30: Eden Brent, Dudek Big Band (po koncercie – klinika gitarowa z Sonny Landrethem w sali kameralnej).
30 września – Spodek
g. 11.00 – Mała Scena:  Forsal, Rockomotive, Tandeta Blues Band, Hold Blues, Blackberry Brothers. Piotr Nowak Band, Adam Bartos, Hubert Szczęsny & Nie strzelać do pianisty
g. 15.00 – Duża Scena: Grzegorz Kapołka Trio, Sobo Blues Band (Izrael), Wes Gałczyński & Power Train, Pola Chobot & Adam Baran, Two Timer
Koncert finałowy: Kris Barras Band, Sonny Landreth, Tim Woodson & The Heirs of Harmony, Marcus King Band 

Źródło: niezalezna.pl, mat.pras.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Justyn Piskorski kandydatem klubu PiS do TK

Zniszczył autem płytę lotniska. Straty…

Sąd: kot sołtysa ma prawo chodzić…

Sejmik śląski dla Matki Bożej

Legia szykuje się na bitwę

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl