niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
30 kwietnia 2017

Kolędowanie z konopielką, czyli Wielkanoc na Podlasiu

Dodano: 16.04.2017 [11:13]
Kolędowanie z konopielką, czyli Wielkanoc na Podlasiu - niezalezna.pl
foto: Zespół ludowy w tradycyjnych podlaskich strojach/mat.pras.
Kompanie wołoczebników, czyli grupy mężczyzn, śpiewały kiedyś w Wielkanoc chodząc po wsiach w Podlaskiem wiosenne życzenia - urodzaju gospodarzom, a pannom i kawalerom zmiany stanu cywilnego. Tradycja wiosennego kolędowania wskrzeszana jest we wsiach w okolicach Knyszyna.

Wielkanocny zwyczaj kolędowania, tzw. chodzenie z konopielką, to tradycja składania życzeń gospodarskich, związanych z rozpoczęciem nowego roku agrarnego. Tradycja znana tylko w północno-wschodniej Polsce oraz w regionie solecznickim i wileńskim (Litwa), a także obwodzie grodzieńskim (Białoruś). Zwyczaj na ziemiach polskich zanikł w latach 60. ub. wieku; od kilku lat, dzięki staraniom ośrodka kultury w Knyszynie, jest wskrzeszany. Jak pisze w książce "Rok obrzędowy na Podlasiu" etnograf dr Artur Gaweł, konopielkami nazywano pieśni obrzędowe, które w Wielkanoc śpiewali kawalerowie, stąd też pochodzi nazwa zwyczaju - chodzenie z konopielką. Dodaje, że wiosenne kolędowanie posiadało też inne określenia, najczęściej nazywano je "włóczebne" lub "wołoczebne". Natomiast kolędników zebranych w grupę nazywano kompanią. Kompanie zbierały się po południu w Wielkanoc, a kolędowanie trwało całą noc i - pisze Gaweł - kończyło się rankiem, drugiego dnia świąt.

 Zwyczaj ten od kilku lat stara się wskrzesić Knyszyński Ośrodek Kultury, organizując warsztaty śpiewu, spotkania wołoczebników, a także chodzenie z konopielką. W odnawianiu tej tradycji biorą udział mężczyźni z okolicznych wsi, a także innych miast. W tym roku po raz pierwszy gospodarzy będzie odwiedzać nowopowstała kilkunastoosobowa kompania - powiedziała PAP dyrektorka Knyszyńskiego Ośrodka Kultury Jadwiga Konopko.

Jak dodała, to kompania, którą tworzą mężczyźni ze wsi Kalinówka Kościelna, w wieku od 30 do ponad 60 lat. "To kompania, która chce kultywować tradycje swojego regionu, śpiewać nie tylko konopielki" - dodała. Kompanię wraz ze śpiewakami z innych miast, którzy także są zainteresowani tą tradycją, będzie można spotkać w niedzielę po południu m.in. w Knyszynie, Szorcach i Kalinówce. Zwieńczeniem wiosennego kolędowania będą 16. Międzynarodowe Spotkania Wiosennego Kolędowania z Konopielką z Knyszynie. Impreza odbędzie się w niedzielę 23 kwietnia. Co roku biorą w niej udział zespoły folklorystyczne z regionu, a także z Litwy i Białorusi.
Autor: Źródło:
DZIAŁ:
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Przejrzałam kilka encyklopedii z Wikipedią włącznie i nidzie nie znalazłam ani słowa, że zwyczaj (obrzęd) kolędowania dotyczy także okresu wielkanocnego.
Może zatem nie warto się upierać przy nazwywaniu wiosennych podlaskich przyśpiewek kolędowaniem. Nigdy osioł nie stanie się arabskim wierzchowcem...

Pseudoznawcy etnografii odbudowują nieistniejące nigdy zwyczaje WOŁOCZEBNIK TO WYRAZ RUSKI W staropolskim nieistniejący

To są przepiękne prastare chrześcijańskie tradycje, na chwałę Chrystusa Zmartwychwstałego i Panienki Przenajświętszej. Wiele tradycji chrześcijańskich pochodzących ze słowiańskich źródeł zostało w przeszłości przeinaczonych lub wręcz - wyrugowanych przez żydowskie lobby, bardzo liczne na tych ziemiach przed II Wojną Światową. Odbudowa i odzyskiwanie tych prastarych tradycji to piękna i niezwykle pożyteczna inicjatywa dla przywrócenia słowiańskich obrządków pradawnej wiary chrześcijańskiej na tych ziemiach.

I co z tego, ze ruski. Ile jest w jezyku polskim obcych wyrazow! Tradycje, tez sa rozne w zaleznosci od regionu i na pograniczu zawsze sa przemieszane. Jezykoznawco.

Natomiast w moim regionie używany jest podobny wyraz i o podobnym znaczeniu "wołokita"

Sam widzisz, wiec nie wyzywaj nikogo do pseudoznawcow bo to swiadczy tylko o Tobie, a deprecjonuje ludzi ktorzy chca cos zrobic dla innych.
Sam bralem udzial przed laty w takim " koledowaniu" i spiewalem Konopielke, ktorej slowa jeszcze pamietam, ale bez polskich znakow na klawiaturze nie bede w stanie napisac.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl