Paweł Piekarczyk o wyróżnieniu od prezydenta: "to dla mnie zadatek, a nie wynik zasług"

Krzysztof Sitkowski / KPRP

"Wygraliśmy na całej linii! (...) Dzisiaj 1 marca jest świadectwem wielkiego zwycięstwa. Sprawa Żołnierzy Wyklętych została podniesiona do rangi państwowej"- mówi w rozmowie z niezalezna.pl Paweł Piekarczyk. Wieloletni współpracownik "Gazety Polskiej" odebrał odznaczenie Polonia Restituta oraz Odznakę Honorową i Medal Pamiątkowy Kustosza Tradycji, Chwały i Sławy Oręża Polskiego.

Dzisiaj z rąk Prezydenta Andrzeja Dudy odebrał Pan odznaczenie Polonia Restituta. Spodziewał się Pan tego wyróżnienia?

Nie miałem pojęcia, że je otrzymam. Razem z Leszkiem Czajkowskim byliśmy całkowicie zaskoczeni, bo nie spodziewaliśmy się, że na jesteśmy zaproszeni na uroczystość podczas której zostaniemy odznaczeni. To była niesamowita chwila. Obok Prezydenta Andrzeja Dudy, stała Zofia Pilecka, wielu żołnierzy II konspiracji, którzy zrobili tyle dla Polski. Byłem dumny, choć myślę, że to dla mnie zadatek a nie wynik zasług.

Został Pan także uhonorowany przez szefa MON Odznaką Honorową i Medalem Pamiątkowym Kustosza Tradycji, Chwały i Sławy Oręża Polskiego. Co to z kolei dla Pana oznacza?
Nie wiem, dlaczego to właśnie ja. Są to dla mnie momenty niespodziewane. Jest to jedna z takich chwil, kiedy naprawdę nie wiem, co mogę powiedzieć…. Ale na pewno jestem bardzo dumny.

Otrzymuje Pan te wspaniałe wyróżnienia 1 marca. Czy to dla Pana ma dodatkowe znaczenie?
Wygraliśmy na całej linii! Razem z Leszkiem Czajkowskim jeździliśmy z wystawą przygotowaną przez Ligę Republikańską „Żołnierze Wyklęci”. Od paru lat społecznie były przygotowywane obchody Dnia Żołnierzy Wyklętych. A już od zeszłego roku uroczystości są z udziałem władz państwowych. Można by powiedzieć, że o 27 lat za późno, ale lepiej późno niż wcale. Dzisiaj 1 marca jest świadectwem wielkiego zwycięstwa. Sprawa Żołnierzy Wyklętych została podniesiona do rangi państwowej, co było zapoczątkowane za czasów prezesury w IPN Janusza Kurtyki oraz prezydentury Lecha Kaczyńskiego.
W zeszłym roku mieliśmy pogrzeby Danuty Siedzikówny i Łupaszki. To były uroczystości piękne i zarazem radosne. Bohaterowie do nas wrócili a my odzyskaliśmy godność narodu.  

Dziś Żołnierze Wyklęci są fenomenem zwłaszcza wśród młodych ludzi.

A jak mogliby nie być? Życiorysy tych bohaterów są takie, że gdyby reżyser filmu dostał je jako fikcyjny scenariusz, to odrzuciłby go. Po prostu uznałby, że to są niemożliwe dokonania. A jednak, ci bohaterowie tego wszystkiego dokonali naprawdę! W jednym ciele Żołnierza Wyklętego byli wszyscy bohaterowie filmowi.

Jakie są Pana plany na najbliższy czas?
To, co zwykle, jeździć na koncerty, tam, gdzie nas zaproszą. Najbliższe odbędą się w Bydgoszczy, Warce, Bełchatowie, Warszawie, Szczecinie. Oznacza to dla nas tysiące kilometrów podróży.

 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Marszałek Karczewski broni Czarneckiego. A Róża Thun? "Powinna się wycofać z polityki"

/ Fotomag/Gazeta Polska

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski w Polsat News mówił wprost: Uważam, że Róża Thun powinna się wycofać z polityki. Jego zdaniem to wypowiedzi europosłanki Platformy Obywatelskiej o Polsce i polskim rządzie były skandaliczne. Karczewski wyraził również przekonanie, że Ryszard Czarnecki utrzyma funkcję wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

Karczewski pytany czy wiceszef Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki "przeholował stawiając w jednym rzędzie szmalcowników z Różą Thun" odpowiedział, że to Róża Thun przekroczyła granice.

- A czy pani Róża Thun przekroczyła granicę czy nie? Uważam, że znacznie przekroczyła granicę w krytykowaniu Polski i tego co się dzieje - podkreślił marszałek.

Dopytywany o ocenę wypowiedzi Ryszarda Czarneckiego odparł:

- Zgadzam się, że być może zbyt dużo powiedział, ale nie powinny być żadne konsekwencje wyciągnięte w stosunku do pana wiceprzewodniczącego. Natomiast ja uważam, że te słowa i to wystąpienie Róży Thun - ja obejrzałem sobie cały film, bardzo szczegółowo - i pani Róża Thun w ogóle się powinna wycofać z polityki - powiedział.

Marszałek Senatu pytany, czy Thun powinna oddać mandat europosła powiedział, że nie.

- Niech dokończy ten mandat; mam nadzieję, że Platforma Obywatelska nigdy już jej nie wystawi, bo jednak absolutnie przekroczyła wszelkie granice przyzwoitości - ocenił.

Pytany, czy Czarnecki powinien przeprosić Różę Thun odparł: "to jest sprawa Ryszarda Czarneckiego, nie moja sprawa". Dodał, że sam również użyłby ostrych słów wobec europosłanki.

- Szukałbym bardzo ostrego porównania i bardzo ostrej krytyki, dlatego że stanowisko pani Róży Thun i jej wypowiedź - była skandaliczna - dodał Karczewski.

Marszałek Senatu zaznaczył, że debata toczy się wokół Ryszarda Czarneckiego, a nie wokół tego, co powiedziała, jak szkalowała Polskę w telewizji Róża Thun.

- Nawet jeśli ma krytyczną opinię, to tutaj wypowiadajmy swoją opinię krytyczną, a nie tam, w Niemczech i jeszcze w filmie, który jest emitowany w telewizji publicznej. To jest skandal niedopuszczalny i mam nadzieję, że pani Róża Thun nigdy już nie będzie eurodeputowaną i wycofa się z polityki - podkreślił.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl