Żadnej skruchy u Niemców. ZDF zaskarżył wyrok za kłamstwa o "polskich obozach zagłady”

facebook.com/FundacjaTradycji

  

Stacja telewizyjna ZDF najwyraźniej nadal nie widzi nic złego w określeniu “polskie obozy zagłady”, jakie wielokrotnie padało na antenie niemieckiej telewizji. Jej prawnicy domagają się zmiany uznania wyroku, który nakazał im umieszczenie przeprosin za kłamstwa - podaje portal tvp.info.

Niemiecka stacja zaskarżyła postanowienie Sądu Krajowego w Moguncji, który wydał klauzulę wykonalności w sprawie przeprosin. Oświadczenie stacji miało być umieszczone i utrzymywane przez miesiąc na głównej stronie internetowej. Tak się nie stało.

Prawnicy stacji chcą, by niemiecki sąd odrzucił uznanie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie, który nakazał umieścić telewizji przeprosiny. Adwokaci ZDF twierdzą, że wyrok polskiego sądu należy uznać za sprzeczny z niemieckim porządkiem publicznym, a uznane przez polski sąd dobro, tj. tożsamość narodowa, jest sprzeczna z podstawowym rozumieniem dóbr osobistych przez niemiecki sąd konstytucyjny – czytamy na portalu tvp.info.

CZYTAJ WIĘCEJ: Polska ambasada odpowiada na #GermanDeathCamps. TO WIDEO to hit sieci

Zażalenie ZDF jest bezpodstawne i nie powinno odnieść skutku. Argumentacja ZDF sprowadza się w zasadzie do merytorycznego kwestionowania prawidłowości wyroku sądu polskiego. Innymi słowy, sąd niemiecki ma ocenić prawidłowość wyroku sądu polskiego. Jest to niedopuszczalne przez art. 36 rozporządzenia Rady Europy

– powiedział mec. Lech Obara, pełnomocnik Karola Tendery, byłego więźnia niemieckiego obozu zagłady Auschwitz, którego ma przeprosić niemiecka stacja.

Prawnicy ZDF w przesłanym zażaleniu na postanowienie sądu w Moguncji zwracają również uwagę na internetową akcję #GermanDeathCamps i dowodzą, że niemiecka telewizja w jej wyniku poniosła krzywdę.

CZYTAJ WIĘCEJ: #GermanDeathCamps. Mobilny baner dla opornych wyruszył do Niemiec

Jak widać z argumentacji prawników stacji, akcja ta musiała ich bardzo zaboleć 

— powiedział mec. Obara, który przygotowuje już odpowiedź na zażalenie, które w sprawie wykonania wyroku złożyła stacja ZDF.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

To przeraża Donalda Tuska. Oj... tych kilka faktów popsuje humor „Królowi Europy”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

W rozmowie z naszą reporterką poseł Iwona Arent z PiS zwraca uwagę na to, że Donald Tusk doskonale wie, jak wyglądało państwo polskie za rządów jego ekipy z PO-PSL. To właśnie ta wiedza panicznie przeraża byłego premiera. „Dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia” - podkreśla poseł Iwona Arent.

Według poseł Arent posiedzenia komisji ds. Amber Gold pokazują wyraźnie, że to za czasów rządów Donalda Tuska i ekipy PO-PSL doprowadzono do sytuacji, w której nagminnie dochodziło do wszelkiego rodzaju nadużyć.

- Te komisje śledcze, które dzisiaj funkcjonują, pokazują, że za czasów Donalda Tuska - on był odpowiedzialny jako premier za funkcjonowanie instytucji państwowych i urzędów - one nie funkcjonowały. Doprowadzały do sytuacji, gdzie ludzie mogli prać brudne pieniądze, mogli nie płacić podatków. Wychodzi na to, że w Gdańsku był raj podatkowy. Nie trzeba było jechać na Cypr czy gdzieś indziej szukać, tylko w Gdańsku wystarczyło. Za to odpowiedzialny jest tak naprawdę Donald Tusk – mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Odnosząc się z kolei do lamentu przedstawicieli „nadzwyczajnej kasty” w związku z reformą sądownictwa, poseł Iwona Arent przypomina, jak wyglądała sędziowska niezależność w czasach rządów PO-PSL.

- Sąd i prokuratury były niezależne. Sędziowie byli niezależni, a w piłkę nożną - jak Lechia Gdańsk grała - to regularnie spotykał się pan premier ówczesny Donald Tusk z sędziami, z prokuratorami razem w VIP-owskim sektorze sobie siedzieli. Tak wyglądały wtedy te niezależne właśnie sądy. Przypomnijmy Sędzia Milewski - „Sędzia na telefon”, który wykonywał polecenia - wydawało mu się, że to była osoba od premiera Donalda Tuska... Tak wyglądało państwo polskie za czasów rządów Tuska. Dlatego dzisiaj... to co powiedział Donald Tusk, to nie wiadomo czy śmiać się, czy płakać, bo to pokazuje degrengoladę ówczesnej władzy, a dzisiaj my to rozliczamy i dlatego jest strach przed rozliczeniem. Donald Tusk boi się rozliczenia – uważa poseł Iwona Arent.


ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl