Nie dla „cudów przetargowych”

janeb13 (pixabay)

  

Infoafery w różnych resortach, spółkach Skarbu Państwa i rządowych agencjach są niepokojącym sygnałem słabości państwa. Mimo zmiany władzy nadal można zaobserwować rozstrzygnięcia budzące poważne wątpliwości. Rolą władzy jest nie tylko rozliczenie nadużyć, do których już doszło, ale również zbudowanie systemu uniemożliwiającego kolejne „cuda przetargowe” – stwierdza w wydanym stanowisku Instytut Jagielloński.

W opinii Instytutu wyrażona przez b. ministra spraw wewnętrznych opinia, że „państwo polskie istnieje tylko teoretycznie”, znajduje niestety pokrycie w sferze postępowań przetargowych dotyczących wielkich projektów informatycznych. Od ponad roku media donoszą o podejrzeniu afer związanych z tymi przetargami – wspomnieć można o infoaferze w Ministerstwie Sprawiedliwości, o podejrzeniach wyjaśnianych przez obecne władze Grupy PZU czy wreszcie o (napiętnowanych z sejmowej trybuny przez ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela) nieprawidłowościach w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Zamówienia informatyczne dla centralnych instytucji państwowych okazały się być w minionych kilku latach dziedziną, z którą urzędnicy kompletnie sobie nie radzili – twierdzi Instytut.

Nie stworzono mechanizmów, które zabezpieczałyby w odpowiednim stopniu interes publiczny. W rezultacie niezwykle kosztowne i nie mniej ważne projekty stały się polem gry dla kilku wielkich koncernów. Nawet tam, gdzie nie doszło wprost do złamania prawa, doszło z pewnością do naruszenia interesu państwa. Tak bowiem należy oceniać sytuację, gdy państwowa instytucja staje się zakładnikiem firmy informatycznej budującej system.

IJ podkreśla, że wyjaśnianiem infoafer zajął się jeszcze rząd koalicji PO-PSL, ale obecna ekipa rządowa zdecydowanie zintensyfikowała działania w tym zakresie. Skutkiem tych działań (postępowań CBA i CBŚP, audytów zarządzonych w ministerstwach i urzędach centralnych) są liczne zawiadomienia do organów ścigania.

O tym, że mimo zmiany władzy wciąż występują zjawiska budzące niepokój, świadczą medialne doniesienia na przykład dotyczące przetargu na utrzymanie i rozwój systemu informatycznego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – SIA. Najwięcej punktów zyskała oferta firmy Atos. Nie godząc się z rozstrzygnięciem dokonanym przez Agencję, dwóch uczestników postępowania – HP i Asseco Poland – złożyły odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej, zarzucając Atosowi rażąco niską cenę. Jednak jeszcze zanim Izba rozstrzygnęła sprawę, w ostatnim dniu rozprawy ARiMR niespodziewanie zmienił zdanie i uznał zarzuty przegranych firm za zasadne.

Co ciekawe, jak poinformowała w swoim stanowisku Francusko-Polska Izba Gospodarcza, monitorująca sprawę, „przedstawiciele Agencji już pod nadzorem swego nowego wiceprezesa zmienili decyzję komisji przetargowej, wybierając nagle ofertę o ponad 15 mln zł droższą”.

Tymczasem Atos złożył skargę na decyzję ARiMR do sądu powszechnego.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Pod rządami PO-PSL istniało państwo mafijne?

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

„Czy w czasie rządów PO-PSL istniało państwo mafijne? Czy afera podkarpacka jest tego przykładem?” - pyta Dorota Kania. W najnowszym odcinku jej programu ,,Koniec systemu” na antenie Telewizji Republika, o kulisach afery podkarpackiej i oskarżeniu o nadużycie władzy przy obsadzaniu stanowisk w NIK wobec Krzysztofa Kwiatkowskiego i Jana Burego.

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się już proces prezesa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego oraz byłego szefa klubu PSL Jana Burego.

Krzysztof Kwiatkowski (rocznik 1971) to prominentny polityk PO, były minister sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska. W młodości działał w opozycji – na studiach, w wieku 17 lat, wstąpił do Federacji Młodzieży Walczącej. W czasach rządów AWS-Unia Wolności był osobistym sekretarzem premiera Jerzego Buzka. Po powstaniu PO związał się z tą formacją – został senatorem VII kadencji. Po powołaniu Andrzeja Czumy na urząd ministra sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski 4 lutego 2009 r. objął stanowisko sekretarza stanu w tym resorcie, a osiem miesięcy później zastąpił Andrzeja Czumę. 11 kwietnia 2010 roku został członkiem Międzyresortowego Zespołu ds. koordynacji działań podejmowanych w związku z katastrofą smoleńską, powołanego przez premiera Donalda Tuska po katastrofie polskiego Tu-154. Kwiatkowski, podobnie jak inni członkowie tego zespołu, nie zrobił nic, by umożliwić wyjaśnienie tej tragedii. W czasie gdy Kwiatkowski był ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, były prowadzone polityczne śledztwa, m.in. przeciwko Mariuszowi Kamińskiemu, szefowi CBA.
 
Z kolei Jan Bury od samego początku swojej kariery był związany z ludowcami. Zaczynał w Związku Młodzieży Wiejskiej i doszedł do stanowiska prezesa Zarządu Krajowego ZMW. Oprócz działalności politycznej zajmował się biznesem. Jednym z jego najbliższych współpracowników był Zenon Daniłowski, darczyńca kampanijny PSL-u, który razem z Burym został uwieczniony na zdjęciu, o którym zrobiło się głośno w sierpniu 2011 r. za sprawą Marka Suskiego, posła PiS, ówczesnego członka sejmowej Komisji Skarbu Państwa. „Ja mówię o piciu wódki waszego ministra. Za publiczne pieniądze. 15 tys. 700 zł rachunek za kolacje w ekskluzywnym hotelu. Pan minister Bury po prostu chlał w hotelu za publiczne pieniądze. A pan minister prosił o to, byśmy dali pomysły na konkretne oszczędności. To ja daję – pilnujcie swoich, żeby po prostu nie korzystali w taki sposób z pieniędzy publicznych” – stwierdził wówczas poseł Suski. Jan Bury był posłem PSL w sześciu kadencjach sejmu, zasiadał też w sejmiku podkarpackim. W swojej partii pełnił prominentne funkcje – był m.in. przewodniczącym Klubu Parlamentarnego PSL i szefem PSL na Podkarpaciu. Podczas ostatnich wyborów nie uzyskał wymaganej liczby głosów i nie dostał się do sejmu.

 - Najwyższa Izba Kontroli może działać skutecznie tylko wtedy, kiedy jest wyprana z zależności polityczno-towarzyskich z rządzącymi politykami. W momencie kiedy staje się instytucją obsadzaną na zasadzie klucza politycznego - towarzyskiego… –mówił szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin, który był gościem Doroty Kani w programie „Koniec Systemu”.

Ponadto na antenie Telewizji Republika Sasin zwraca uwagę na powiązania Jana Burego i jego wpływy w tzw. układzie podkarpackim.

- Były prezes, były szef struktur podkarpackich PSL... To ważna postać, to był szef klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego w parlamencie, wiceminister skarbu i członek Krajowej Rady Sądownictwa, co dodatkowo pokazuje jak ta instytucja funkcjonowała w poprzednich latach.[...] To człowiek, który patronował układowi podkarpackiemu. To jest cała rozgałęziona ośmiornica podkarpacka… W tej ośmiornicy znalazł się urzędujący prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski – mówił Jacek Sasin.

Z kolei odnosząc się do oskarżeń kierowanych pod adresem Krzysztofa Kwiatkowskiego, minister Sasin zwraca uwagę na skalę nieprawidłowości w NIK, o której mówiło się od pewnego czasu.

- Dla mocodawców podejrzane zachowania Krzysztofa Kwiatkowskiego nie stanowiły przeszkody. Ustawianie konkursów, oszustwa, udostępnianie pytań konkursowych… Mamy do czynienia z fikcją, z oszustwem. Stawiam tezę, że tego typu zachowania nie przeszkadzały politycznemu kierownictwu państwa (PO-PSL). To były standardy, które wtedy obowiązywały. Oni skazili Najwyższą Izbę Kontroli.  [...] Tu nie chodziło tylko o proste załatwienie pracy kolegom. Chodziło o to, żeby obstawić te kluczowe stanowiska zaufanymi osobami, aby mieć pewność, że kontrole NIK-u będą przebiegały zgodnie z oczekiwaniami - powiedział na antenie Telewizji Republika szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

Więcej na ten temat w artykule Doroty Kani "Koalicjanci przed sądem" w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska":

 

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska, Telewizja Republika

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl