Szokująca prawda wyszła na jaw. Tysiące rosyjskich żołnierzy zginęło na Ukrainie

mil.ru

plk

Kontakt z autorem

Choć Kreml idzie w zaparte i zaprzecza, że rosyjscy żołnierze walczą na wschodniej Ukrainie, to prawda jest całkiem inna. Właśnie kolejny dowód na kłamstwa Moskwy ujrzał światło dzienne. Okazało się, że do tej pory Rosja straciła w trwającym konflikcie około dwóch tysięcy swoich  żołnierzy, a pond trzy tysiące w wyniku odniesionych ran zostało inwalidami.

Informacje o martwych i rannych żołnierzach podał przypadkowo rosyjski portal gospodarczy „Деловая Жизнь”. Serwis, który skupia się na ogół na finansach, opublikował tekst dotyczący zwiększenia wynagrodzenia dla wojskowych w 2015 roku. Niby nic, ale znalazła się w nim również informacja o szczegółowej liczbie zgonów rosyjskich żołnierzy, a także dane dotyczące rannych. I choć został szybko usunięty, to fakty w nim zawarte zdążyły zamieścić ukraińskie media.

Okazało się, że rodziny zabitych żołnierzy otrzymywały po trzy miliony rubli rekompensaty, a ranni po półtora miliona. Od 1 lutego 2015 roku rekompensaty pieniężne zostały wypłacone ponad dwóm tysiącom rodzin poległych żołnierzy oraz ponad trzem tysiącom wojskowym, którzy odnieśli ciężkie rany i uznani zostali za inwalidów.

Na nic więc zarządzenie Władimira Putina, że informacje o zgonach rosyjskich żołnierzy mają pozostać tajemnicą państwową.

Zdanie zachodnich ekspertów, wyciek dotyczący zabitych i rannych to kolejny dowód na duże zaangażowanie militarne Rosji w konflikcie, który toczy się na wschodzie Ukrainy.
Źródło: niezalezna.pl,independent.co.uk

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Prezydent Duda weźmie udział w ćwiczeniach…

Prezydent Duda weźmie udział w ćwiczeniach…

"Misie" z ekstazy rozprowadzane…

"Misie" z ekstazy rozprowadzane…

Większe kary za używanie komórki podczas…

Większe kary za używanie komórki podczas…

May: To przełomowy moment w historii…

May: To przełomowy moment w historii…

Zakończyło się spotkanie…

Zakończyło się spotkanie…

Prezydencki minister zabrał głos ws. Królikowskiego: To nie jest doradca Andrzeja Dudy

Michał Królikowski / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

– Profesor (Michał Królikowski – przyp. red.) nie jest doradcą prezydenta i nie jest instytucjonalnie związany z kancelarią prezydenta – podkreślił Paweł Mucha, wiceszef KPRP, pytany przez dziennikarzy o byłego ministra sprawiedliwości w rządzie PO-PSL.

Białostocka prokuratura bada powiązania finansowe Michała Królikowskiego ze spółką paliwową, która pojawiła się w śledztwie dotyczącym wyłudzeń VAT

Na antenie RMF FM Królikowski, który bierze udział w pracach nad prezydenckimi projektami ustaw o SN i KRS,  stwierdził, że to nie on jest „celem tej całej sprawy”. – Myślę, że jestem pionkiem, to że pionka można przewrócić, to jest jasne. Natomiast celem tego całego zabiegu jest – według mojej oceny – pan prezydent – mówił prof. Królikowski. – Cały ten zabieg służy temu, żeby zdyskredytować autorytet pana prezydenta i jakość przygotowywanych przez niego ustaw – dodawał. 

Paweł Mucha, wiceszef kancelarii prezydenta, był dziś pytany przez dziennikarzy o sprawę Królikowskiego.

Prezydent ze spokojem podchodzi do tych informacji, które pojawiły się w opinii publicznej. Niewątpliwie te sprawy wymagają wyjaśnienia. Wyjaśnienia wymagają także informacje, które były podawane przez profesora Królikowskiego 
– odpowiedział Mucha. Dodał, że prezydent „skupia się przede wszystkim na tym, aby dokonać reformy naprawy wymiaru sprawiedliwości zgodnie z interesem publicznym”.

Prezydencki minister podkreślił jednocześnie, że wypowiedzi prof. Królikowskiego „nie są wypowiedziami w imieniu kancelarii prezydenta, bo profesor nie jest doradcą prezydenta i nie jest instytucjonalnie związany z kancelarią prezydenta”.

Źródło: PAP, niezalezna.pl, RMF FM

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Prezydent Duda weźmie udział w ćwiczeniach Dragon-17

/ mat. 21. BSP. / http://21bsp.wp.mil.pl/pl/69_904.html

We wtorek, 26 września prezydent Andrzej Duda będzie obserwował ćwiczenia Dragon-17 na poligonie w Drawsku Pomorskim - poinformowało na Twitterze Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.

Z informacji BBN wynika, że prezydent złoży roboczą wizytę na poligonie w Drawsku Pomorskim o godz. 16.30.

- Zwierzchnik Sił Zbrojnych spotka się z kierownictwem ćwiczenia, ćwiczącymi żołnierzami oraz będzie obserwował działania dynamiczne wojsk - napisano w komunikacie.

Dragon-17 to największe w br. ćwiczenia Sił Zbrojnych RP, które rozpoczęły się w środę w Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki w podwarszawskim Zegrzu. W manewrach weźmie udział 17 tys. żołnierzy oraz 3,5 tys. jednostek sprzętu i uzbrojenia wojskowego z Polski i 11 innych państw: Stanów Zjednoczonych, Litwy, Łotwy, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Słowacji, Włoch, Bułgarii, Rumunii oraz Gruzji i Ukrainy. Manewry zakończą się 29 września.

Ćwiczenia pod kryptonimem Dragon odbywają się cyklicznie, co dwa lata. Ich celem jest sprawdzenie współdziałania wojsk lądowych, sił powietrznych, marynarki wojennej, wojsk specjalnych oraz Wojsk Obrony Terytorialnej.

Głównym ćwiczącym jest 12. Szczecińska Dywizja Zmechanizowana; zaś głównym miejscem ćwiczenia poligon w Drawsku Pomorskim, gdzie będą prowadzone działania obronno-opóźniające. W planie jest przemieszczenie pododdziałów czołgów na dużą odległość, wykonanie kontrataku oraz przeprowadzenie taktycznego desantu śmigłowcowego.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl