niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
28 maja 2017

​„Obrona terytorialna jest i będzie pełnoprawną częścią armii polskiej”

Dodano: 19.03.2016 [19:05]
​„Obrona terytorialna jest i będzie pełnoprawną częścią armii polskiej” - niezalezna.pl
foto: ppor. Robert Suchy/CO MON/mon.gov.pl
W Centrum Szkolenia Żandarmerii Wojskowej w Mińsku Mazowieckim szef MON obserwował zajęcia szkoleniowe organizacji proobronnych we współdziałaniu z żołnierzami Żandarmerii Wojskowej. Szkolenie obserwowali także amerykańscy eksperci i żołnierze z Gwardii Narodowej stanu Illinois. – Obrona terytorialna jest i będzie pełnoprawną częścią armii polskiej – powiedział Antoni Macierewicz.

– To kolejny etap ćwiczeń obrony terytorialnej, tym razem z żołnierzami Żandarmerii Wojskowej. Ćwiczenie jest związane z przygotowaniem do współdziałania przy zabezpieczeniu wielkich wydarzeń jakie są przed nami: szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego oraz Światowych Dni Młodzieży – mówił podczas ćwiczeń minister.


fot. ppor. Robert Suchy/CO MON/mon.gov.pl

Przeszliśmy następny etap wprowadzania obrony terytorialnej kraju. Przygotowania jej do pełnej gotowości. Zarówno te ćwiczenia, jak i prace koncepcyjne, które były przedstawione ostatnio komisji obrony narodowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przekonują nas, że plan postawienia trzech jednostek, trzech brygad obrony terytorialnej kraju w końcu roku zostanie zrealizowany – podkreślił szef MON podczas spotkania z dziennikarzami.


fot. ppor. Robert Suchy/CO MON/mon.gov.pl

Celem szkolenia, którego organizatorem było Biuro do Spraw Proobronnych MON oraz Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej, było przybliżenie członkom organizacji proobronnych specyfiki zadań znajdujących się w zakresie działania jednostki wojskowej.

Tematyka szkolenia obejmowała m.in. użytkowanie broni strzeleckiej, techniki posługiwania się bronią, taktykę i techniki interwencji, elementy patrolowania i konwojowania oraz kierowania ruchem drogowym. W szkoleniu udział wzięło ponad dwustu członków największych w kraju organizacji proobronnych, związków strzeleckich oraz uczniów klas mundurowych.

Podczas wizyty na terenie jednostki wojskowej Żandarmerii Wojskowej ministrowi towarzyszył m.in. dyrektor Gabinetu Politycznego MON Bartłomiej Misiewicz, a także posłowie na Sejm RP, w tym przedstawiciele sejmowej Komisji Obrony Narodowej.


fot. ​ppor. Robert Suchy/CO MON/mon.gov.pl
Autor: Źródło:
DZIAŁ:
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Czy może miktoś odpowiedzieć na pytanie jak to się stało, nigdy w historii dowódctwa międzynarodowego korpusu , dowódcami nie było dwóch generałow z tego samego kraju-człónka, a dzisiaj mamy dwóch niemieckich generałów stacjonujących w Szczecinie Jak to się stało ?!!!!!!!
2015-obecnie – Niemcy gen. broni Manfred Hofmann[3] zastępca dowódcy – Dania gen. dyw. Agner Rokos
szef sztabu – Niemcy gen. bryg. Lutz Niemann

To Polacy, czy już amerykanie? :(

Robiłem rozpoznanie tematu o OT i na ObronaNarodowa.pl aby wejść w szeregi bo czuję taka potrzeba chronić ten kraj przed agresorami ale ręce mi opadły jak usłyszałem że muszę wydać min 10tys. żeby być ubrany z ekwipunkiem broń (beryl i monocular)i te chore zawiłości związane z pozwoleniem na broń. Wcześniej kilka lat pracowałem z bronią krótka i maszynową i badania robiłem (psycho testy)i wydawałem kupę kasy nastawiałem życie za 1200zł więc olałem temat i pozwolenie mi zabrano.Teraz chce szkolić się ale wypożyczenie to ogromne koszty więc znów pod górkę czemu nie dadzą dofinansowania w połowie bo ta garstka osób chce bronić narodu więc powinno się im pomóc a nie utrudniać życia.W Krakowie jest brygada która się szkoli ale materialnie mnie nie stać aby się przyłączyć do nich.
Mam obawy do przyszłego rozwiązania aby broń przechowywać na posterunkach Policji ponieważ nie mam zaufania to tej instytucji zwłaszcza w swoim rejonie. Niech weźmie nie uczciwy glina użyje jej do celów przestępczych a ja pójdę siedzieć bo to z mojej broni kogoś np;zastrzelono a tak miałbym ją w domu bez amunicji w szafie zamknięta z wymogami i wiem że nikt jej nie użyje i nie dostanie się w nie powołane ręce.

To trzymanie broni na POlicji to skrajna glupota...nie traktuja ludzi powaznie a oczekuja powaznego podejscia....zanim czlowiek dotrze na POlicje w razie W i wypelni kwitki to juz moze byc po ptokach,do tego tez nie ufam POlicji po za nielicznymi wyjatkami to zwykla banda....giwera i amo w chacie powinno byc wrazie czego czlowiek melduje sie na wyznaczonym miejscu ze wszystkim i czeka na rozkazy...tez robilem podchody do OT do dzis sie nikt nie odezwal a juz 3 miechy minely(mam caly ekwipunek oprocz broni) Widac szykuje sie kolejny resortowy lub nowobogacki klub nie dla wszystkich...komunisci sowieci rozbroili po wojnie Polakow i tak juz zostanie bo po co Polakowi bron? Wolny Polak z bronia sprawi tylko Problem okupantowi....

Słuszna racja. Nikt przy zdrowych zmysłach , a w szczególności żołnierze rezerwiści nie będzie chciał mieć do czynienia z Obroną Terytorialną w sytuacji kiedy broń i naturalnie pełne dane osobowe żołnierzy OT miałyby być przechowywane na policji. Przy tym morale jej funkcjonariuszy to w sytuacji zagrożenia zewnętrznego pierwsi by pouciekali , a jeszcze na odchodnym dali agresorowi listy żołnierzy OT z adresami i naturalnie broń.OT musi mieć swoje reaktywowane koszary i przez siebie strzeżone magazyny broni. Koszary są niezbędne do nauki i ćwiczeń , które nie mogą się sprowadzać wyłącznie do " harcerskich " podchodów ".Zbyt świeże są jeszcze wspomnienia milicji zasłużonej dla mordowania patriotów z AK, NSZ , Robotników Wybrzeża i Górników i strzelania do bezbronnych kibiców piłkarskich.Policja nie potrafi odszukać prawdziwego mordercy swojego byłego Komendanta gen. Marka Papały , a co dopiero pilnować uzbrojenia i danych osobowych żołnierzy OT.

Brawo Panie Ministrze! Bardzo dobrze, ze rozpoczal Pan nadrabiac stracony /zmarnowany/ czas w zakresie obronnosci Polski. Dobrze, ze zrywa Pan z bezsensowna i szkodliwa polityka III RP, szczegolnie ostatnich 8 lat, dotyczaca obronnosci i naszego bezpieczenstwa. Bezpieczenstwo maja zapewnic sobie i Ojczyznie przede wszystkim sami Polacy, a nie jakies traktaty, uklady czy umowy, ktore pozostaja najczesciej w sferze polityki, ktora sie zmienia, a w razie konfliktu nikt nie ma zamiaru zobowiazan zawartych wypelnic, nawet moze je zwyczajnie zerwac przy zachodzacych zmianach politycznych/zostalismy przez sojusznikow dobrze w tym zakresie przecwiczeni, wrzesien 1939/. Historia nasza pokazuje jasno jak wygladala realizacja zawartych umow i jak zachowali sie koalicjanci, sprzedajac Polske bolszewikom /Teheran, Jalta/ i skazujac Polske na kolejne lata bolszewickiej okupacji. Zadna natowska 'spicza' nie zastapi polskiej dobrze wyszkolonej armii zlozonej z polskich patriotow takich jak "Zolnierze Niezlomni", nowoczesnie wyszkolonej na najnowszym wojskowym sprzecie. Obecna polityka swiatowa i europejska nie pozostawia zludzen co do tego, ze na kazda ewentualnosc Polska musi byc przygotowana i to w jak najkrotszym czasie. Wschodnia granica UE stoi otworem i sama Unia nie kwapi sie, aby dla bezpieczenstwa te flanke wzmocnic. Moze Zachod liczy na to, ze polski krol J.Sobieski wstanie z grobu i kolejny raz obroni zachodowi tylek, obecnie juz nie tylko przed naporem islamistow, ktorych zaprosila UE w osobie p.kanclerz Niemiec. Polska musi calkoeicie przebudowac armie, ktora zapweni nam bezpieczenstwo, a takze pozostac w strukturach NATO jako liczaca sie sila obronna nie tylko wlasnego kraju.

Polska powinna miec armie, obrone terytorialna, i bron palna w kazdym domu.
Ale kto tych ludzi wyszkoli? na pewno nie popluczyny GRU ?
Ci panowie na zdjeciu nr 2, nie potrafia prawidlowo trzymac w dloniach tych Glogow. Kcuk jest za wysoko i dotyka suwadla, bron sie nie przeladuje po strzale, na polu walki to smierc.
Co do pozycjii strzeleckiej to tan strzelec w srodku trzyma bron w stylu "Isosceles stance", a ten z prawej strony zdjeciea w stylu "Weaver stance" ( prosze zgooglowac)
Nie mowie ze ktoras z tych pozycji strzeleckich jest lepsza ale wnisek jest taki ze: w najelpszym wypadku ci panowie na pewno nie wyszli z pod reki jednego insturktora, ale najpredzej nie wiedza co robia i dlaczego. Tak czy owak ich pozycja strzelecka jest zupelnie rozna.

Do ten inny - Oni się dopiero uczą, cierpliwości . A jeśli tak się znasz na tym , to zgłoś się tam na nauczyciela, przysłużysz się Polsce . Ja w szkole średniej miałam przedmiot PO i uczyłam się strzelania na strzelnicy miejskiej , ale byłam głąb i oddałam 3 strzały celując tym okiem , które mrużyłam . W efekcie professor szukał śladów po tych 3 kulkach , ale nie znalazł , a nawet tych kulek nikt nie odnalazł.

Jestem pesymistycznie nastawiony do potencjalnego konfliktu Polski z Rosją.
Jak nam NATO nie pomoże w ciągu 48 h to dostaniemy jeszcze szybsze baty niż w '39 r.
Zginie masę młodych ludzi a jeszcze więcej będzie rannych, kalek.
Potem będzie ruska okupacja i w zależności od zachowania okupantów ruch oporu w jakiejś skali.
Tzw. Zachód coś tam pogada, pogrozi, śmieszne sankcje wprowadzi ale i tak nie będzie zbrojnej riposty bo gaz i ropę trzeba kupować od Moskwy.
Pozdrawiam

Bzdury wypisujesz.Amerykanie tylko czekają by kacapy zrobiły to co Japonia w II WŚ.Niech tylko się wychylą to będzie koniec kacapii na zawsze.Skończą jak Niemcy Hitlera.Innej opcji nie ma.Myślę że mongolskie kacapy albo zaatakują albo się rozpadną w wyniku bankructwa.Czas pracuje na naszą korzyść.

problem jest tej natury< jak ich nazywasz "kacapy" kiedy będą przegrywali rzucą ładunki jądrowe. Rosjanie na pewno sami pierwsi nie zaatakują, będą knuli intrygi, mozliwe że będą wzbudzali rozruchy społeczne przy granicy (obwód kaliningradzki) ale napewno nie uderzą otwarcie. a naszym zadaniem jest uszczelnić granicę i być cierpliwym, ponieważ ekonomicznie ssie skoncza.

Co proponujesz? siedziec i plakac?
Samemu sie wyetrzelac?
Zalozyc 30 milonowy rezerwat dawcow organow?...............
Nalezysz chyba do starszego pokolenia co to sie boi demonstujacym lewakom w... dac.

Szanowny Panie Ministrze Obrony Narodowej
To bardzo dobrze, że powstają Oddziały Gwardii Narodowej, Obrony Terytorialnej
Ale proszę nie zapominać, że od dawna istnieją "STRZELCY",
młodzi ludzie patriotycznie nastawieni, którzy już od dawna nie czekając na "rozkazy" z góry - sami się zorganizowali żeby służyć Ojczyźnie, sami ponoszą koszty swoich szkoleń
Mam propozycję
A może należy "STRZELCOM" przydzielić opiekunów z nadania naszego MON?
Kim mają być ci "opiekunowie"?
A chociażby byli żołnierze "GROM", "FORMOZY", z oddziałów które brały udział w akcjach w Afganistanie, Somali, Bośni tych, którzy już z różnych powodów (szczególnie zdrowotnych) nie służą już zawodowo w wojsku.
Ale ich doświadczenie będzie dobrze wykorzystane
a w ten sposób także Państwo Polskie stworzy mechanizm wykorzystywania ich doświadczenia,
że nie wspomnę o potrzebnej zwykłej pomocy materialnej dla tych ex-żołnierzy, którzy często po przejściach mają duże problemy po powrocie do cywila

Jak ma być obrona terytorialna to dajcie obywatelom PRAWO DO POSIADANIA BRONI !

Przynajmniej, tym którzy są w OT. Jeśli zapiszesz się do OT, przejdziesz szkolenie, będziesz miał stopień wojskowy to będziesz miał również prawo posiadać broń. Z resztą wyżsi rangą paramilitarni i tak będą musieli mieć broń ponieważ po ich pieczą będzie sprzęt wojskowy.

KAZDY ZDROWY PSYCHICZNIE OBYWATEL POWINIEN MIEC PRAWO KUPIC GNATA I BRONIC SIEBIE SWOJEJ RODZINY I SWOJEGO DOMU O OJCZYZNIE NIE WSPOMNE....po wojnie sowieci nas rozbroili i do dzis Polakowi nie wolno miec broni..!?!? DLACZEGO????
Bo co beda klopoty? Bo okupanci nie beda mieli z nami lekko???Zamiast pomoc ludziom to sie im klody pod nogi wali...

Armia na wzór Szwajcarii. Obywatele trzymają broń w domach.

Proszę obejrzeć na YT, przynajmniej od 43:30, a od 45:30 o obronie terytorialnej w tradycyjnym rozumieniu – przemawia Jacek Bartosiak ekspert od geopolityki:

http://www.youtube.com/watch?v... "O sztuce wojny"

Obrona Terytorialna jako pomoc na tyłach zawodowego wojska lub zabezpieczenie ewakuacji ludności [ale to drugie to wariant pesymistyczny, bo oznacza porażkę wojska zawodowego w obronie terytorium Polski]. Nada się też na tłumienie zamieszek na granicy, gdyby Ukraina rozpadała się lub gdyby muzułmańscy fanatycy najechali nas z ‘niemieckiego’ kalifatu.

Określenie użyte przez Macierewicza "OT jest i będzie pełnoprawną częścią armii polskiej" sugeruje mi równanie możliwości bojowych OT z wojskiem zawodowym, a to niemożliwe.
Oznaczałoby to, że albo wojsko zawodowe będzie tak ‘dobrze’ uzbrojone i wyszkolone, jak OT [jak dobrze można wyszkolić żołnierza OT na spotkaniach choćby co tygodniowych? OT też nie będzie dysponować lepszym wyposażeniem od regularnej armii], albo że OT będzie tak dobrze wyszkolone i uzbrojone jak zawodowe wojsko [co jest nierealne przy ilości godzin spędzonych na poligonie].

Pamiętajcie: skuteczność, a nie ilość. OT nie będzie mieć siły wojska zawodowego [bo jaki sens miałoby wtedy utrzymywanie wojska zawodowego?].
Poza tym wojny wygrywa się przenosząc działania wojenne na terytorium wroga. Zatem w pierwszej kolejności to ilość wojska zawodowego trzeba podnieść oraz zaopatrzyć to wojsko w sprzęt na miarę XXI.

A tak w ogóle to wypadałoby najpierw przestać rozbrajać Rodaków, w Polsce mamy ~1,5 sztuki broni na 100 ludzi, w Niemczech jest ponad 30 szt. Widłami i kosami to można było walczyć w XVIII wieku za Kościuszki.

Jeśli Polska nie będzie miała wystarczającego potencjału wojskowego to o interwencji NATO zapomnijcie [a sprawdźcie sobie przy okazji co mówi o roli NATO George Friedman założyciel Stratfor'u].

Kończąc, pamiętajcie: nasi politycy nie mogą kierować się sentymentami, tylko interesem kraju.
„Żaden kraj nie ma wiecznych sojuszników ani wiecznych wrogów - wieczne są tylko interesy kraju i ich ochrona” [parafraza słów angielskiego polityka Henry'ego Johna Temple'a].
Rok 1939 niech będzie przestrogą dla ślepo wierzących sojusze!

Sluszne slowa.

OT to rozproszenie wysilku i konkurencja o personel i srodki z WP. W praktyce oslabienie sil zbrojnych.

Panie pułkowniku - dawno mówiłam, że utrzymywanie wojska zawodowego nie ma sensu. Żołdak zawodowy, najemnik - nie ma żadnej motywacji poza kasą, obrony kraju. Kaska się skończy i ...tyle go zobaczymy. A pan znowu swoje. "ilość zawodowych trzeba podnieść" ...kompletna bzdura.
W tej chwili mamy 1500 pułkowników, mnóstwo generałów, i ...36000 żołnierzy zdolnych do obrony kraju. Reszta ogłupiałego społeczeństwa nie wie, z której strony karabinu wylatuje pocisk.
Zgadzam się, że trzeba zwiększyć uzbrojenie cywilów, po prostu dać nam dostęp do broni, mając na uwadze, w obliczu bandyty jestem bez szans, bo jestem bezbronna - a to on powinien być bez szans.
No i Schetynę trzeba wygnać z Polski.

W 2008 roku zlikwidowano w Siłach Zbrojnych RP Obronę Terytorialną. Decydenci tłumaczyli następnie, że Obrona Terytorialna nie została zlikwidowana – po prostu nie funkcjonuje w czasie „P”, natomiast funkcjonuje i rozwija się w czasie „W”. Dlatego też pododdziały (oddziały) OT w sile batalionu lub brygady występowały na każdym większym ćwiczeniu poligonowym. Ale tylko i wyłącznie teoretycznie – „na papierze”/ mapie. W praktyce, współdziałanie wojsk operacyjnych z OT wyglądało tak: np. dowódca pododdziału, np. plutonu piechoty zmechanizowanej otrzymywał rozkaz nawiązania kontaktu z batalionem OT.Łącznik lub łącznicy udawał się na wyznaczone miejsce gdzie spędzał cały dzień na punkcie kontaktowym do którego nikt nie przybywał (i nie mógł przybyć skoro batalion OT brał udział w ćwiczeniu wyłącznie aplikacyjnie). Wyżsi oficerowie w takim stanie rzeczy problemu nie widzieli, wprost deklarując, że obrona terytorialna istnieje w Polsce wyłącznie w czasie „W”, a nie w czasie „P” więc zgrywanie czy ćwiczenia tego typu jednostek są zbędne.

Ilustrację tego typu myślenia stanowi wypowiedź „osoby wskazanej prawnie na naczelnego dowódcę Sił Zbrojnych (na czas W)” tj. Dowódcy Operacyjnego Rodzajów SZ gen. Marka Tomaszyckiego, który w wywiadzie dla wp.pl z 30.08.2015 r. stwierdził, że nie ma potrzeby szkolenia obrony terytorialnej w czasie pokoju, ponieważ o nadchodzącym konflikcie zbrojnym będziemy wiedzieli co najmniej z półrocznym wyprzedzeniem i ten czas będzie można wykorzystać na przeszkolenie żołnierzy obrony terytorialnej.Tego typu publiczna deklaracja jednego z najważniejszych oficerów w Wojsku Polskim jest mocno niepokojąca.Po pierwsze założenie, że potencjalny przeciwnik da nam pół roku na przygotowanie się do konfliktu zbrojnego jest, delikatnie mówiąc, naiwne. Po drugie, nawet gdyby tak było, pojawia się pytanie jak w te pół roku uda Siłom Zbrojnym RP się przeszkolić kilkaset tysięcy rezerwistów (w tym przygotować ich do prowadzenia działań nieregularnych w masowej skali jak wynika z pozostałej części wywiadu), jeżeli obecnie problemem jest przeszkolenie zakładanych kilkunastu tysięcy rezerwistów w skali roku. A co z przeszkoleniem rezerwistów dla wojsk operacyjnych?

Jaki kraj taki budżet. I to jest główny problem szkolenia rezerw osobowych. To samo tyczy się OT. Jeśli będziemy ich zbyt często szkolić może zabraknąć finansów na inne przedsięwzięcia MON np. zakup nowego uzbrojenia. Budżet MON 2% PKB nie jest z gumy chyba że zostanie zwiększony. Długo by tłumaczyć. Wiedzę czy jak kto woli informacje o zamierzeniach czy ruchach wojsk potencjalnego przeciwnika będziemy mieli dużo wcześniej. Nie wiem czy to będzie 6, 4, 2 m-cą czy 2 dni. Ale będziemy wiedzieli. Walki się toczą a na tyłach odbywa się szkolenie. Tak było jest i będzie. Tak więc bez obaw. Niemniej jednak pamiętać trzeba, że jeśli dojdzie do konfliktu klasycznego typu to stosunek sił musi być 3:1 na korzyść atakującego zarówno w sprzęcie jak i sile żywej aby odniósł on powodzenie. Teraz zadaj sobie pytanie jaką siłą dysponuje potencjalny nasz przeciwnik i jego sojusznicy oraz kiedy nasi sojusznicy mogą przyjść nam z pomocą? Trochę w tej armii służyłem i coś tam wiem ale bez szczegółów bo jak mówi klasyk UWAŻAJ CO MÓWISZ PRZEZ TELEFON WRÓG PODSŁUCHUJE.

Słusznie rzeczesz , jaki kraj taki budżet. W kraju w którym w ciągu 8 lat wyprowadzono setki miliardów PLN za przyzwoleniem byłego rządu zdrajców Narodu i jego przedstawicieli w terenie z tytułu wyłudzonego podatku VAT i tolerowania zaniżania bądź unikania opodatkowania z tytułu CIT metodą inżynierii podatkowej trudno jest mówić o zabezpieczeniu tego co najważniejsze czyli potrzeb społecznych i potrzeb obronnych Ojczyzny. Prawda jest taka , że ta zbieranina która pozostała z Wojska Polskiego nie jest w stanie obronić Rzeczpospolitej przed atakiem " zielonych ludzików " , a co dopiero mówić o najeździe frontalnym wojsk operacyjnych wrogiego mocarstwa. Najlepsza obroną jest zdrowe i rozwijające się społeczeństwo , zdrowa gospodarka i powszechna świadomość patriotyczno-obronna. Są setki tysięcy rezerwistów którzy służyli w Wojsku Polskim przy dobrym stanie zdrowia fizycznego i psychicznego , czego niestety nie można powiedzieć o stanach ZN. Ktoś kto służył w Wojsku Polskim będzie wiedział o czym mowa. Wielu młodych ludzi którzy nie mieli tego szczęścia zaznać służby wojskowej w realu zamiast oglądać durną telewizję chętnie by poćwiczyło umiejętności teoretyczne i praktyczne. Tutaj nie chodzi wyłącznie o bieganie po lesie z naganem. Chodzi o naukę dyscypliny wojskowej , elementów strategii wojskowej, elementów łączności , elementów logistyki i pracy techniczno-inżynierskiej , pracy z mapą i kompasem ,pracy nad kondycja psychofizyczną , naturalnie nie pomijając nauki obchodzenie się z bronią i sprzętem woskowym i jego konserwacji.To na prawdę nie wymaga żadnych poważnych środków finansowych , tylko chęci , woli politycznej i organizacji. Reasumując mniej wielogwiazdkowych "pasibrzuchów" w WSzW i WKU , a środki przeznaczyć na szkolenia przy wykorzystaniu potencjału płynącego ze strony świetnie wyszkolonych w boju oficerów ,podoficerów i żołnierzy kontraktowych po misjach bojowych w Afganistanie i Iraku , którzy jestem przekonany, chętnie będą w ten sposób chcieli służyć Rzeczpospolitej. Dopóki nie będzie za późno. Wiara w system rozpoznania i wczesnego ostrzegania jest bardzo złudna. Jednostki powietrzno-desantowe można przygotować i przerzucić do Polski tak szybko , że zanim ktoś się zorientuje , to będzie już dużo za późno.A dywersantów wewnętrznych , którzy przygotowaliby pole manewru dla agresora zewnętrznego nie brakuje.

Zbyt wiele filmów akcji się naoglądałeś i nie przesadzaj z tymi desantami to nie II WŚ. Skoro twierdzisz że dzisiejsza armia zawodowa nie jest w stanie nas obronić a sobotnio - niedzielni ochotnicy dadzą radę to może rozwiązać ją a nie zwiększać. Brak konsekwencji w myśleniu daje się zauważyć no i oczywiście wszystko wina PO no bo kogo innego. W 2005-2007 pewnie też PO rządziło. Szkoda czasu na tłumaczenie.

Przywrócić powszechną służbę. Szkolić, szkolić, bo czasu mało. Powszechne szkolenie harcerzy, młodzieży szkolnej nie tylko strzelania, ale obsługi cięższej broni, taktyki, ratownictwa... Organizować obozy szkoleniowo-kondycyjne w czasie wakacji.

Ale to wszystko było w czasach PRL-u. Ktoś z tego zrezygnował bo było złe więc o co chodzi? Czyżby o pieniądze?

BRAWO panie Pośle A.Macierewicz dobre posunięcie , powtórka z naszej historii.

Schetyna, Halicki , Niumann , Petru jeżdżą do UE i szkalują Polskę i ten Rząd prawidłowo powołany po wyborach i mogą zwołać obcą pomoc takie prawo uchwalili podpisał je Komoruski. Po POszustach i Nowoczesnej jak PSL wszystkiego złego można spodziewać się. Mogą wejść Ruscy i Niemiaszki do nas i swą demokracje wprowadzać u nas , a to już przerabialiśmy.

Dlaczego PIS i prezydent Duda nie odwołają tego prawa do obcej interwencji? Cz myślą, że im się też przyda?

Wspaniale, oby tak dalej!

Pan minister Macierewicz wie co robi, to pierwszy minister obrony po II wojnie który wie i rozumie co to jest armia. Dużo sukcesów.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl