Schetyna „wpadł” na pomysł

Nie tak dawno Grzegorzowi Schetynie wpadł do głowy pomysł, że będzie zakładał Kluby Obywatelskie na wzór klubów „Gazety Polskiej”. Stwierdził: „Podśmiewwyaliśmy się, kiedy tworzono kluby »Gazety Polskiej«, że to jest sekta, ale to był jakiś pomysł na przekonywanie do siebie ludzi”. Sposób, w jaki chce naśladować kluby „GP”, świadczy o całkowitym braku zrozumienia, czym jest społeczeństwo obywatelskie. Schetynie wydaje się, że wystarczy wydać polecenie, dać kasę i już. Jak bardzo oderwany jest od rzeczywistości, świadczy próba zorganizowania w Krakowie inauguracyjnego spotkania przybudówki jego partii. Wymyślił, że spotkanie odbędzie się w jedynym na świecie Muzeum Armii Krajowej. Wśród gości miał być – a jakże – biskup Tadeusz Pieronek i prof. Jerzy Hausner. Nie przewidział, że kombatanci, wśród nich pułkownik Tadeusz Bieńkowicz i właśnie przedstawiciele organizacji społecznych, jak np. krakowski Klub „GP”, sprzeciwią się hucpie i nie dopuszczą do sprofanowania świętego dla wielu Polaków miejsca. Groźba okupacji budynku wymusiła na władzach muzeum wycofanie się z tej oczywistej grandy. Aż strach pomyśleć, co też im jeszcze może wpaść do głowy.

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Istota bolszewickiego sądownictwa

Wprowadzony w Polsce w 1944 roku system sądownictwa do dziś oparty jest na zasadach sowieckich. Dlatego ludzie, którzy idą do sądu po raz pierwszy, nie rozumieją, dlaczego oczywiste dowody są odrzucane, jasne sprawy są przegrywane, a wyroki uzasadniane w sposób absurdalny.

Z drugiej strony winni ogromnych złodziejstw, nadużyć i ewidentnych kłamstw procesy wygrywają. Przyzwyczajeni jeszcze do cywilizacji łacińskiej, której filarem jest m.in. prawo rzymskie, oczekujemy, że wyrok sądowy będzie oparty na dochodzeniu do prawdy. Tymczasem w doktrynie bolszewickiej Lenina i jej wykładni dotyczącej sądownictwa autorstwa Andrieja Wyszyńskiego prawda nie ma żadnego znaczenia. Według Lenina wyroki sądowe muszą kierować się kategorią celowości, czyli muszą służyć interesom proletariatu reprezentowanego przez partię. Dziś powiedzielibyśmy: ubekistanu. Wyroki muszą byś celowe z punktu widzenia obrony interesów establishmentu III RP, którego stosem pacierzowym jest bezpieka, zwłaszcza wojskowa, i jej najmici. Jak pisał Wyszyński – dodajmy: z pochodzenia Polak z rodziny patriotycznej – „Sąd sowiecki nie jest skrępowany żadnymi formalnymi warunkami i wymaganiami ani odnośnie do oceny dowodów, ani też przy ich zdobywaniu”, ponieważ „sowiecki system dowodów opiera się na zasadzie przekonania wewnętrznego, a mianowicie socjalistycznego przekonania sędziego uzbrojonego w socjalistyczną świadomość prawną i prawdziwie naukową metodologię marksizmu-leninizmu”. Uwspółcześniając, sędziowie ubekistanu uzbrojeni w „Wybiórczą” wydają wyroki na podstawie swojego wewnętrznego przekonania co do celowości orzeczenia. Dlatego idąc do sądu, z góry możemy powiedzieć, jaki będzie wyrok.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl