Od 2020 r. dostawy gazu z  Norwegii

Julian Spencer/ sxc.hu

  

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo planuje zbudować do 2020 r. korytarz dostaw gazu z Norwegii. Szacunki spółki wskazują, że efektywny ekonomicznie byłby projekt o przepustowości co najmniej 7 mld m sześc. gazu – poinformował na posiedzeniu sejmowej komisji energii i skarbu państwa wiceprezes PGNiG-u Maciej Woźniak.

Prowadzimy przy wsparciu polskiego rządu rozmowy z Norwegią i Danią o możliwości budowy korytarza bezpośrednich dostaw gazu do Polski z Norweskiego Szelfu Kontynentalnego. Szacujemy, że inwestycja jest wykonalna do 2020 r. – powiedział Woźniak. Jego zdaniem, ze wstępnych danych wynika, że efektywna ekonomicznie powinna być budowa korytarza z Norwegii o przepustowości co najmniej 7 mld m sześc. gazu.

Maciej Woźniak zaznaczył, że wprawdzie energetyczne bezpieczeństwo Polski wkrótce znacznie wzrośnie, bo budowa gazoportu w Świnoujściu jest na ukończeniu i w połowie lipca br. do terminalu ma zawinąć pierwszy katarski statek z komercyjnym ładunkiem skroplonego gazu, to jednak inwestycja ta nie zapewnia nam całkowitej niezależności. Wiceprezes PGNiG-u podkreślił, że w Europie Środkowo-Wschodniej jedynym dostępnym gazem jest gaz rosyjski, dlatego Polska potrzebuje nowego, niezależnego od Rosji korytarza dostaw gazu. Przypomniał, że PGNiG ma 19 koncesji na wydobycie węglowodorów na Morzu Północnym. – Chcemy ten gaz sprowadzić do Polski – dodał.

Woźniak zwrócił uwagę, że pomysł na sprowadzanie norweskiego gazu do Polski jest prosty i szybki do wykonania. Koncepcja sprowadza się do wykorzystania przepustowości gazociągów duńskich i morskich połączeń zarówno duńskich, jak i norweskich, a najdłuższą do wykonania instalacją byłaby Baltic Pipe, czyli rura łącząca systemy gazowe Danii i Polski.

– Byłby to korytarz, który zapewni nam możliwość sprowadzenia gazu z tamtych rejonów, a przede wszystkim z naszych złóż – stwierdził Woźniak. – Zakładamy, że gaz z Norwegii mógłby płynąć nie tylko do Polski, ale i do innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym także do Ukrainy – dodał wiceszef PGNiG-u.

Polska spółka już raz próbowała zdywersyfikować dostawy gazu. W 2001 r. PGNiG zostało udziałowcem konsorcjum z udziałem norweskich spółek, m.in. Statoilu, które miało wybudować gazociąg biegnący z Norwegii do Danii, a stamtąd gaz miał być tłoczony do naszego kraju podmorską rurą Baltic Pipe. Polska miała kupować od Norwegów blisko 5 mld m sześc. gazu rocznie. W sumie kontrakt opiewał na 74 mld m sześc. gazu i był warty ok. 50 mld zł.

Dzięki tej inwestycji PGNiG mogło negocjować obniżkę cen gazu z Rosji, która była wtedy jedynym dostawcą gazu dla Polski. Kiedy jednak władzę w kraju przejął Sojusz Lewicy Demokratycznej, nowy premier Leszek Miller odstąpił od projektu, twierdząc, że norweski gaz był zbyt drogi. W tym samym czasie Gazprom – zapewne w rewanżu za korzystną dla Rosjan decyzję o rezygnacji z Baltic Pipe – zgodził się nieco obniżyć cenę swojego gazu. W ten sposób na kolejne lata zostaliśmy skazani na rosyjskie dostawy.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Jasna deklaracja USA - razem z Ukrainą przeciw agresji Rosji. Sprzeciw także wobec Nord Stream2

Władimir Putin / kremlin.ru

  

Ukraina nie ma większego przyjaciela niż USA, gdy chodzi o przeciwstawianie się rosyjskiej agresji - zadeklarował szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo. Zapowiedział współpracę z Kijowem na rzecz zablokowania realizacji projektu Nord Stream 2. - Stany Zjednoczone "nigdy nie zaakceptują aneksji Krymu przez Federację Rosyjską" - podkreślił Pompeo.

Sekretarz stanu zadeklarował wolę bliskiej współpracy z Ukrainą w dziele zwalczania rosyjskiego projektu gazociągu Nord Stream 2 podczas piątkowej konferencji prasowej z udziałem ministra spraw zagranicznych Ukrainy Pawła Klimkina, który składa oficjalną wizytę w Stanach Zjednoczonych.

"Nie chcemy, by nasi europejscy przyjaciele stali się ofiarą politycznej i gospodarczej manipulacji, jaką Rosja stara się uskuteczniać na Ukrainie od momentu, gdy kraj ten opuścił ZSRR" - oświadczył Pompeo.

W jego ocenie projekt kolejnego rosyjskiego gazociągu "nie bierze pod uwagę bezpieczeństwa strategicznego i gospodarczego Ukrainy"; jego realizacja może skutkować "jeszcze większym osłabieniem suwerenności narodów europejskich, zależnych od dostaw rosyjskiego gazu" - zaznaczył.

W trakcie konferencji z udziałem ukraińskiego ministra Pompeo przypomniał, że Stany Zjednoczone "nigdy nie zaakceptują aneksji Krymu przez Federację Rosyjską". Zagroził też dalszymi konsekwencjami dla Rosji. ostrzegł, że sankcje "będą zaostrzane dopóty, dopóki Moskwa nie wdroży całkowicie porozumień z Mińska i nie odda kontroli nad Półwyspem Ukrainie".

Swój sprzeciw wobec planów budowy gazociągu Nord Stream 2 wielokrotnie wyrażał prezydent USA Donald Trump przeciwny planom zwiększenia przesyłu rosyjskiego gazu do Niemiec i dalej do innych państw UE - przypominają amerykańskie media.

Choć nieoficjalne informacje w sprawie pakietu sankcji ze strony USA, które mogłyby być użyte przy próbie wstrzymania budowy rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream 2 pojawiają się od miesięcy, do tej pory administracja amerykańska nie zdecydowała się na ich wdrożenie.

W sierpniu ubiegłego roku, w reakcji na doniesienia o ingerencji Rosji w amerykańskie wybory, Kongres USA upoważnił prezydenta Donalda Trumpa do nałożenia sankcji na firmy i osoby fizyczne związane z budową gazociągu.

Współpraca Ukrainy i Stanów Zjednoczonych na rzecz zablokowania rosyjskiego projektu, który cieszy się z kolei poparciem Niemiec, Francji i Austrii - jak przypomina agencja AFP - weszła ostatnio w nową fazę.

12 listopada oba kraje rozpoczęły strategiczny dialog w obszarze energii. Poinformował o tym prezydent Ukrainy Petro Poroszenko po rozmowach w Kijowie z ministrem energetyki USA Rickiem Perrym.

"Współpraca z USA w dziedzinie energii ma ważne znaczenie dla wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego Ukrainy. Jesteśmy zainteresowani zaangażowaniem w naszym kraju nowoczesnych technologii amerykańskich oraz doświadczeniem w efektywnym wykorzystywaniu posiadanych przez nas złóż ropy naftowej i gazu" - powiedział Poroszenko.

Podczas spotkania z Perrym omówiono kwestię przeciwdziałania budowie rurociągu Nord Stream 2 oraz dywersyfikację dostaw surowców energetycznych, szczególnie poprzez rozszerzenie możliwości dostaw skroplonego gazu ziemnego z USA - poinformowała administracja Poroszenki.

Wcześniej Perry przeprowadził rozmowy z premierem Ukrainy Wołodymyrem Hrojsmanem, z którym również rozmawiał o Nord Stream 2. "Stany Zjednoczone są przeciwne Nord Stream 2 i Tureckiemu Potokowi i przyczyny są zrozumiałe: obywatele Ukrainy i Europy nie powinni być zakładnikami dostaw surowców energetycznych z jednego źródła" - oświadczył.

Perry zadeklarował, że USA gotowe są wesprzeć Naftohaz Ukrainy w działaniach na rzecz rozdzielenia wydobywania gazu od jego rozprowadzania. Chcemy także wesprzeć działania Ukrainy w sprawie liberalizacji rynku energii elektrycznej i jego przejrzystości - powiedział.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl