niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
30 sierpnia 2016

Najbogatsi nie kochają już sportu

Dodano: 28.02.2016 [12:56]
Najbogatsi nie kochają już sportu - niezalezna.pl
foto: juan carlos arellano/SXC
Jeszcze kilka lat temu w rankingu najbogatszych Polaków aż roiło się od miliarderów chętnie inwestujących swoje pieniądze w sport. Teraz w zestawieniu „Forbesa” zostało ich tylko czterech. To zakochany w kolarstwie Dariusz Miłek oraz właściciele Wisły, Cracovii i Lecha Bogusław Cupiał, Janusz Filipiak oraz Jacek Rutkowski.

Największe wydatki, ale także największy prestiż to posiadanie klubu piłkarskiego. Jeszcze do niedawna można było dojść do wniosku, że wśród najbogatszych Polaków w dobrym tonie oprócz prowadzenia własnego biznesu jest też inwestowanie w futbol. I wcale nie było to skalkulowane na zysk. Chodziło trochę o kaprys, zaspokojenie własnej próżności, ale także reklamę czy „społeczną rolę firmy”, jak na każdym kroku podkreślał Janusz Filipiak, odpowiadając na pytanie, dlaczego inwestuje w Cracovię.

Jeśli spojrzymy na ligową tabelę ekstraklasy, to właśnie Filipiak jest w tej chwili największym wygranym. Po 15 latach inwestowania z różnym skutkiem w Cracovię, wreszcie jego drużyna zaczyna odnosić sukcesy. Właściciel Comarchu przez lata należał do najbarwniejszych postaci polskiej piłki. Teraz unika już kontrowersyjnych wypowiedzi w mediach i wreszcie postawił na prawdziwych fachowców z trenerem Jackiem Zielińskim na czele. W efekcie Pasy zajmują trzecie miejsce w tabeli i liczą się w walce o mistrzostwo Polski. Szef Comarchu inwestuje także w sekcję hokejową Cracovii, która co roku walczy o prymat w kraju.

W rankingu Filipiak zajmuje 90. miejsce z majątkiem szacowanym na 371 mln zł. Dużo wyżej sklasyfikowany jest Bogusław Cupiał, właściciel Wisły. W odróżnieniu od Filipiaka, Cupiał jest w totalnym odwrocie. Przez ostatnie trzy lata jego kapitał stopniał trzykrotnie. Problemy finansowe odbijają się na Wiśle. Będąca hegemonem w polskiej lidze Biała Gwiazda teraz zaledwie walczy o utrzymanie. Klub ma ogromne długi, zalega z wypłatami piłkarzom i pracownikom. Raz po raz pojawiają się plotki, że Cupiał pozbędzie się Wisły, ale chętni nie walą drzwiami i oknami. Ostatnio głos w tej sprawie zabrał Józef Wojciechowski. Były właściciel Polonii Warszawa to potentat na rynku deweloperskim. Jak niedawno powiedział w jednym z wywiadów, rozważa zaangażowanie się w Wisłę. Miałoby to pomóc jego firmie deweloperskiej J.W. Construction w zaistnieniu na krakowskim rynku mieszkaniowym. Nie wiadomo tylko, czy byłoby to z korzyścią dla Wisły. Po odejściu Wojciechowskiego z Polonii Czarne Koszule szybko zbankrutowały i grają obecnie w trzeciej lidze.

Listę milionerów i miłośników futbolu uzupełnia Jacek Rutkowski. Najpierw awansował do europejskich pucharów z Amicą Wronki, a ponad 10 lat temu przeniósł się do Lecha. Kolejorz od tego czasu odnosił sukcesy na krajowym podwórku, zdobywając m.in. tytuły mistrza Polski. W odróżnieniu od Wisły Lech nie jest tak uzależniony od właściciela. Dzięki temu nawet mniejsze zaangażowanie szefa produkującej sprzęt AGD Amiki nie odbija się tak bardzo na kondycji finansowej Kolejorza.

A poza tym? W zestawieniu Forbesa dużo łatwiej znaleźć milionerów, którzy wyleczyli się z ładowania kasy w futbol. Zbigniew Solorz-Żak jest właścicielem m.in. Polsatu i sieci komórkowej Plus. Jego mariaż ze Śląskiem najpierw dał wrocławianom mistrzostwo Polski, a kiedy Solorz wycofał się z finansowania, zepchnął klub w podobne tarapaty, z jakimi boryka się teraz Wisła. Z kolei w Kielcach z rozrzewnieniem wspominają czasy, kiedy Koronę utrzymywał Krzysztof Klicki, właściciel Kolportera. Wtedy kielczanie należeli do ligowej czołówki, choć nie udało się im ani razu awansować do europejskich pucharów. Klicki wycofał się z Korony, kiedy okazało się, że klub jest zamieszany w aferę korupcyjną. Od tego czasu w Kielcach, tak jak we Wrocławiu, jest biednie, a koniec z końcem udaje się związać tylko dzięki wsparciu samorządu.

Ostatnimi czasy świetnie idą interesy Antoniemu Ptakowi, który także ma za sobą długą przygodę z piłką. Jego obecność w polskim futbolu byłaby doskonałym materiałem na książkę lub scenariusz filmowy. Z futbolu wyleczył się, kiedy utrzymywana przez niego Pogoń Szczecin spadła z ligi. W drużynie grali wówczas praktycznie sami… Brazylijczycy. Do tej wyliczanki warto jeszcze dopisać Mariusza Waltera, którego ITI było głównym udziałowcem Legii.

W czołowej dziesiątce miliarderów tylko jedna osoba może pochwalić się inwestowaniem w sport. To Dariusz Miłek, właściciel marki obuwniczej CCC. Pod taką właśnie nazwą Miłek utrzymuje drużynę koszykarek z Polkowic i zawodową grupę kolarską. Nakłady są o jednak o wiele niższe niż wymaga tego utrzymanie piłkarskiej drużyny.

Osobną grupę stanowią miliarderzy, dla których sport to tylko realizowanie własnych ambicji. Tutaj na pierwszy plan wybija się Michał Sołowow, który w 2012 r. zdobył tytuł rajdowego wicemistrza Europy. Z kolei dziewiąty w zestawieniu Leszek Czarnecki jest wielkim pasjonatem nurkowania. W 2009 r. ustanowił rekord świata w nurkowaniu jaskiniowym.

Najbogatsi wg Forbesa Polacy inwestujący w sport

Dariusz Miłek (koszykówka, kolarstwo)
4. miejsce
Majątek – 3,545 mld zł

Bogusław Cupiał (piłka nożna)
51. miejsce
Majątek – 0,575 mld zł

Jacek Rutkowski (piłka nożna)
71. miejsce
Majątek – 0,450 mld zł

Janusz Filipiak (piłka nożna, hokej na lodzie)
90. miejsce
Majątek – 0,371 mld zł
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Jak patrzy się na ligowe mecze polskich klubów to się po prostu spać chce . Np. dziś leciał mecz w pomieszczeniu Mybet tu w Niemczech gdzie się obstawia wyniki Nieciecza - Legia , na to się nie da patrzeć ... oni nie grają tylko stoją , obok są telewizory i lecą inne mecze to nie można tej polskiej ligi nawet z II ligą niemiecką porównać , to jest tak słaba liga . Nie piszę tego złośliwie ale taka jest prawda , na to się nie da patrzeć ... w tej polskiej lidze nie gra ani jeden porządny zawodnik , jak takie słabe kluby potem mogą grać w Pucharach Europy ? Puchary Europy jeszcze się dobrze nie rozkręca to polskich klubów już nie ma , odpadną w przedbiegach . Turecka liga jest 2 razy lepsza od polskiej , bynajmniej tam się ruszają ludzie na boisku i są jakieś znane nazwiska . No i jakie to są inwestycje w polskich klubach ?

Mi sie zdaje.Nieladnie zaczynac od "mi",wiec od nowa. Mam
wrazenie,ze te odejscia od sponsorowania,spowodowane sa
obawa przed zainteresowaniem sie skarbowki na nowych zasadach.Wyszlyby na jaw metody tak szybkich fortun.Lepiej
sie wycofac,nie rzucac sie w oczy,rownoczesnie rozpisac
majatek po rodzinie z odpowiednia klauzula.

cI WSZYSCY mili adarderzy są z mafii sowiecko-żydowskiej?

Ten gościu od kolarstwa zaczynał swoje interesy ze wspólnikiem,który był synem prominentnej działaczki SLD znanej z pierwszych stron gazet.Sam nie miał siły przebicia ale właśnie kontakty mamusi wspólnika i prezesowanie Ireneusza Sekuły na stołku szefa GUC pozwoliło im rozwinąć skrzydła.
Dziesiątki tysięcy kontenerów i tysiące pociągów towarowych pełnego najgorszego chińskiego obuwia zalało w połowie lat 90-tych całą Polskę.Oczywiście cały import był ZWOLNIONY Z CŁA !!!
Ta lewizna była sprzedawana przez obcokrajowców na Stadionie X-lecia i na bazarach w całym kraju-oczywiście przez nie rejestrowanych handlarzy z Rosji,Ukrainy,Bułgarii i Rumiunii.Nikt z tych handlarzy nie potrzebował rachunków ani faktur.Czysta kasa bez podatku !!!
To wtedy zaczął on swoje interesy a w końcu jak stał się mocny to pozbył się wspólnika.Już była mu potrzebna protekcja i układy mamusi z SLD-miał tyle kasy,że mógł kupić każdego...

Inwestowanie w sport, zgodnie z rzymska zasadą "chleba i igrzysk" miało skanalizować emocje społeczne i odwrócić uwagę od rządzących (szeroko rozumianych). Powstanie pronarodowego ruchu kibicowskiego spowodowało, że inwestowanie w sport nie spełnia wspomnianej rzymskiej zasady. Trudno inwestowac w coś co może obalić układ w którym uczestniczą sponsorzy.

Za duzo mniejsze pieniądze można się wylansować w żużlu. Tam gdzie jest żużel z tradycjami tam zazwyczaj przewyższa popularnością piłkę kopaną, a przynajmniej jest równie popularny i przede wszystkim to sport na najwyższym poziomie światowym, czego nie da się powiedzieć raczej o polskiej lidze piłkarskiej...

Dzisiaj sport, to pogon za szmalem. 40 lat temu sport, to pogon za slawa, honorem (Honor - Wikipedia- to postawa, dla której charakterystyczne jest połączenie silnego poczucia własnej wartości z wiarą w wyznawane zasady moralne, religijne lub społeczne).
Dawniej ogladanie pojedynkow sportowych, to bylo przezywanie chwili, goraczka, niewyobrazalna radosc z sukcesow swoich IDOLI. Korupcja zniszczyla sport, w ktorym udzial biora "najlepsi". Chcesz zobaczyc sport i poczuc wewnetrze zaangazowanie? Zacznij od IV, III ligii. Tam graja za pietruszke, ale ile walki, brawury checi zdobycia slawy chocby na pare minut!!!
Wielki sport mierzi mnie jak fundacja Nagrody Nobla.
Nie sponsoruje (nie kupuje drogich biletow) na widowiska sportowe. Co nie znaczy, ze jestem bogaty.

Bez zysku to nie ma biznesu i inwestycji.

Ja uważam, że jeszcze niedawno, na stadionach i w klubach sportowych, odbywało się na wielką skalę pranie brudnych pieniędzy, co tłumaczy wielką chęć posiadania takiego klubu? Zawyżenie ilości kibiców obecnych na meczu czy handel zawodnikami? Dzisiaj technologie, pozwalające kontrolować wpływy, wydatki klubów, prawie w 100%, np. bramki liczące wejście na mecz, kamery, które łatwo potwierdzą ilość kibiców jak również realne pieniądze na zawodnika?Tak więc, to nie żadna słabość do sportu czy dyscypliny, to czysta kalkulacja biznesowa?Tak też jest na całym świecie, tam, gdzie rozliczy się dokładnie klub, gdzie fiskus zajmie się wydatkami, tam ci tak zwani sponsorzy znikają? Nie wyklucza to natomiast całkowitego wyeliminowania tego procederu? Jak można zapłacic zawodnikowi miliony miesięcznie za to że gra? Dopóki będzie to tylko biznes, tak długo będzie zastój i brak postępu w wynikach, tam teraz już wszystko ustalone, chodzi o dyscypliny drużynowe?

Zmalała liczba sposorów w sport, no cóz począć sportowe preferencje, przejete zostały w inwestowanie nielegalne cichcem w JOW, - pieniadze dla politykierów PO, SLD, PSL, Nowoczersna i Kukiz15, , skad ta liczba 15?? Wygląda to na kaput dla bogaczy.

Żeby nie było, że Niezależną czytają tylko pierd.zący w kanapę - sport jest wspaniały, zarówno w wykonaniu amatorów, do których się zaliczam, jak i profesjonalistów.
Kształtuje charakter i jest jedną z manifestacji potęgi ducha wobec ciała, który potrafi przełamywać jego granice. Rytuał kibicowania jest też katalizatorem postaw, które niegdyś jedyne ujście znajdowały w fizycznej przemocy.
Patologie niech tego nie przesłaniają, bo nie należą do istoty sportu, jego uprawiania i pasjonowania się nim.

Większość i tak tego nie zrozumie... Niestety...

najprostsza i najszybsza droga do bankructwa, piłkarzyki nażelowane nie potrafią celnie strzelić z 20 metów na bramke szerokości 7 metrów, chcą zarabiać miesięcznie po 10-20 000 zł nawet w II lidze, juz dawno Nasz Papiez mówił że ceny za pilkarzy w granicach 100 000 000 euro to absurd taką kwotą mozna by uratować wiele biednych regionów świata, do tego miesięczne zarobki Ronaldo czy Messiego po kilkaset tysięcy euro kto na to zarobi napewno nie wpływy z biletów czy sponsor, jak już inwestować to lepiej w tańszy sport a można sie wtedy wybic w Europie jesli drużyna klubowa bedzie wśród najlepszych

Sport to rozrywka dla durnych idiotów z proletariatu i bogatych nierobów, którzy nie ruszają się w ogóle.

"Każdy rodzaj sportu niesie z sobą bogaty skarbiec wartości, które zawsze trzeba sobie uświadamiać, aby móc je urzeczywistniać. Ćwiczenie uwagi, wychowywanie woli, wytrwałość, odpowiedzialność, znoszenie trudu i niewygód, duch wyrzeczenia i solidarności, wierność obowiązkom - to wszystko należy do cnót sportowca. Zachęcam was, młodych sportowców, abyście żyli zgodnie z wymaganiami tych wartości, abyście w życiu byli zawsze ludźmi prawymi, uczciwymi i zrównoważonymi, ludźmi, którzy budzą zaufanie i nadzieję."

W sumie zgadzam się sport to rozrywka dla debili i niewyżytych mięśniaków. Normalnemu człowiekowi wystarczają spacery i codzienny wysiłek w ramach prowadzenia domu.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl