Donosy na kolegów i wrogów PRL. Po działaniach „Bolka” kilkadziesiąt osób zaczęto rozpracowywać

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

Kilkadziesiąt szczegółowych donosów dotyczących licznych osób, którymi w efekcie zaczęła się interesować Służba Bezpieczeństwa. Wiele pokwitowań odbioru pieniędzy za tajną współpracę. To wszystko znajduje się w teczce Lecha Wałęsy zarejestrowanego przez SB jako TW „Bolek”. Co więcej, po donosach „Bolka” kilkadziesiąt osób miało założone przez SB sprawy operacyjne.

Donosy na kolegów
W donosach sygnowanych przez TW „Bolka” padają bardzo szczegółowe informacje na temat działaczy opozycji, szczególnie ze Stoczni Gdańskiej, wydziału W-4. W jednym z donosów TW „Bolek” informuje o sprawie podpalenia komendy wojewódzkiej PZPR w Gdańsku.

„Słyszałem dziś. tj. 17.[grudnia], że podpalono po raz drugi tę siedzibę, dołączono też kartkę z ostrzeżeniem, że nie macie co budować, i tak zniszczymy. Mówił mi to ślusarz z W-4, którego nazwiska nie znam, mieszka nad Delikatesami, nazwisko mogę ustalić. W poprzedniej wersji słyszałem o podpaleniu nieco wcześniej od elektryka Żmudy (...)” – zapisano w doniesieniu od TW „Bolek” z 17 kwietnia 1971 r.


Informacje o ulotkach i strajku
W donosie „Bolka” z 12 stycznia 1971 r. mowa o strajku w stoczni i rozpowszechnianiu ulotek.

„Na wydziałach i Stoczni rozpowszechniane są różne ulotki pisane ręcznie i na maszynach”. „Bolek” poinformował, że traser ze Stoczni o nazwisku Kantor obiecał mu odbić i dostarczyć ulotki. „(...) Kantor posiada pośrednie dotarcie do powielacza, gdyż w powielarni pracuje jego kolega. Z opowiadań stoczniowców wiem, że ulotki te są antypaństwowe i dotyczą osoby tow. Kociołka, MO itp. W poniedziałek rano na terenie Wydziału W-4 istniały tendencje strajkowe. Widziałem osobiście, że małe grupki ludzi również innych wydziałów krążyły przy dyrekcji oczekując na większe zgromadzenie. Z wydziału W-4 przez dyrekcję wychodził m.in. Jasiński Jan – elektryk”. Wałęsa informował, że pracownicy stoczni Jasiński i Popielewski sondowali w rozmowie z Wałęsą, co dalej robić i jakie są jego zapatrywania na zorganizowanie strajku. „Z rozmowy z nimi wywnioskowałem, że szukają oni ludzi, którzy mogliby pokierować strajkiem” – zapisano w donosie „Bolka”.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Kodziarze nie mogą pogodzić się z sukcesem Marszu Niepodległości. Odlot Frasyniuka

Władysław Frasyniuk / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Partie „totalnej opozycji” i środowiska je wspierające postanowiły po raz kolejny pokazać, co sądzą o największym patriotycznym marszu w Europie - tego, który odbył się 11 listopada w Warszawie. Zorganizowali protest przeciwko „narastającej fali faszyzmu i rozrastającego się rasizmu, antysemityzmu i ksenofobii”. Jak daleko się jeszcze posuną w obrzydzaniu Marszu Niepodległości?

Demonstrację przygotowały organizacje Wroclawdlademokracji.pl, Ogólnopolski Strajk Kobiet, KOD Wrocław, Obywatele RP, Inicjatywa Demokratyczna oraz partie: Razem, Zieloni, Nowoczesna i SLD.

Wszystkich połączyła jedna idea.  „Nie ma naszej zgody na wydarzenia, które miały miejsce 11 listopada w Warszawie i we Wrocławiu” - podkreślili organizatorzy.

Organizatorzy tej inicjatywy włączyli się tym samym w antypolską kampanię, która rozpoczęła się w lewicowych mediach.

CZYTAJ WIĘCEJ: Holenderska gazeta, która kolaborowała z Hitlerem, zarzuca Polakom... neonazizm 

Demonstranci zgromadzili się na placu przed Dworcem Głównym PKP. Mieli ze sobą transparenty z napisami „Polska bez faszyzmu” czy „Moją ojczyzną jest człowieczeństwo”. Skandowano m.in. „Faszyzm nie przejdzie”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jest reakcja ambasady RP w USA ws. obrzydliwego, oczerniającego Polaków artykułu Grossa

W manifestacji uczestniczył m.in. Władysław Frasyniuk, który podzielił się ze zgromadzonymi swoimi obserwacjami. 

Według niego w Polsce trwa proces „jednoczenia się faszystów z oddziałami militarnymi”

To jest śmiertelne zagrożenie dla społeczeństwa (…) My, społeczeństwo musimy pokazać, że nie ma w Polsce zgody na faszyzm i na rasizm

- mówił.

Potem Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet tłumaczyła zgromadzonym, że faszyzm i nazizm nie są poglądami do dyskusji w debacie publicznej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

Możemy rozmawiać o tym, czy jesteśmy prawicą, lewicą, konserwatystami, ale nie będziemy rozmawiać o tym, że faszyzm i nazizm to są poglądy, które mają prawo istnieć w debacie publicznej. To są zbrodnicze ideologie

- oznajmiła. 

Dodała, że Wrocław to miasto, które „ma być dla wszystkich”.

Nie chodzi o to byśmy się ze sobą zgadzali, ale o to, aby w momencie, kiedy się nie zgadzamy, nie dochodziło do przemocy

- mówiła Lempart.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ruszyła akcja demaskująca kłamstwa Grossa. Ujawniono też niechlubne fakty z jego młodości

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl