Imigranci grożą Polkom. „Urządzimy wam Sylwestra w Kolonii na walentynki”

youtube.com/print screen

Imigranci grożą, że w odwecie za "planowany atak" na ośrodek dla imigrantów pod Sztokholmem, urządzą mieszkającym w Szwecji Polkom "Sylwester w Kolonii na walentynki" – informują nas mieszkający w Szwecji Polacy. Wpisy w zamkniętej grupie facebookowej, skupiającej naszych rodaków, są przerażające. Jednocześnie trwa zbiórka pieniędzy dla Polaków zatrzymanych za próbę ataku na ośrodek w Nynäshamn.

To nie ponury żart. Islamscy imigranci mają grozić mieszkającym w Szwecji Polkom. Za to, że grupa Polaków chciała zemścić się za napastowanie siostry jednego z nich.

UWAGA w WALENTYNKI!!!
Doszły dziś do mnie słuchy ze ,,uchodźcy” szykują odwet za Nynäshamn. Piszą na fb otwarcie ze zrobią Polkom takie walentynki jak w Niemczech Sylwester. (Gdzie jest kontrola na tym portalu – oni mogą, my nie? ). Dziewczyny uważajcie na siebie, nie chcę siać zbędnej paniki, ani nawoływać do agresji, ale ja też zostałam ostrzeżona!

– taki wpis pojawił się na zamkniętej grupie na Facebooku "Polacy w Szwecji". – Do mnie też dotarły tego typu informacje - mówi serwisowi  niezależna.pl Agnieszka, mieszkanka Sztokholmu (nazwisko do wiad. redakcji). – W walentynki lepiej zostać w domu, bo oni chyba faktycznie coś szykują. A na policję liczyć nie możemy. Zresztą, mówimy o Walentynkach, tymczasem żadnego dnia nie możemy być tu bezpieczni – dodaje.

Faktycznie. Atak Polaków na ośrodek (do którego ostatecznie nie doszło) miał być spowodowany tym, że Arabowie napastowali siostrę jednego z mężczyzn. Na FB trwa zbiórka pieniędzy na pomoc zatrzymanym.

W piątek o 9.00 przed sądem w Sztokholmie odbędzie się protest Polaków. Wymierzony jest przeciwko polityce imigracyjnej, a także kłamstwom szwedzkich mediów na temat ataku na ośrodek w Nynäshamn.

Wiele kobiet na forum zaleca spokój podczas manifestacji, apeluje, by nie dać się sprowokować:

Nie jestem bojówkarzem. A mamą trzech córek. Uważam, że taki protest można przekuć na coś pozytywnego. Pod warunkiem ze nie będzie huliganki, rozboju i wyzwisk.

– pisze jedna z internautek. Proponuje, by na demonstracji pojawiły się kobiety w czapkach i ciemnych okularach  z transparentem: Boimy się wyjść na ulice. Boimy się zwrócić o pomoc na policję, by nie być posądzane o rasizm.

Z mediami nie wygramy. Ale możemy mieć za sobą ludzi. Dołączą. Gwarantuję.

Tego typu wpisów jest znacznie więcej. Szwedzkie media natomiast przymykają oko na agresję imigrantów, dużo ostatnio mówią natomiast o polskim rasizmie i ksenofobii.

Do tego już się przyzwyczailiśmy. Szkoda, że polskie media, takie jak Polsat, czy TVN nie są w stanie powiedzieć prawdy o tym, że polskie kobiety nie mogą bezpiecznie wyjść na ulicę. Że jedyne określenia względem białych kobiet, jakie padają ze strony imigrantów, to dziwka, szmata itd. Czujemy się tu osamotnieni 

– nie kryje rozgoryczenia Agnieszka.

Do sprawy będziemy wracać.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Papież przeprosił za swoje słowa

Papież Franciszek / fot. By Claude Truong-Ngoc / Wikimedia Commons - cc-by-sa-3.0, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=36984416

Ojciec Święty przyznał, że użył „błędnych słów”, mówiąc o oskarżanym o tuszowanie pedofilii biskupie z Chile. W czasie konferencji prasowej na pokładzie samolotu w drodze do Rzymu papież przeprosił za swą wypowiedź w obronie bpa Osorno Juana Barrosa Madrida.

Podczas rozmowy z dziennikarzami w samolocie lecącym z Peru papież odniósł się do swych słów sprzed kilku dni na temat chilijskiego hierarchy, którego dymisji domagają się wierni oraz ofiary pedofilii. Twierdzą, że bp Barros Madrid był wspólnikiem księdza pedofila Fernando Karadimy, pomagając mu w ukrywaniu jego czynów.

W trakcie wizyty w Chile Franciszek oświadczył, że nie widział „żadnych dowodów” przeciwko biskupowi, ale tylko „kalumnie”.

Za tę wypowiedź skrytykował papieża przewodniczący Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich kardynał Sean Patrick O'Malley, oceniając, że była ona „źródłem wielkiego bólu dla ofiar” pedofilii. Oburzenie wyraziły ofiary pedofilii.

Zdradziło mnie słowo „dowód”. Pomyliło mi się; nie chciałem mówić o dowodach, ale o oczywistości winy 
– powiedział Franciszek.

Jest wiele osób wykorzystanych, które nie mogą mieć dowodów, nie mają ich. Może też je mają, ale czują wstyd i cierpią w milczeniu 
– oświadczył papież.

Muszę przeprosić, bo słowo „dowód” zraniło, zraniło wielu wykorzystanych i było policzkiem 
– dodał.

Zdaję sobie sprawę z tego, że moje sformułowanie było niefortunne 
– przyznał.

Papież zapewnił, że od swego poprzednika Benedykta XVI przejął linię zerowej tolerancji wobec sprawców pedofilii.

Ogłosił zarazem, że biskup Osorno pozostanie na stanowisku, jeśli nie będzie dowodów jego winy.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl