Agnieszka „pomyliłam guziki” Pomaska. Tak tłumaczy się polityk PO

Patryk Lubon/Gazeta Polska

Agnieszka Pomaska opowiedziała się za tym, aby w Radzie Europy odbyła się dyskusja na temat zmian zachodzących w Polsce. Wszystko wzięło w łeb, eurodeputowani zadecydowali inaczej. Przy okazji posłance Platformy wypomniano, że w temacie „ochrony kobiet” nie chciało jej się debatować. Polityk tłumaczyła, że… pomyliły jej się klawisze. Internauci nie zostawili na niej suchej nitki. „To Pani obecność w polityce jest raczej pomyłką”.
 
Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zdecydowało, że nie będzie „w trybie pilnym” dyskutować na temat zmian zachodzących w Polsce. Posłom Platformy Obywatelskiej nie udało się przeforsować pomysłu. Za było 98 osób, przeciw 89. Zwolennicy debaty nie zgromadzili dwóch trzecich głosów.

„Za” debatą byli Agnieszka Pomaska i Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej.



Posłance Pomasce zarzucono hipokryzję.

„Pani poseł, dlaczego więc, chcąc tak bardzo debatować o demokracji, zagłosowała Pani, przeciw debacie o "ochronie kobiet" Urgent3?”

– zapytał jeden z internautów.

Odpowiedź była zaskakująca.



 
Wykazano też, że poseł Platformy w jednym głosowaniu się myli w innym już nie.



Internauci potraktowali poseł PO bez litości. „Nie było skryptu jak głosować, a myślenie szkodzi” – napisał jeden z nich. „To Pani obecność w polityce jest raczej pomyłką”.

Przedstawiamy niektóre komentarze:







Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Dr Fedyszak-Radziejowska wskazuje na kolejny problem w wymiarze sprawiedliwości. "To powinno się zmienić"

/ screen TVP Info

- Dla przywrócenia praworządności na poziomie sądów i aresztów lepiej, gdyby pan senator przeszedł tę lekcję, może wówczas to środowisko przekonało, by tymczasowy areszt nie trwał tak długo. To czasem wygląda tak, że w czasie oczekiwania w areszcie widać słabość wymiaru sprawiedliwości. To jest rzecz, która powinna się zmienić - komentowała sprawę decyzji Senatu dotyczącej Stanisława Koguta dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, doradca prezydenta RP.

Pierwszym poruszanym w Woronicza 17 tematem była decyzja Senatu ws. senatora Stanisława Koguta. Senat nie wyraził bowiem zgody na jego zatrzymanie i tymczasowy areszt, o co wnioskowała prokuratura. Taka decyzja senatorów przyjęta została bardzo negatywnie w kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości.

- Nie wyobrażam sobie, żeby senatorowie decydowali nie mając dostępu do materiałów. Musi być jakieś merytoryczne odwołanie w odniesieniu do pewnych informacji (...) Dla przywrócenia praworządności na poziomie sądów i aresztów lepiej, gdyby pan senator przeszedł tę lekcję, może wówczas to środowisko przekonało, by tymczasowy areszt nie trwał tak długo. To czasem wygląda tak, że w czasie oczekiwania w areszcie widać słabość wymiaru sprawiedliwości. To jest rzecz, która powinna się zmienić

- stwierdził dr Fedyszak-Radziejowska.

Doradca z otoczenia prezydenta zaznaczyła także, że rozsądnym pomysłem byłoby sprawienie, by immunitet nie był dwustopniowy i jego zrzeczenie się nie wymagało dodatkowego głosowania w parlamencie nad zatrzymaniem czy aresztowaniem. Nie wykluczyła, że projekt taki zostanie niedługo opracowany przez Kancelarię Prezydenta.

Zebrani w studiu goście debatowali także nad sprawą objęcia kierownictwa nad wydziałem prawa na kieleckim Uniwersytecie Jana Kochanowskiego przez Jerzego Jaskiernię, w przeszłości zarejestrowanego jako tajny współpracownik bezpieki o pseudonimie "Prymus".

Dr Barbara Fedyszak-Radziejowska wskazała, że istotnym doświadczeniem przy takich sprawach była dla niej praca w Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej.Jaskiernia nie był kłamcą lustracyjnym

- Mniej więcej po połowie podzieliliśmy jako społeczeństwo w ocenie wagi tego, czy ktoś był TW czy nie. Na poziomie opinii publicznej problem jest złożony. Na poziomie funkcji kierowniczych sprawa wygląda inaczej, są zawody zaufania publicznego, gdzie osoba z agenturalną przeszłością lub kłamca lustracyjny jest niepożądany (...) Środowisko akademickie samo z siebie powinno jednak dbać o przestrzeganie pewnych reguł

 - powiedziała.

Za "nie najlepszą" decyzję uczelni z Kielc uznał także poseł PO, Czesław Mroczek

- To jest nienormalne, że tacy ludzie, takie dinozaury komunistyczne obejmują stanowiska na uczelniach. Brakuje etycznej i moralnej refleksji

- dodał Ryszard Czarnecki.

Goście Michała Rachonia skomentowali również słowa prof. Wiesława Biniendy w odniesieniu do wyników badań przeprowadzonych przez Franka Taylora w ramach prac podkomisji smoleńskiej.

- To nie był wypadek, to był zamach. Ładunki wybuchowe, które zostały zainstalowane w slocie, nie mogły być zainstalowane w Polsce, także odpowiedzialna za eksplozje jest Rosja

- powiedział prof. Binienda w programie TV Republika "10/04/2010. Fakty".

CZYTAJ WIĘCEJ: Dowody Franka Taylora nie pozostawiają złudzeń

Paweł Bejda z PSL wyraził obawę, że tego typu "wypowiedzi bezpośrednio oskarżające Rosję, czyli przecież mocarstwo, mogą doprowadzić do kryzysu politycznego".

- Prof. Binienda ma 100 razy większą wiedzę niż ja i panowie

- stwierdził krótko Ryszard Czarnecki.

Dr Fedyszak-Radziejowska podkreśliła konieczność oddania należytego szacunku osiągnięciom konferencji smoleńskich.

- Tam uczeni nie dostali żadnego grantu, złożyli się sami, by móc pracować. Spotkały ich szykany, dużo ryzykowali. Czas najwyższy, by politycy dostrzegli konferencje smoleńskie

- zaapelowała.

CZYTAJ WIĘCEJ: Końcowy dokument konferencji smoleńskich

 

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl