Słowa, z którymi trudno się nie zgodzić: TVP przypominała Biuro Propagandy KC PO-PSL

Piotr Galant/Gazeta Polska

  

Zdaniem Jarosława Gowina, media i demokracja w Polsce „były zagrożone, ale pod rządami poprzedniej koalicji”. – Telewizja Publiczna przypominała Biuro Propagandy KC PO-PSL – stwierdził wicepremier.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego był gościem Bogdana Rymanowskiego w programie „Jeden na jeden” w TVN24. Mówił tam m.in. o sprawie Trybunału Konstytucyjnego.

Zamach na praworządność i niezależność Trybunału Konstytucyjnego rzeczywiście się dokonał, ale w czerwcu i, co jest najgorsze, przy milczącej zgodzie prezesa TK i jego zastępcy. To, co my zrobiliśmy, jest wyciągnięciem wniosków z upadku autorytetu Trybunału Konstytucyjnego – podkreślał Gowin.

Dodawał też, że „w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, może przy użyciu nieco innych argumentów i z innych powodów”, w pełni popiera „stanowisko obozu rządzącego.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kolejne zmiany w TVP. Kraśko i Rudnik znikają z „Wiadomości”

Minister Gowin mówił też o manifestantach skupionych wokół Komitetu Obrony Demokracji. Zaznaczył, iż jest osobną sprawą „na ile ta diagnoza, że media czy demokracja w Polsce są zagrożone, jest słuszna”. – Owszem, były zagrożone, ale pod rządami poprzedniej koalicji. Telewizja Publiczna przypominała Biuro Propagandy KC PO-PSL. Natomiast my przywracamy pluralizm w mediach publicznych – tłumaczył wicepremier.

Mówiąc z kolei o Jacku Kurskim, podkreślił, że „jest człowiekiem wybitnie inteligentnym i ma niepowtarzalną szansę na to, by wpisać się – pozytywnie – w historię polskich mediów”. – Pierwsze decyzje personalne już są dla wielu zaskoczeniem, bo pokazują, że Kurski chce poszerzyć pluralizm – powiedział Jarosław Gowin.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVN24,niezalezna.pl,300polityka.pl


Wczytuję komentarze...

„Obywatel GH”? Zrobili film o Hajdarowiczu „z innej strony”. I puścili na stronie „Rzeczpospolitej”

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

"Rzeczpospolita" publikuje film dokumentalny o życiu Grzegorz Hajdarowicza. Tak, to ten sam - właściciel „Rzeczpospolitej". Żeby było zabawniej, w filmie przedstawiony zostaje jako człowiek, który w latach osiemdziesiątych walczył z systemem komunistycznym na ulicy, z kamieniami w ręku. A wszystko dzieje się pod znamiennym tytułem: "Obywatel GH. Grzegorz Hajdarowicz z innej strony”

Film „Obywatel GH. Grzegorz Hajdarowicz z innej strony” to prezentacja drogi życiowej krakowianina, zaangażowanego w młodości w KPN antykomunisty, który od kontestacji PRL szybko przeszedł do budowania polskiego kapitalizmu

- informują twórcy filmu, który dzisiaj ma swoją premierę na stronie internetowej poratlu wydawnictwa. 

Oto zapowiedź:

Wszyscy wiedzą, że Grzegorz Hajdarowicz jest właścicielem „Rzeczpospolitej". Niewiele osób jednak wie, że w latach osiemdziesiątych walczył z systemem komunistycznym na ulicy, z procą w ręku. Mało jest też w Polsce znana jego kariera jako producenta filmowego, a przecież za film „City Island” z hollywoodzkim gwiazdorem Andym Garcią dostał nagrodę publiczności na Tribeca Film Festival w Nowym Jorku. Takich wątków w jego życiorysie jest więcej. I temu właśnie służy ten film: pokazuje przedsiębiorcę od strony słabo w Polsce znanej

- tłumaczy Mikołaj Tocki, reżyser filmu i dyrektor ds. multimediów w Gremi Media.

Jedną z pierwszych decyzji Hajdarowicza po kupnie „Rzeczpospolitej” było zwolnienie Pawła Lisickiego z funkcji redaktora naczelnego dziennika. Było to odebrane jako zapowiedź nowej polityki redakcyjnej pisma. [polecam:http://niezalezna.pl/87491-podejrzana-prywatyzacja-rzeczpospolita-pod-lupa-sledczych]

Odsunięcie Lisickiego miało być gwarancją, że w „Rz” nie będą się ukazywały teksty uderzające w Platformę Obywatelską. Paweł Lisicki został naczelnym tygodnika „Uważam Rze”.

Gdy 30 października 2012 r. na łamach „Rz” miał się ukazać tekst Cezarego Gmyza o trotylu na wraku tupolewa, Grzegorz Hajdarowicz o 1:30 zadzwonił do  Pawła Grasia, a później obaj spotkali się przy śmietniku na ul. Wiejskiej. Rano artykuł wywołał polityczną burzę. Kolejne dni przyniosły nowe odsłony – Hajdarowicz publicznie skrytykował Cezarego Gmyza, a zarząd Presspubliki zatrudnił specjalnego pełnomocnika do spraw dziennikarskiej etyki. Okazał się nim Andrzej Sabatowski – znajomy Hajdarowicza z Krakowa. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: wirtualnemedia.pl, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl