Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Absurdalny atak "Wyborczej" na posła Macierewicza. Ten DOKUMENT powinni przeczytać

O Antonim Macierewiczu napisano setki artykułów, życiorys posła PiS znany jest doskonale, ale to nie przeszkadza "Gazecie Wyborczej", aby negować oczywiste fakty.

Autor:

O Antonim Macierewiczu napisano setki artykułów, życiorys posła PiS znany jest doskonale, ale to nie przeszkadza "Gazecie Wyborczej", aby negować oczywiste fakty. Tym razem "zajęli się" ucieczką z obozu internowania w Nowym Łupkowie, do której doszło w grudniu 1982 r.

Przed miesiącem w "Magazynie Świątecznym Gazety Wyborczej" ukazał się tekst Agnieszki Kublik i Wojciecha Czuchnowskiego z tytułem "Lista przebojów Antoniego Macierewicza", w którym wspomniano również powszechnie znaną historię ucieczki obecnego posła PiS z obozu internowania w Nowym Łupkowie. Znalazło się tam zdanie: "W stanie wojennym internowany w czterech obozach; z Łupkowa ucieka w karawanie".

I ten fragment rzekomo poirytował Jerzego Zająca, także byłego opozycjonisty, który napisał list do Kublik i Czuchnowskiego, aby przedstawić "prawdziwą wersję" wydarzeń z grudnia 1982 r. Jak można było się spodziewać, negowano fakt, że Macierewicz uciekł, że był pilnowany, że był to akt odwagi itp., itd. Jak to w "Gazecie Wyborczej"...

"Zdanie cytowane powyżej jest nieprawdziwe, kolejny już raz stykam się z mitem brawurowej ucieczki Antka Macierewicza z obozu internowanych. W rzeczywistości Antek Macierewicz opuścił szpital w Sanoku 2 lub 3 grudnia 1982 r. Tego szpitala nikt z ówczesnych władz już nie pilnował, przebywali tam zwykli pacjenci, byli też leczeni internowani z Nowego Łupkowa" - napisał Jerzy Zając w liście opublikowanym dwa dni temu przez "Wyborczą".

Na taką insynuację zareagował historyk dr Sławomir Ceckiewicz. Na Facebooku i twitterze zamieścił wpisy odnoszące się tej manipulacji.



Historyk na komentarzu nie poprzestał. Napisał również: "Na ten absurdalny zabieg złapało się wielu nawet przyzwoitych ludzi, więc publikuję dokument SB jednoznaczny w swoim przekazie..."

DOKUMENT SŁUŻBY BEZPIECZEŃSTWA DOTYCZĄCY UCIECZKI ANTONIEGO MACIEREWICZA

screen Facebook Sławomira Cenckiewicza

Przy okazji dr Cenkiewicz przypomniał tekst opublikowany pięć lat temu na portalu niezalezna.pl



CZYTAJ WIĘCEJ - SYLWETKA ANTONIEGO MACIEREWICZA

Autorka Justyna Błażejowski wspominała również ucieczkę ówczesnego opozycjonisty Antoniego Macierewicza.

"Zatrzymany 16 grudnia, internowany - trafił do ZK w Iławie, potem do ośrodka odosobnienia w Kielcach-Piaskach, do Załęża k. Rzeszowa i Nowego Łupkowa. Skierowany 9 listopada do szpitala w Sanoku, według dokumentów Służby Bezpieczeństwa zbiegł dziewięć dni później po kolejnej wizycie u stomatologa przyjmującego w sąsiednim budynku. Sam opowiadał, że wyszedł, kiedy pilnujący go strażnik na chwilę się oddalił. Wyjechał w karawanie. Przez następne lata ukrywał się, posługując fałszywymi dokumentami, mieszkał głównie u robotników i pracowników służby zdrowia (decyzję o internowaniu formalnie uchylono 23 XII 1982 r.)".

Autor:

Źródło: Twitter,niezalezna.pl,gazeta.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej